wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Demonstracje w Kijowie. To przełomowy dzień dla Ukrainy [GALERIA]

Demonstracje w Kijowie. To przełomowy dzień dla Ukrainy

Fot. PAP/EPA

Napięta sytuacja na ulicach Kijowa. Doszło do starć z milicją, a uczestnicy demonstracji zajęli siedzibę władz miasta. W burdach, do jakich doszło pod siedzibą administracji prezydenckiej został ranny w głowę dziennikarz z Polski, Paweł Pieniążek. Miał zostać wielokrotnie uderzony milicyjną pałką.

[Aktualizacja 17:35]

Ponad sto tysięcy osób bierze udział w proeuropejskiej i antyrządowej demonstracji w Kijowie. Protestujący, głównie mieszkańcy stolicy, krzyczą Precz z bandą!, a także inne hasła wzywające do obalenia prezydenta Wiktora Janukowycza

Pierwszy ofiarą protestujących padł kijowski ratusz, który został obrzucony kamieniami, wybito w nim kilka szyb na parterze. Demonstranci próbowali wtargnąć do budynku. Wśród nich była działaczka pozarządowa Tetiana Czornowoł, która przypomniała, że władze od ponad roku nie chcą zorganizować w Kijowie wyborów mera, obawiając się przegranej. - To kijowianie mają decydować, czy na placu Niepodległości ma stać choinka, czy namiot zwolenników integracji europejskiej - zaznaczyła Tetiana Czornowoł.

Grupa demonstrantów z radykalnej, marginalnej organizacji Bractwo próbowała wedrzeć się na teren siedziby prezydenckiej administracji. Milicja użyła granatów hukowych. Demonstranci ruszyli też w stronę siedziby rządu. Na podwórku budynku są funkcjonariusze oddziałów specjalnych Berkut.

"To będzie punkt zwrotny"

Wiele osób przyszło na protest z dziećmi. Chcą pokazać, że nie dają się zastraszyć władzy, która rozpędziła wczoraj przed świtem pokojową demonstrację na placu Niepodległości.

- Boję się, tylko głupi się nie boi, jestem rozsądnym, nie biednym człowiekiem, mam co stracić, ale i tak wychodzę na ulicę, bo mi się to nie podoba - powiedział dziennikarzom jeden z demonstrantów.

- Dzisiejsza demonstracja to będzie punkt zwrotny - albo eskalacja dalszych manifestacji sprzeciwu wobec władzy, albo powolne wygaszanie protestów, co wcale nie oznacza załatwienia sprawy - uważa Grzegorz Gromadzki analityk z Instytutu Spraw Publicznych.

Ukraina wre. Wielkie demonstracje w Kijowie
  • fot: PAP/EPA
  • fot: PAP/EPA
  • fot: PAP/EPA
  • fot: PAP/EPA

Jak tłumaczył, Ukrainę czeka bardzo trudny rok 2014, w którym odbędzie się kampania przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku. Analityk przypomniał też, że Ukraina ma bardzo poważny problem ekonomiczny, bowiem jest na skraju bankructwa jeżeli chodzi o finanse publiczne. - Tak więc trudno dokładnie przewidzieć, co się wydarzy - powiedział Grzegorz Gromadzki.

Janukowycz studzi nastroje

Tymczasem prezydent Wiktor Janukowycz przekonuje w oficjalnym oświadczeniu, że zrobi wszystko, by przyspieszyć proces zbliżenia Kijowa do Brukseli. Zaznacza jednak, że Ukraińcy muszą być traktowani jak równoprawni partnerzy. Prezydent przekonuje, że równowaga w integracji Ukrainy ze Wspólnotą Europejską leży w interesie narodowym.

Wiktor Janukowycz przedstawił swoje stanowisko w oświadczeniu upamiętniającym referendum, w wyniku którego Ukraina odłączyła się od Związku Radzieckiego. Głosowanie powszechne odbyło się 1 grudnia 1991 roku.

Protesty na Ukrainie rozpoczęły się 21 listopada, kiedy rząd ogłosił, że wstrzymuje przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Codziennie na placu Niepodległości zbierało się od kilku do kilkunastu tysięcy osób. Najwięcej przyszło w zeszłą niedzielę, kiedy sto tysięcy osób wypełniło niemal całą główną ulicę stolicy - Chreszczatyk. Wczoraj przed świtem na plac wtargnęły oddziały specjalne Berkut. Brutalnie zaatakowały tysiąc manifestantów, którzy zostali tam na noc. Funkcjonariusze bili pałkami i kopali wszystkich nawet leżących i nie czyniących oporu. Wśród rannych jest dwóch Polaków.

Polscy politycy już w Kijowie

Zdaniem Grzegorza Gromadzkiego pobicie polskich obywateli nie wpłynie na zaangażowanie naszych władz w sprawy ukraińskie. - Nadal będzie bardzo silne zaangażowanie zarówno prezydenta jak i rządu (...) natomiast jest coraz większa świadomość Polski co do tego kto jest po drugiej stronie rozmówcą - tego typu wydarzenia nie pozostawiają wątpliwości kim jest Janukowicz - powiedział analityk z Instytutu Spraw Publicznych. W związku z wczorajszym incydentem polski MSZ wezwał ambasadora Ukrainy w Polsce. Spotkanie zaplanowano na 14.00.

Polscy politycy z różnych środowisk wspólnie wspierają demonstrantów w Kijowie. Podczas wiecu, na mównicy stali obok siebie między innymi prezes PiS Jarosław Kaczyński, europoseł PO Jacek Protasiewicz i doradca prezydenta Henryk Wujec. Jarosław Kaczyński - przemawiając z podestu z napisem Ukraina to Europa - podkreślał, że miejsce Ukraińców jest we Wspólnocie.

- Polacy trzymają drzwi do UE otwarte, zawsze będziemy was popierali - mówił do Ukraińców zgromadzonych na niedzielnej demonstracji w Kijowie wiceszef Parlamentu Europejskiego, europoseł PO Jacek Protasiewicz. Oświadczył również, że przemawia w imieniu prezydenta i premiera Polski.

Na wiecu na Majdanie obecny był również były premier i były przewodniczący PE i Jerzy Buzek.

Czytaj więcej w Money.pl
Wielka manifestacja na Ukrainie. Co zrobi policja?
Dzisiejszy protest nabrał wymiaru antyrządowego. Zaangażowali się w niego politycy, sportowcy i artyści.
Ukraińska opozycja mobilizuje siły
Jeżeli ludzie chowają się w cerkwi, to nie jest władza, a najeźdźcy - przekonują protestujący.
Janukowycz zapewnia: Nie rozpędzę protestów
W nadanym dziś wywiadzie telewizyjnym Janukowycz odpowiadając na pytanie, czy milicja będzie likwidować protesty Janukowycz powiedział: Nie, nie będzie (...). To przecież pokojowa akcja.


Polacy trzymają drzwi do UE otwarte, zawsze będziemy was popierali - mówił do Ukraińców zgromadzonych na niedzielnej demonstracji w Kijowie wiceszef Parlamentu Europejskiego, europoseł PO Jacek Protasiewicz.
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
T.
81.190.62.* 2013-12-01 23:09
Demonstracje ?
Ja widziałem grupy bojówkarzy wzajemnie okładających się pałkami ,pięściami oraz tych co wybijali szyby wystawowe i niszczyli wszystko co na drodze napotykali.Była to okazja do rozrób i bijatyk między sobą. Natomiast nieświadomych swoich poczynań ,inaczej chętnych do "Europy", była zaledwie garstka ludzi.
ponury424
31.174.252.* 2013-12-01 20:40
Na Ukrainie dochodzi do próby obalenia demokratycznie wybranego prezydenta i rządu, jest to bezprecedensowa próba wymuszenia na demokratycznie wybranych władzach Ukrainy podpisania traktatu stowarzyszeniowego z unią europejską przy pomocy agitatorów i bojówkarzy obrzucających kamieniami siedzibę władz demokratycznego państwa, prezydent Janukowycz powinien zapewnić w kraju ład i porządek korzystając z uprawnień konstytucyjnych, jaka rolę spełniają tam wysłannicy z Polski i kogo oni reprezentują, jest to mieszanie się w wewnętrzne sprawy demokratycznego państwa, dokonania towarzystwa zarządzającego Polską pod szyldem demokracji od ponad 20 lat: wyprzedaż majątku narodowego za bezcen tzw. "prywatyzacja" 2,5 miliona Polaków żyje poniżej granicy ubóstwa, ponad 2 miliony wyemigrowało z Polski za chlebem, pod względem przyrostu naturalnego na 220 sklasyfikowanych państw Polska zajmuje 212 miejsce jest to kraj wymierający, powinni pochwalić się tymi osiągnięciami przed narodem Ukraińskim, w Polsce podczas obchodów Święta Niepodległości 11 listopada w 2011 i 2012 roku rząd Polski któremu przewodzi pan Tusk wysłał przeciw pokojowemu marszowi w Warszawie tysiące policjantów którzy strzeli do Polaków używając strzelb gładkolufowych o dużej średnicy pocisku oraz armatek wodnych, w prasie uczestników pokojowego marszu nazywano nacjonalistami oskarżając o faszyzm i ci państwo wciągają inny kraj do tego eurokołchozu, pogratulować dobrego samopoczucia, ramię w ramię idą państwo Kwaśniewski, Tusk, Kaczyński, Komorowski, Wujec i inni, wszyscy ci państwo pokazali swoją prawdziwą twarz.
Uuurrrrraaaaa, sk...synskij Narod
46.15.99.* 2013-12-01 18:41
Moze Jareczek przywiezie sliwe od ukrainskiej paly i w glorii bohatera bedzie brylowal po sralonach. Niezaleznosc i wolnosc, likwidacja postsowieckich aparatczykow odsuniecie ich dozywotnio od wladzy, a za korupcje dozywotni zakaz zajmowania stanowisk. To wtedy mozemy z Ukraina rozmawiac, wczesniej won, niech batiuszka Putin sie z nimi brata. Ukraincy sa niebezpieczni i udowodnili(UPA) w historii ze nie mozna im ufac. Oni Polakow nienawidza, takze Jareczek wiecej tam obudzi wrogow UE niz ta zlodziejka Tymoszenko.
Zobacz więcej komentarzy (14)