2010-03-08 13:10
Bułgarscy lekarze rodzinni strajkują

Bułgarscy lekarze rodzinni rozpoczęli strajk, protestując przeciwko zaległościom w wypłatach z kas chorych - poinformowało radio publiczne w Sofii.
Pierwsi do protestów przystąpili lekarze rodzinni w miastach Kiustendił i Dupnica na południowym zachodzie oraz w Razgradzie na północnym wschodzie kraju. W Wielkim Tyrnowie lekarze przyjmują pacjentów tylko odpłatnie i nie wykonują usług, za które ma płacić kasa. Na drzwiach gabinetów wiszą apele protestacyjne i cenniki usług.
We wtorek do protestów dołączą lekarze w Sofii, Płowdiwie i innych miastach. W półtoramilionowej stolicy Bułgarii usługi medyczne opłacane przez kasy chorych ma świadczyć tylko jeden gabinet lekarski.
Przedstawiciele organizacji lekarzy rodzinnych podkreślają, że wstrzymanie wypłat nie pozwala lekarzom rozliczać się z personelem pomocniczym, w tym z pielęgniarkami, powoduje zaległości w opłacie czynszów za gabinety w należących do państwa przychodniach i w opłacie składek ubezpieczeniowych, za co nalicza się karne odsetki.
Po spotkaniu premiera Bojko Borysowa, ministra finansów Simeona Diankowa i zdrowia Bożidara Nanewa z przedstawicielami protestujących władze zobowiązały się rozpocząć wypłaty jeszcze w poniedziałek.
Lekarze zapowiedzieli jednak, że protestu nie przerwą, gdyż obietnice takie składane są nie po raz pierwszy w ostatnich miesiącach. Przypomnieli, że w przededniu świąt Bożego Narodzenia lekarze rodzinni także nie otrzymali należnych pieniędzy.
Minister zdrowia Nanew powiedział, że podjęto decyzję odblokowania 350 mln lewów (175 mln euro) z rezerw kas chorych, znajdujących się w banku centralnym.
Dodał jednak, że dla dofinansowania systemu zostaną podniesione składki na kasę, płacone przez obywateli. Podwyżka o 2 proc. miała wejść w życie z początkiem 2011 roku, lecz minister powiedział, że sytuacja wymaga przyspieszenia tego kroku. Obecnie składka wynosi 8 proc. dochodów: połowę płaci pracujący, a połowę - pracodawca.
W lutym przeciwko rządowej reformie systemu ochrony zdrowia, przewidującej zamknięcie około jednej trzeciej szpitali, protestowali pracujący w nich lekarze i pielęgniarki.
Lekarze nie są jedyną grupą, wobec której państwo zalega z wypłatami. Od jesieni 2009 roku z opóźnieniem wypłaca się szereg świadczeń socjalnych, w tym m.in. na dzieci, czy integrację osób niepełnosprawnych. Zadłużenie wobec firm za wykonane zamówienia państwowe sięga - według Bułgarskiej Izby Gospodarczej - 600 mln lewów (300 mln euro).
Jako przyczynę takiego stanu rzeczy, analitycy w Sofii uważają z jednej strony kryzys gospodarczy i drastyczną redukcję wpływów do budżetu z podatków i ceł, a z drugiej dążenie ministerstwa finansów do utrzymania równowagi budżetowej, koniecznej dla kandydowania Bułgarii do strefy euro.
ZOBACZ TAKŻE:

[fot: juhansonin/CC/Flickr]
Bułgarscy lekarze rodzinni strajkują
Autor: Ewgenia Manołowa
Poleć artykuł:

Bułgarscy lekarze rodzinni rozpoczęli strajk, protestując przeciwko zaległościom w wypłatach z kas chorych - poinformowało radio publiczne w Sofii.
Pierwsi do protestów przystąpili lekarze rodzinni w miastach Kiustendił i Dupnica na południowym zachodzie oraz w Razgradzie na północnym wschodzie kraju. W Wielkim Tyrnowie lekarze przyjmują pacjentów tylko odpłatnie i nie wykonują usług, za które ma płacić kasa. Na drzwiach gabinetów wiszą apele protestacyjne i cenniki usług.
We wtorek do protestów dołączą lekarze w Sofii, Płowdiwie i innych miastach. W półtoramilionowej stolicy Bułgarii usługi medyczne opłacane przez kasy chorych ma świadczyć tylko jeden gabinet lekarski.
Przedstawiciele organizacji lekarzy rodzinnych podkreślają, że wstrzymanie wypłat nie pozwala lekarzom rozliczać się z personelem pomocniczym, w tym z pielęgniarkami, powoduje zaległości w opłacie czynszów za gabinety w należących do państwa przychodniach i w opłacie składek ubezpieczeniowych, za co nalicza się karne odsetki.
Po spotkaniu premiera Bojko Borysowa, ministra finansów Simeona Diankowa i zdrowia Bożidara Nanewa z przedstawicielami protestujących władze zobowiązały się rozpocząć wypłaty jeszcze w poniedziałek.
Lekarze zapowiedzieli jednak, że protestu nie przerwą, gdyż obietnice takie składane są nie po raz pierwszy w ostatnich miesiącach. Przypomnieli, że w przededniu świąt Bożego Narodzenia lekarze rodzinni także nie otrzymali należnych pieniędzy.
Minister zdrowia Nanew powiedział, że podjęto decyzję odblokowania 350 mln lewów (175 mln euro) z rezerw kas chorych, znajdujących się w banku centralnym.
Dodał jednak, że dla dofinansowania systemu zostaną podniesione składki na kasę, płacone przez obywateli. Podwyżka o 2 proc. miała wejść w życie z początkiem 2011 roku, lecz minister powiedział, że sytuacja wymaga przyspieszenia tego kroku. Obecnie składka wynosi 8 proc. dochodów: połowę płaci pracujący, a połowę - pracodawca.
W lutym przeciwko rządowej reformie systemu ochrony zdrowia, przewidującej zamknięcie około jednej trzeciej szpitali, protestowali pracujący w nich lekarze i pielęgniarki.
Lekarze nie są jedyną grupą, wobec której państwo zalega z wypłatami. Od jesieni 2009 roku z opóźnieniem wypłaca się szereg świadczeń socjalnych, w tym m.in. na dzieci, czy integrację osób niepełnosprawnych. Zadłużenie wobec firm za wykonane zamówienia państwowe sięga - według Bułgarskiej Izby Gospodarczej - 600 mln lewów (300 mln euro).
Jako przyczynę takiego stanu rzeczy, analitycy w Sofii uważają z jednej strony kryzys gospodarczy i drastyczną redukcję wpływów do budżetu z podatków i ceł, a z drugiej dążenie ministerstwa finansów do utrzymania równowagi budżetowej, koniecznej dla kandydowania Bułgarii do strefy euro.
ZOBACZ TAKŻE:
| Ewgenia Manołowa | (PAP) |
skomentuj artykuł
2012-05-16 17:58
Sytuacja w służbie zdrowia. Jest coraz gorzej Sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest gorsza niż przed rokiem. Wydłużył się czas oczekiwania na leczenie i pogorszył dostęp do leków. |
|
| 15:50 | Uwaga na lekarzy. Wpisują złe dane |
| 20:02 | Zakaz palenia w miejscach publicznych budzi emocje w Bułgarii |
| 10:15 | Jemen: Ambasador Bułgarii uniknął próby uprowadzenia |
| 16:03 | Korupcja w Bułgarii dotyka prawie wszystkich celników |
2012-05-16 06:05
To, że Grecja się sypie, to dla nas dobrze Aleksander Grad mówi, czemu inwestorzy nie wrzucają nas do jednego worka z bankrutami. |
2012-05-16 06:00
Oto argumenty, za wyrzuceniem Grecji z Eurolandu Bez względu na wynik wyborów, reform i tak nie będzie - pisze Łukasz Pałka. |
Reklama
Płacisz dużo za energię?
Obniż koszty w prosty sposób
Monitoruj parametry zużycia energii elektrycznej i obniż ceny do minimum więcej »
2012-05-16 06:00
Indeksy 30 proc. w dół. Zobacz, co później O tym, że Grecja będzie musiała wyjść ze strefy euro, przekonani są ekonomiści pytani przez Money.pl. Mówią też, co czeka rynki. |
|
| 06:30 | Grecy znów trzęsą walutami. Zobacz, ile za to zapłacisz |
| 06:15 | Kwaśniewski dla Money.pl: Polacy są rozsądni, bo wybrali mnie dwa razy |
| 06:00 | Tuskometr Money.pl. Zobacz, co naprawdę zrobił premier |
2012-05-16 23:33
Kijów i Rijad nasze. To dyplomatyczny sukces Dzisiejsze nominacje dają nam dobrą pozycję w unijnej dyplomacji - uważa minister spraw zagranicznych. |
|
| 22:56 | Ustawa emerytalna. Prezydent gotów podjąć "niepopularne decyzje" |
| 18:54 | Euro 2012. Polska zdała egzamin? |
| 17:31 | Media publiczne w tragicznej sytuacji finansowej. Będą cięcia? |
| 16:04 | Agent Tomek cieszy się z wyroku. "Szkoda, że tyle to trwało" |
-
2012-05-161,6 mld zł na reklamę w Polsce. Jest spadek
-
2012-05-16Tablica.pl o wyrzuceniu z Google: "Nie korzystaliśmy z SWL-i"
-
2012-05-15Google znów wyrzuca serwisy. Kto dostał filtr?
Powiązane tagi




