Na skróty
Money.plWiadomościArtykuły Europa, czyli o sprawach najważniejszych, ważnych i mniej ważnych
2011-11-20 07:28
Europa, czyli o sprawach najważniejszych, ważnych i mniej ważnych
[fot: kprm.gov.pl]

Europa, czyli o sprawach najważniejszych, ważnych i mniej ważnych

Autor: Prof. Jan Winiecki

Poleć artykuł:


Irytuje mnie nieco używanie wielkich słów, grożenie katastrofą, czyli rozpadem Unii Europejskiej. W powodzi wielomówstwa polityków, nawet tych najważniejszych, jak kanclerz Merkel, czy prezydent Sarkozy, ginie - moim zdaniem - zdolność rozróżniania tego, co określiłem w tytule jako najważniejsze, ważne, czy wreszcie mniej ważne.

Tak dla Eurostrefy, jak i dla pozostałych krajów Unii (w tym i Polski). Nie jest bowiem tak, jak straszą wielcy naszej Europy, że każda sprawa: bankructwo Grecji, czy inne poważne zawirowanie (a będzie ich jeszcze wiele!), oznaczają koniec świata, a już w każdym razie - koniec Unii.

Uważam, iż wielcy naszej Europy popełniają grzech pychy uważając, iż jeśli stworzyli Eurostrefę, to automatycznie musi ona trwać na wieki wieków w takim kształcie, jaki jej nadali, gdyż nie wypada im przyznać się do ułomności tej konstrukcji. Strefa euro przetrwa zapewne, chociaż niekoniecznie w takim kształcie jak obecnie. Zmiany niewątpliwie będą oznaczać kompromitację polityczną jej twórców. I od tego chyba się nie ucieknie.

Ale pycha polityków obchodzi główne ich samych; nas głównie obchodzą jej koszty. Bowiem tworząc fałszywą alternatywę: strefa euro w obecnym kształcie, albo rozpad Unii, właściwie każe się wszystkim ponosić koszty tego co najważniejsze, gdy np. utracić można tylko to, co ważne.

Odrzucam tożsamość Unii i Eurostrefy (chociaż zapisana jest do tej pory w aktach prawnych). Powiedzmy otwarcie, że najważniejsza jest Unia jako unia celna i wspólny rynek. To są instytucje, które sprawdziły się historycznie i stanowią kościec programu integracji: wolny przepływ towarów, kapitału, stopniowo także siły roboczej i usług oraz swoboda zakładania przedsiębiorstw. Jest to też główne źródło szybszego wzrostu zamożności krajów Unii.

Takiej jednoznacznie pozytywnej oceny nie można już wydać unii monetarnej, z racji ułomności jej konstrukcji i zachowań państw członkowskich w ramach tych ułomnych reguł. Jej upadek byłby bardzo kosztowny, ale unię monetarną, z punktu widzenia jej korzyści, uznać należy za ważną dla państw członkowskich UE, ale nie najważniejszą. Nawet bez unii monetarnej korzyści unii celnej i współnego rynku pozostałyby ogromne.

Obok spraw najważniejszych i ważnych są jeszcze mniej ważne. To tzw. dorobek regulacyjny (acquis communautaire), który z punktu widzenia korzyści oceniam per saldo jak bardziej szkodliwy niż korzystny. Podobnie postrzegam unijną darmochę, czyli subsydia różnego rodzaju - od dotowania rolnictwa do wsparcia inwestycji.

Przy okazji, warto - jak sądzę - odnotować interesujące zróżnicowanie. Otóż to, co najważniejsze i co historycznie było źródłem sukcesów krajów UE to liberalne fundamenty Unii Europejskiej. To zaś, co przynosi wątpliwe korzyści, to biurokratyczna i planistyczna nadbudowa: Unia regulująca i rozdająca pieniądze. Europejska Unia Monetarna (EMU), popularnie zwana Eurostrefą , jest w rankingu ważności zawieszona gdzieś pomiędzy tymi najważniejszymi i tymi mniej ważnymi i wątpliwymi rozwiązaniami.

Dalej, warto spojrzeć z tej samej perspektywy - tego co korzystne i co się sprawdziło - także poza naszą Europę. Jeśli spojrzymy na te kraje, które najczęściej wymienia się jako wschodzących liderów, Chiny i Indie, to i o tych krajach można powiedzieć to samo. Źródła ich sukcesów, to mniej lub bardziej radykalna liberalizacja ekonomiczna, rozpoczęta przez Chiny po 1978 roku, a przez Indie w 1991 roku. To, co stwarza bariery w marszu naprzód, to dziedzictwo komunizmu w Chinach i biurokratycznego socjalizmu i planowania w Indiach. Warto i tym pamiętać, gdy tylu polityków stara się robić karierę, wieszając pasy na wolnym rynku... .

Czytaj w Money.pl
Frank po 3,4 zł. Włosi dobiją strefę euro?
Frank szwajcarski rekordowo drogi. Indeksy giełd osuwają się w dół. Wszystko przez obawy o wypłacalność Włoch.
Zabiorą Grekom i Włochom, to co kochają
O nadziejach w obu krajach po zmianie premierów pisze Arkadiusz Droździel.
Unia "przypieka Włochom stopy". Panika w USA
Niewypłacalność kraju może być nieuchronna - pisze amerykańska Rada ds. Stosunków Międzynarodowych.
Merkel widzi szansę dla Włoch, ale...
Wydaje się, że Włochy są na właściwej drodze, by odzyskać wiarygodność, ale czas nagli - oznajmiła niemiecka kanclerz.
Obama zdradza receptę na włoski kryzys
Prezydent USA Barack Obama wyraził przekonanie, że nie można porównywać sytuacji finansowej Włoch do położenia Grecji.



na marginesie: p. winiecki jest zdaje się członkiem RPP (jak prof. gilowska) i często się "wypowiada" na

M-W-AX-MICHAL / 78.9.149.* / 2011-11-20 20:28
tematy ekonomiczne (m.in. w money.pl) - chociażby dzisiejszy tekst zawierający polityczne motywy. Ale tzw. "wolne media III RP" oraz "wolni ekonomiści" (w tym prof. belka - prezes NBP) mówili o SZKODLIWOŚCI WYPOWIADANIA SIĘ NT. GOSPODARCZE P. PROF. GILOWSKIEJ i ... nie widzą nic złego gdy to samo robi prof. winiecki!

To, że Grecja się sypie, to dla nas dobrze 2012-05-16 06:05
To, że Grecja się sypie, to dla nas dobrze
Aleksander Grad mówi, czemu inwestorzy nie wrzucają nas do jednego worka z bankrutami.
Oto argumenty, za wyrzuceniem Grecji z Eurolandu 2012-05-16 06:00
Oto argumenty, za wyrzuceniem Grecji z Eurolandu
Bez względu na wynik wyborów, reform i tak nie będzie - pisze Łukasz Pałka.
Reklama

Skąd te fortuny?

Oto najbogatsi politycy świata

Majątek najbogatszego polityka w Gruzzji jest szacowany na 6,4 miliarda dolarów - połowę PKB Gruzji. więcej »

Indeksy 30 proc. w dół. Zobacz, co później 2012-05-16 06:00
Indeksy 30 proc. w dół. Zobacz, co później
O tym, że Grecja będzie musiała wyjść ze strefy euro, przekonani są ekonomiści pytani przez Money.pl. Mówią też, co czeka rynki.
06:30 Grecy znów trzęsą walutami. Zobacz, ile za to zapłacisz
06:15 Kwaśniewski dla Money.pl: Polacy są rozsądni, bo wybrali mnie dwa razy
06:00 Tuskometr Money.pl. Zobacz, co naprawdę zrobił premier
Kijów i Rijad nasze. To dyplomatyczny sukces 2012-05-16 23:33
Kijów i Rijad nasze. To dyplomatyczny sukces
Dzisiejsze nominacje dają nam dobrą pozycję w unijnej dyplomacji - uważa minister spraw zagranicznych.
22:56 Ustawa emerytalna. Prezydent gotów podjąć "niepopularne decyzje"
18:54 Euro 2012. Polska zdała egzamin?
17:58 Sytuacja w służbie zdrowia. Jest coraz gorzej
17:31 Media publiczne w tragicznej sytuacji finansowej. Będą cięcia?
Powiązane tagi