
"Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Minister finansów zapewniał w Sejmie, że "w Polsce nie ma szalejącej drożyzny". Jacek Rostowski podczas sejmowej debaty na ten temat podkreślił, że Polska ma jeden z najniższych wskaźników inflacji w regionie.
Szef resortu finansów jednocześnie zaznaczył, że odpowiedzialność za wzrost cen w gospodarce ciąży na Banku Centralnym i poprzedniej ekipie rządzącej.
Minister finansów zaprzeczył informacjom przedstawianym przez PiS, że wzrost cen nastąpił po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska:
Szef resortu finansów przedstawił strategię działań na przyszły rok, które w sposób pośredni będą wpływać na zmniejszenie ustabilizowanie cen. Jacek Rostowski wśród prezentowanych rozwiązań wymienił między innymi zmianę w ordynacji podatkowej oraz nowelizację ustawy o podatku PIT, w ramach której zostanie rozszerzona ulga prorodzinna.
- ZOBACZ TAKŻE:
- Boimy się inflacji
- W całym kraju jest tak samo drogo
- PiS wie, jak zlikwidować drożyznę
| (IAR) |
2012-05-09 19:50
Podwyższenie wieku emerytalnego już po drugim czytaniu w Sejmie PO, PSL i część Ruchu Palikota będzie głosować za projektem ustawy wydłużającej wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67. roku życia. Posłowie PiS, SLD oraz Solidarnej Polski będą głosować przeciw. |
|
| 06:57 | Praca w Polsce. Jest coraz lepiej |
| 09:05 | Nowa wiceminister u Rostowskiego. Kim jest? |
| 09:23 | Posłowie będą debatować nad odwołaniem Arłukowicza |
| 10:43 | W Sejmie o budżecie. Będą podwyżki dla mundurowych? |
2012-05-16 06:05
To, że Grecja się sypie, to dla nas dobrze Aleksander Grad mówi, czemu inwestorzy nie wrzucają nas do jednego worka z bankrutami. |
2012-05-16 06:00
Oto argumenty, za wyrzuceniem Grecji z Eurolandu Bez względu na wynik wyborów, reform i tak nie będzie - pisze Łukasz Pałka. |
2012-05-16 06:00
Indeksy 30 proc. w dół. Zobacz, co później O tym, że Grecja będzie musiała wyjść ze strefy euro, przekonani są ekonomiści pytani przez Money.pl. Mówią też, co czeka rynki. |
|
| 06:30 | Grecy znów trzęsą walutami. Zobacz, ile za to zapłacisz |
| 06:15 | Kwaśniewski dla Money.pl: Polacy są rozsądni, bo wybrali mnie dwa razy |
| 06:00 | Tuskometr Money.pl. Zobacz, co naprawdę zrobił premier |
2012-05-16 23:33
Kijów i Rijad nasze. To dyplomatyczny sukces Dzisiejsze nominacje dają nam dobrą pozycję w unijnej dyplomacji - uważa minister spraw zagranicznych. |
|
| 22:56 | Ustawa emerytalna. Prezydent gotów podjąć "niepopularne decyzje" |
| 18:54 | Euro 2012. Polska zdała egzamin? |
| 17:58 | Sytuacja w służbie zdrowia. Jest coraz gorzej |
| 17:31 | Media publiczne w tragicznej sytuacji finansowej. Będą cięcia? |
-
2012-05-161,6 mld zł na reklamę w Polsce. Jest spadek
-
2012-05-16Tablica.pl o wyrzuceniu z Google: "Nie korzystaliśmy z SWL-i"
-
2012-05-15Google znów wyrzuca serwisy. Kto dostał filtr?





Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Jest ogólna zgod na drożyznę, media siedzą cicho by nie zaszkodzić swoim pampersowym ulubieńcom. Żeby czereśnie w sezonie kosztowąły 10-12 kg , to sprawka Kaszyńskiego , cżłowieku do kabaretu, można wymienić tu wielką listę podyżek cen tylko szkoda czasu i nerwów !
Woda tez zdrożała przez PiS z 5,3 na 7,5 zł/m3.
Dlaczego w Polsce sa najdroższe samochody w UE mądralo ?
Dlaczego np Toyota Yaris w USA kosztuje 11 000 USD a u nas 45 000 zł. , dlaczego mądralo ?
Też PiS tu ustalił ?!!!!
co za barany.
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Ponad dwie trzecie Polaków nie widzi szans na to, że rząd Donalda Tuska obniży podatki od dochodów w ciągu najbliższych 2 lat - wynika z badania przeprowadzonego przez SMG/KRC na zlecenie Money.pl.
Jedynie 26 proc. ankietowanych wciąż ma nadzieję, że zmiany zostaną wprowadzone w życie, z czego 7 procent jest tego pewnych.
Co ciekawe najmniej zmian spodziewają się osoby do 34 roku życia. 75 proc. z nich nie wierzy w niższe podatki. Tego samego zdania jest 53 proc. obywateli powyżej 60 roku życia.
Z badań wynika również, że poziom wykształcenia Polaków oraz miejsce ich zamieszkania nie ma większego wpływu, co do oczekiwań na temat obniżenia przez rząd podatków. W gronie osób z większych miejscowości oraz lepiej wykształconych znalazło się mniej osób niezdecydowanych.
Sondaż telefoniczny Millward Brown SMG/KRC na zlecenie portalu Money.pl przeprowadzony w dniach 20-23 czerwca na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1003 respondentów. Szacunkowy błąd pomiaru wynosi +/- 3
Obecnie podatki płacimy nie tylko od pensji czy od zysków z prowadzenia działalności gospodarczej. Z początkiem grudnia 2001 roku pojawił się podatek Belki, którym opodatkowano zyski z lokat bankowych. Począwszy od 2004 roku podatek płacimy również od tego co zarobimy na sprzedaży papierów wartościowych bądź jednostek funduszy inwestycyjnych.
Z kolei od stycznia 2007 roku obowiązuje 19 proc. stawka podatku od zysków ze sprzedaży nieruchomości. Z tego krótkiego zestawienia jasno wynika, podatki wchodzą w coraz to nowe dziedziny aktywności gospodarczej obywateli.
Politycy zapowiadane - zwykle przed wyborami - zmiany w podatkach odsuwają w czasie, co sprawia, że stają się coraz mniej realne. PO zapowiadała, że większość obciążeń obniży, a niektóre nawet zlikwiduje.
Tymczasem jedyną obniżkę, która nastąpi, zawdzięczać będziemy poprzedniemu rządowi koalicji PiS-LPR-Samoobrona. On przeforsował obniżkę podatków od przyszłego roku.
Od dochodów uzyskanych w 2009 roku (czyli rozliczając się na początku 2010 roku) będziemy płacić podatki według korzystniejszej dwustopniowej skali podatkowej (18 i 32 proc.). Na tym zmiany się prawdopodobnie zakończą, bo obecny rząd nie kwapi się realizacji przedwyborczych obietnic.
Nie tylko zniknął temat dalszego obniżenia podatku PIT, nie wspominając o już o wprowadzenia słynnej jednej 15-procentowej stawki, ale też zrobiło się cicho o likwidacji podatku Belki.
Jak wynika z poprzedniego badania na zlecenie Money.pl, aż 35 procent Polaków spodziewa się, że będzie się żyło gorzej. Powodów do obaw nie brakuje, a głównym z nich są rosnące ceny.
Pokaż tylko 5 (słownie pięć) ustaw z dziedziny reformy gospodarki, finansów publicznych, które przedstawił ten rząd w ciągu roku. No i pokaż które z nich zostały sparaliżowane.
Potrafisz ???
Wątpię.
A przy okazji zwróć uwagę, że PO-PSL posiada większość parlamentarną a z zaprzyjaźnionym SLD są w stanie przepchnąć wszystko.
Jak na razie podam tobie przykład nowelizacji prawa budowlanego. Latem ub. roku PO, PSL. SLD, gotową ustawę odesłała do "konsultacji społecznych". Jednym słowem ją u...d..upili. Zapowiedzieli po wyborach natychmiastową lepszą. Podobno ma wrócić. Lekko licząc mamy dwa lata opóźnienia.
Czy nie pamiętasz wypowiedzi działaczy PO "rolą opozycji nie jest pomagać rządowi"
Tymczasem jedyną obniżkę, która nastąpi, zawdzięczać będziemy poprzedniemu rządowi koalicji
PiS-LPR-Samoobrona. On przeforsował obniżkę podatków od przyszłego roku.
Poprzedni rząd przeforsował obniżkę, ale to już do tego rządu należy spełnienie tej obietnicy (dopięcie budżetu).
Ponadto ja akurat uważam za rozsądne próbowanie najpierw zrównoważyć budżet, a dopiero później obniżanie podatków.
aż 35 procent Polaków spodziewa się, że
będzie się żyło gorzej
wyniki takich sondaży zawsze takie są. Ludzie po prostu są pesymistami. I praktycznie nigdy te obawy się nie sprawdzają
Jeżeli obniżka zmniejsza wpływy to wymusza poprawianie budżetu.
To tak jak z kredytem. Zaciągnięty zmusza do oszczędności i spłacania. Z bieżących wydatków trudno inaczej zrezygnować i coś odłożyć..
A poprzedni rząd na dodatek
1. zlikwidował podatek drogowy od sam. dostawczych (3,5 T)
2. wprowadził ulgę prorodzinną
3. umożliwił małym firmom jednorazowe odliczenie VAT i od dochodu inwestycji do 50.000E rocznie.
Jeżeli obniżka zmniejsza wpływy to wymusza poprawianie budżetu.
krótkoterminowo (a tyle trwają zwykle rządy jednej partii) można po prostu zwiększać (bądź nie zmniejszać przy wzroście gospodarczym) deficyt
Zaciągnięty zmusza do oszczędności i spłacania. Z bieżących
wydatków trudno inaczej zrezygnować i coś odłożyć..
Ciekawa logika, zakładająca, że człowiek jest totalnym idiotą. Człowiek rozsądny (a takim powinien być premier i zwykle jest minister finansów) jednak zachowuje się trochę inaczej
Studencie, budżet to nie święta krowa.
Rozsądny człowiek mając duże długi nie zadłuża się coraz bardziej..
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
http://www.case.com.pl/strona--ID-o_case_ludzie,osoba_id-33,nlang-710.html
Sam sobie wybierz coś, co Ciebie zainteresuje
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Rozumiem ze 2 mln Naszych złotowek nielegalnie wydanych na podróż życia premierka Dyzmy obniżyły inflacje
"K**** nachalne, zuchwałe i bezczelne "
art . Stanisława Michalkiewicza -
http://www.bibula.com/new/display.php?textid=02283
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
gdyby robił , to zauwazyłby ze ceny zywnosci czasami zwyzkowały nawet dwucyfrowo(mam na mysli procentowe zwyzki)
ale minister moze mówic o niskiej inflacji, liczonej tak jak jest liczona
Ta wypowiedź to Tragedia i to jest nasz minister finansów ?
Obecna polityka cen regulowanych jest błędna, akcyza na paliwo i energię energetyczną zbyt wysoka, polityka wysokości kursów obligacji błęda, marazm w ustawach reformujących finanse.
Wymieniać można jeszcze długo, ale łatwiej zwalić na poprzedników może ktoś uwierzy.
Re: "Drożyzna to efekt błędnej polityki rządu Kaczyńskiego"
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/28047,chlebowski_drozyzna_jest_zjawiskiem_nie_tylko_polskim.html
DYPLOMOWANY MATOŁEK ?