Na skróty
Money.plWiadomościArtykuły Armatnia salwa pożegnała parę prezydencką [GALERIA]
2010-04-18 08:25

Armatnia salwa pożegnała parę prezydencką

Autor: IAR, PAP, (AD), (BARD)

Armatnia salwa pożegnała parę prezydencką
[fot: PAP/Jacek Bednarczyk]

aktualizacja: 18:20

Trumny Lecha i Marii Kaczyńskich spoczęły w sarkofagu na Wawelu. Lech Kaczyński - dziękujemy - tak żegnał prezydenta tłum na krakowskim Rynku.

Po ceremonii pogrzebowej w Katedrze Wawelskiej, trumny Lecha i Marii Kaczyńskich zostały złożone na Wawelu w sarkofagu, znajdującym się w przedsionku krypty Piłsudskiego. Do krypty zeszło tylko kilka osób, w tym najbliższa rodzina prezydenta. W ostatniej drodze prezydenckiej parze towarzyszyła salwa armatnia.

Trumny z ciałami pary prezydenckiej były przewożone z Bazyliki Mariackiej na Wawel na obsypanych kwiatami armatnich lawetach, w asyście kompanii honorowej Wojska Polskiego. W kondukcie szli między innymi członkowie rodziny, biskupi, premier Donald Tusk i marszałek Sejmu, pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski.

Wkrótce po zakończeniu uroczystości krypta zostanie otwarta dla zwiedzających. Będzie czynna co najmniej do rana.

Prezydencką parę żegnało 150 tysięcy ludzi

Z Rynku Głównego orszak przeszedł na Wawel ostatnim odcinkiem Drogi Królewskiej - ulicą Grodzką. Pod Bazyliką Mariacką zebrało się około 45 tysięcy osób, by pożegnać prezydenta. Kolejne 100 tysięcy zgromadziło się na krakowskich Błoniach, a około 7 tysięcy - przy Sanktuarium w Łagiewnikach.

fot: PAP/Jacek Bednarczykfot: PAP/Jacek Bednarczyk zobacz całą galerięKonduktowi pogrzebowemu pary prezydenckiej towarzyszył dźwięk Dzwonu Zygmunta. Zabrzmiał, gdy trumny Lecha i Marii Kaczyńskich mijały usytuowany u stóp Wawelu Krzyż Katyński.

Płaczemy, bo byłeś dobrym człowiekiem

- Lech Kaczyński odszedł na wieczna wartę po długotrwałej wytężonej pracy i służbie - mówił na zakończenie mszy w Bazylice Mariackiej Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Marszałek podkreślił, że musimy wypełnić testament Lecha Kaczyńskiego, który zabiegał o prawdę o zbrodni katyńskiej.

- Solidarność upomniała się o wolność, o sprawiedliwość społeczną i o obecność krzyża w życiu publicznym. Tym wartościom dochowałeś wierności jak nikt. Dlatego jak zawsze z dumą będziemy mówić o tobie człowiek Solidarności - powiedział żegnając prezydenta szef NSZZ Solidarność Janusz Śniadek. - Świat pracy i prości, często ubodzy ludzie płaczą. Płaczemy, bo byłeś dobrym człowiekiem - zaznaczył Śniadek.

- Przez całe swoje życie, szanowny panie prezydencie, byłeś wiernym synem Kościoła i wiarygodnym świadkiem Chrystusowej Ewangelii. Twoją dewizą życiową były słowa Bóg, Honor i Ojczyzna - podkreślił prymas Polski abp Henryk Muszyński. - Honor - znakiem godności, wytrwałości i determinacji. Służba ojczyźnie - twoim powołaniem, celem i miejscem całego twojego życia. I za to dziś tu, w tym szczególnym miejscu, wypowiadamy wielkie Bóg zapłać.

Wcześniej nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk odczytał homilię przygotowaną przez kard. Sodano. Mszę koncelebruje kilkudziesięciu biskupów. - Dziś już nie zadajemy pytania dlaczego, dziś próbujemy odczytać sens tego, co się stało - mówił metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz w Bazylice Mariackiej w Krakowie.

Jak podkreślił kardynał Dziwisz, prezydent i jego żona zapłacili najwyższą cenę za pragnienie uczczenia pamięci pomordowanych w Katyniu bohaterów. Duchowny zaznaczył, że głębia smoleńskiej tragedii domaga się od nas szczególnej pamięci.

We mszy uczestniczy rodzina pary prezydenckiej, przedstawiciele najwyższych władz państwowych m.in. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk oraz delegacje zagraniczne, w tym m.in. prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, prezydent Horst Koehler, prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, prezydent Czech Vaclav Klaus, prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, są też przedstawiciele parlamentów narodowych kilku krajów.

- Siostry i bracia, z wielkim wzruszeniem stajemy przy ciałach prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pana profesora Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Zginęli w katastrofie lotniczej wraz z innymi ważnymi osobami z życia publicznego naszego państwa w czasie pełnienia swej służby - mówił kard. Stanisław Dziwisz przed wprowadzeniem trumien do świątyni.

fot: PAP/Tomasz Gzellfot: PAP/Stanisaw Rozpędzikfot: PAP/Jacek Bednarczyk zobacz całą galerię- Dziękujemy dobremu Bogu za wszelkie dobro, jakiego udzielił naszemu Narodowi przez ich wierną służbę, przez postawę pełną miłości, uczciwości i dobroci - podkreślił metropolita krakowski.

Para prezydencka wylądowała w Krakowie

Po godz. 9 na lotnisku w podkrakowskich Balicach wylądował samolot, na pokładzie którego były trumny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich. Stąd zostały one przewiezione ulicami miasta na uroczystości pogrzebowe.

Kolumna z dwoma czarnymi karawanami po opuszczeniu lotniska poruszała się liczącą około 15 kilometrów trasą, m.in. ulicą Księcia Józefa, na krakowski Salwator. Tam kolumna wjedzie w centrum Krakowa i przejedzie ulicami Kościuszki, Zwierzyniecką, Franciszkańską i Grodzką.

Wcześniej Ciała tragicznie zmarłej w katastrofie pod Smoleńskiem Pierwszej Pary przyleciały z Warszawy do Krakowa wojskowym samolotem CASA, należącym do 13. eskadry lotnictwa transportowego w Krakowie.

Trumna Lecha Kaczyńskiego przykryta jest Proporcem Prezydenta RP - identycznym jak przedwojenna Chorągiew Rzeczypospolitej, którą złożono na trumnie marszałka Józefa Piłsudskiego. Na trumnie Marii Kaczyńskiej jest biało-czerwona flaga.

Prezydent pożegnał się z Warszawą

Ceremonia pożegnalna rozpoczęła się w warszawskiej Archikatedrze św. Jana, gdzie przez całą noc trwało czuwanie przy trumnach. Przed godz. 7.00 metropolita warszawski arcybiskup Kazimierz Nycz odprawił tam krótkie nabożeństwo, po czym kondukt żałobny w asyście policji wyruszył w kierunku wojskowego lotniska Okęcie.

Trasa konduktu ułożona została tak, by przejechał on obok ważnych dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego miejsc. Jak mówił w sobotę prezydencki minister Jacek Sasin miało to być symboliczne pożegnanie pary prezydenckiej z Warszawą.


Wszystko o pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Trumny przejechały więc obok warszawskiego ratusza na pl. Bankowym, gdzie w latach 2002-2005 Lech Kaczyński pełnił funkcję prezydenta Warszawy; był pierwszym prezydentem stolicy wybranym w bezpośrednich wyborach.

Na pl. Bankowym, tak jak na całej trasie przejazdu konduktu, parę prezydencką żegnali warszawiacy. Na karawan rzucano kwiaty, głównie żółte tulipany.

Kondukt przejechał także koło Muzeum Powstania Warszawskiego, w którego tworzeniu Lech Kaczyński miał znaczący udział. Budowa tego muzeum, jednej z najnowocześniejszych placówek muzealnych w kraju, jest uznawana za jeden z sukcesów Lecha Kaczyńskiego. Jako prezydent stolicy, otworzył je w lipcu 2004 roku.

Te dwa miejsca - ratusz i Muzeum Powstania Warszawskiego - mówią o wkładzie Lecha Kaczyńskiego w dzieje Warszawy - uważa Sasin.

Na lotnisku nie było żadnych przemówień. Przy żałobnych dźwiękach orkiestry wojskowej trumny wniesiono na pokład samolotu. Po godz. 8.00 wojskowa CASA odleciała w kierunku lotniska w Balicach.
Po niespełna godzinie kondukt z trumnami Lecha i Marii Kaczyńskich dojechał na Okęcie. Na lotnisku prezydencką parę pożegnała m.in. najbliższa rodzina: córka - Marta z mężem, brat Marii Kaczyńskiej - Konrad Mackiewicz. Obecny był także minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński.

Na płycie lotniska czekała już wojskowa CASA w asyście Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, reprezentacji Straży Granicznej, Straży Pożarnej i Marynarki Wojennej. Przed lotniskiem czekali też gromadzący się od rana ludzie, którzy przynieśli ze sobą biało-czerwone flagi z kirem.

IAR , PAP , (AD) , (BARD)

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl
Donald Tusk znalazł się w arcytrudnej sytuacji 2014-06-16 06:00
Donald Tusk znalazł się w arcytrudnej sytuacji
Doradca prezydenta Tomasz Nałęcz chwali decyzję polskiego premiera, który zapowiedział, że dopiero dziś odniesie się do sprawy ujawnionych przez Wprost taśm.
Ustawa o OZE. Prosumenci to nie górnicy. Strajkować nie będą 2015-02-19 10:40
Ustawa o OZE. Prosumenci to nie górnicy. Strajkować nie będą
Skoro jako obywatele mamy zainwestować własne pieniądze w tworzenie OZE, to dlaczego rząd tak bardzo niechętnie godzi się na kupowanie od nas energii po godziwych cenach?
Wojna w PZ Cormay może zniszczyć wynalazek wart miliardy złotych 2015-04-17 05:56
Wojna w PZ Cormay może zniszczyć wynalazek wart miliardy złotych
Siemens i Phillips biły się o polskie urządzenie do badania krwi. BlueBox nie powstał, w zamian dostaliśmy batalię między byłym i obecnym prezesem o władzę w giełdowej spółce.
06:00 Prognoza walutowa. Euro i dolar zrównają się pierwszy raz od kilkunastu lat
06:00 OLX kazał płacić internautom za ogłoszenia. Ich reakcja była zaskakująca
06:01 Konkurs na nowego prezesa ZUS zakończy się fiaskiem?
Budowa dróg w Polsce. W ciągu dekady BGK wydał prawie 100 miliardów złotych 2015-04-19 16:24
Budowa dróg w Polsce. W ciągu dekady BGK wydał prawie 100 miliardów złotych
Wiceszef BGK ujawnił wydatki Krajowego Funduszu Drogowego w latach 2004-2014.
15:55 Wybory prezydenckie 2015. Kandydat skrajnej prawicy chce likwidacji ZUS
15:12 Polscy szefowie popełniają podstawowe błędy. Oto prawda o złych zachowaniach managerów
14:31 Deflacja w Polsce nie oznacza, że nic nie drożeje. Ceny tych produktów idą w górę
13:10 Wybory prezydenckie 2015. SLD nie da już pieniędzy na kampanię Ogórek