Na skróty
Money.plWiadomościArtykuły Biznesmeni do urzędów? Na to liczą posłowie
2008-10-22 14:38
Biznesmeni do urzędów? Na to liczą posłowie
fot: PAP/Jacek Turczyk

Biznesmeni do urzędów? Na to liczą posłowie

Poleć artykuł:


Projekt wstrząśnie skostniałymi strukturami samorządów - tak Radosław Witkowski z PO (na zdjęciu) mówi o zmianach w ustawie o pracownikach samorządowych.

Projekt rządowy zakłada m.in., że kandydaci na stanowiska kierownicze w samorządzie nie będą musieli mieć dwuletniego stażu w administracji, a jedynie trzyletnie doświadczenie zawodowe lub w prowadzeniu biznesu. Ma to zachęcić do pracy w administracji samorządowej osoby z doświadczeniem biznesowym.

Kluby PO, PSL i Lewica poparły w dzisiejszej debacie zmiany. PiS propozycje rządowe poprze, ale tylko gdy zostaną uwzględnione poprawki klubu zgłoszone do projektu.

Nowa ustawa ma zastąpić wielokrotnie nowelizowany dokument z 1990 roku o pracownikach samorządowych.

Ponieważ kluby PO, PiS i Lewica zgłosiły poprawki - projekt będzie ponownie rozpatrywany przez komisję samorządu terytorialnego i polityki regionalnej.

Według posła Lewicy Witolda Gintowta-Dziewiałtowskiego, przyjęcie takiego przepisu może mieć nieprzewidywalne skutki. Szczególnie że - jak dodał - nie określono jakie doświadczenia zawodowe musieliby mieć kandydaci na pracowników samorządowych.

Radosław Witkowski jako przykład pozytywnych zmian podał uelastycznienie czasu pracy pracowników samorządowych i wprowadzenie zasady, że to kierownik jednostki będzie określał warunki płacowe, co pozwoli na zatrudnienie fachowych kadr.

- Nie będzie przeszkód, aby pensja fachowca była równie wysoka jak w sektorze prywatnym - podkreślił.

Najwięcej kontrowersji wzbudziło rozwiązanie przyjęte w projekcie, aby w każdym urzędzie marszałkowskim, urzędzie gminy oraz starostwie zatrudniono sekretarzy, których zadaniem będzie m.in. organizacja pracy urzędu i zarządzanie zasobami ludzkimi.

- W małych gminach to stanowisko jest zbędne - ocenił Gintowt-Dziewiałtowski. Podobne stanowisko w tej sprawie ma PiS.

PiS nie podoba się, że sekretarzem będzie mogła zostać jedynie osoba z kilkuletnim stażem w samorządzie. Jerzy Rębek z PiS zwrócił uwagę, że nie będą mogli ubiegać się o tę funkcję pracownicy administracji publicznej np. zatrudnieni w ministerstwach.

Rębek ocenił, że nie jest dobre rozwiązanie polegające na tym, że sekretarza powołuje wójt, burmistrz albo prezydent miasta. Jego zdaniem, powołanie przez radę gminy, powiatu czy województwa daje większą szansę na niezależność działania sekretarza.

Zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Adam Leszkiewicz tłumaczył, że w zamyśle rządu sekretarz miał pełnić podobną rolę jak dyrektor generalny w korpusie służby cywilnej. Jego zdaniem, osoba pełniąca tę funkcję powinna znać praktykę pracy urzędu samorządowego.

ZOBACZ TAKŻE:

Kluby PiS, Lewicy i PSL zgłosiły także zastrzeżenia do zapisu mówiącego, że sekretarz nie może należeć do partii politycznej, ani jej tworzyć. To fikcja - ocenili.

Projekt zakłada wprowadzenie w samorządzie nowej kategorii pracowników - doradców i asystentów. Umowa o pracę będzie z nimi zawierana na czas pełnienia funkcji przez kierownika jednostki. Według Rębeka, status doradców i asystentów jest niejasny.

Klub Lewicy chce rozszerzenia katalogu osób, które nie będą mogły być powołane na funkcję sekretarza ze względu na popełnienie przestępstwa umyślnego o starostów i marszałków.

Rządowy projekt wprowadza ponadto obowiązek zatrudnienia na czas określony osoby po raz pierwszy podejmującej pracę w administracji. Określono w nim, na jakiej podstawie są zatrudniani pracownicy samorządowi - wyboru, powołania, umowy o pracę. Zrezygnowano z mianowania jako formy nawiązania stosunku pracy, które obecnie stosowane jest tylko w gminach.

Rząd przewiduje także możliwość zatrudniania na niektórych stanowiskach osób nie posiadających obywatelstwa polskiego.



(PAP)

Re: Biznesmeni do urzędów? Na to liczą posłowie

Andrzey12345 / 83.11.107.* / 2008-10-23 07:38
Juz teraz sporo kierownikow jest biznesmenami, w urzedzie jako kierownik, "po godzinach" prowadzi swoj biznes.

Re: Biznesmeni do urzędów? Na to liczą posłowie

gabriela3 / 83.23.64.* / 2008-10-22 23:38
ciekawi mnie tylko co się kryje pod możliwością zatrudniania, na niektórych/jakich?/ stanowiskach osób nie posiadających obywatelstwa polskiego.Ciekawe w polskich urzędach obcokrajowcy?
Dr Cox / 85.128.68.* / 2008-10-23 08:10
Wiadomo. Chińczycy :)

wg przepisów okres prowadzenia firmy nie liczy się do tzw. wysługi lat!!!

eks doradca / 145.237.68.* / 2008-10-22 17:41
Właśnie zamknęłam firmę i przeszłam do sektora publicznego, gdzie obowiązuje zasada: im dłuższy staż pracy, tym wyższe wynagrodzenie. Ponieważ przez 3 lata prowadziłam własną firmę doradczą, moja pensja jest niższa, niż gdybym była na etacie. Wedle naszego prawa, nawet gdybym była przez ten czas panią od podawania kawy, byle na etacie, moje doświadczenie byłoby "więcej warte"... Nie chodzi o pieniądze, w sumie niewielkie, tylko o oczywistą dyskryminację przedsiębiorców. To jest po prostu niepojęte
Kwachs / 89.74.170.* / 2008-10-22 19:22
Trzeba było zostać w biznesie. Prowadząc własną firmę doradczą, miałaś mniej, niż teraz w sektorze publicznym? Ciekawe, czy przyjmując do własnej firmy pracownika z doświadczeniem w sektorze publicznym dałabyś mu ekstra kasę za przepracowane lata na stołku państwowym? Obawiam się, że nie. Raczej w ogóle byś takiego nie chciała przyjąć do pracy najczęściej. Słowo "dyskryminacja" jest tu trochę nie na miejscu.
Bernard+ / 83.22.98.* / 2008-10-22 19:52
Problem polega na tym, że w sektorze publicznym jest dodatek za wysługę lat, który stanowi tam istotny składnik wynagrodzenia gdyż po 20 latach pracy a etacie obojętnie, jakim i gdzie dodatek ten wynosi 20% płacy podstawowej i dodatku funkcyjnego. Tymczasem dodatek ten wg badań wpływu na postawy pracownicze do niczego pracownika nie motywuje poza siedzeniem 8 godzin w urzędzie. Z punktu wpływu, na jakość pracy są to pieniądze stracone, bo jeżeli Goniec lub pracownik biura pocztowego w urzędzie po 20 latach chodzenia z pismami na pocztę i z powrotem ma 2000zł płacy podstawowej + 20% dodatku stażowego to otrzymuje 2400zł brutto. Zaś nowo przyjęty do urzędu magister administracji otrzymuje 1300zł brutto i musi przepracować 5 lat, aby otrzymał 5% dodatku w tym czasie jego wynagrodzenie wzrośnie do 1800zł +5% = 1890zł a Goniec z racji wieku poruszający się coraz wolniej podczas roznoszenia pism będzie już miał 2100 + 25%=2625zł.
Przykład jest wzięty z sytuacji znanej mi osobiście. Oto powód, dla którego tak trudno wymienić kadry w urzędach na lepiej wykształcone i sprawniejsze oraz bardziej zmotywowane do dobrej i sprawnej obsługi obywateli, bo przyznanie młodemu pracownikowi wyższego wynagrodzenia powoduje od razu pisanie anonimów donosów, że ktoś jest przez kierownika urzędu faworyzowany z przyczyn być może innych niż merytoryczne a poza tym tabele stawek są ustalane w ministerstwie właściwym do spraw administracji, więc problem prawidłowego wynagradzania za faktyczne wykonywanie w urzędzie wysoko wykwalifikowanej pracy istnieje. A przecież nie każdy staż pracy przekłada się na potrzebne umiejętności i doświadczenie zawodowe za to każdy staż pracy na etacie po zatrudnieniu urzędzie przekłada się na konkretne i to nie małe pieniądze.
pi.zd / 62.87.174.* / 2008-10-22 23:48
Racja !!!!!!!!!!!1

To, że Grecja się sypie, to dla nas dobrze 2012-05-16 06:05
To, że Grecja się sypie, to dla nas dobrze
Aleksander Grad mówi, czemu inwestorzy nie wrzucają nas do jednego worka z bankrutami.
Oto argumenty, za wyrzuceniem Grecji z Eurolandu 2012-05-16 06:00
Oto argumenty, za wyrzuceniem Grecji z Eurolandu
Bez względu na wynik wyborów, reform i tak nie będzie - pisze Łukasz Pałka.
Reklama

Wybieraj spośród dostawców energii

Optymalizacja energii przynosi duże oszczędności

Dziś każdy może zmienić dostawcę energii i wybrać najtańszą ofertę. Zobacz więcej »

Indeksy 30 proc. w dół. Zobacz, co później 2012-05-16 06:00
Indeksy 30 proc. w dół. Zobacz, co później
O tym, że Grecja będzie musiała wyjść ze strefy euro, przekonani są ekonomiści pytani przez Money.pl. Mówią też, co czeka rynki.
06:30 Grecy znów trzęsą walutami. Zobacz, ile za to zapłacisz
06:15 Kwaśniewski dla Money.pl: Polacy są rozsądni, bo wybrali mnie dwa razy
06:00 Tuskometr Money.pl. Zobacz, co naprawdę zrobił premier
Kijów i Rijad nasze. To dyplomatyczny sukces 2012-05-16 23:33
Kijów i Rijad nasze. To dyplomatyczny sukces
Dzisiejsze nominacje dają nam dobrą pozycję w unijnej dyplomacji - uważa minister spraw zagranicznych.
22:56 Ustawa emerytalna. Prezydent gotów podjąć "niepopularne decyzje"
18:54 Euro 2012. Polska zdała egzamin?
17:58 Sytuacja w służbie zdrowia. Jest coraz gorzej
17:31 Media publiczne w tragicznej sytuacji finansowej. Będą cięcia?
Powiązane tagi