Oddala się wizja podwyżek cen energii
Autor: (IAR), (PAP)
ac">fot: PAP/Leszek Szymański
fot: PAP/Leszek Szymański
zobacz całą galerięNa konferencji podsumowującej unijny szczyt w Brukseli, premier Donald Tusk powiedział, że podjęto na nim ustalenia korzystne dla Polski.
Premier powiedział, że udało się przekonać przywódców ośmiu państw, aby decyzja w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego zapadła w grudniu jednomyślnie. Zdaniem Donalda Tuska, udało się zapobiec sytuacji, w której niektóre państwa UE bardzo ucierpiałyby przez dyrektywy pakietu. Chodzi przede wszystkim o kraje, które czerpią energię głównie z węgla.
Polska uzyskała od szefa Komisji Europejskiej Jose Barroso i prezydenta Francja Nicolasa Sarkozy'ego zapewnienie, że w sprawie pakietu energetyczno-klimatycznego będzie obowiązywało prawo weta. Wcześniej, pakiet miał być przyjęty większością głosów. To mogłoby oznaczać, że Polska nie będzie miała tylu sojuszników, by zablokować pakiet. Część pakietu jest niekorzystna dla Polski, której gospodarka jest oparta w większości na węglu.
Jak mówił szef rządu jeśli
będzie przeprowadzona próba narzucenia pakietu, który jest za
trudny dla Polski to znaczy, że go nigdy nie będzie. Jeśli my nie będziemy go w stanie zaakceptować, to co powie sto krajów
dużo biedniejszych od Polski? - pytał Tusk.
Donald Tusk poinformował również, że Lech Wałęsa znalazł się w składzie unijnej Grupy Refleksyjnej. Po długich negocjacjach w Brukseli, stolicach europejskich,
udało się wspólnie osiągnąć porozumienie co do kształtu Grupy
Refleksyjnej. To było bardzo ważne zdarzenie z punktu widzenia
Polski - powiedział Tusk na konferencji prasowej po
zakończeniu szczytu UE.
ZOBACZ TAKŻE:
| (IAR), (PAP) |
2012-04-13 20:09
Pakiet klimatyczny. Cel słuszny, ale za drogi dla Polski -Polska to drugorzędny gracz na drugorzędnym rynku, w skali świata się nie liczymy i świat zrobi swoje - stwierdził prezes spółki Energa Mirosław Bieliński. |
|
| 06:00 | Jerzy Buzek krytykuje pakt fiskalny |
| 15:34 | To finisz w sprawie paktu fiskalnego? Bruksela ujawnia |
| 12:41 | Kaczyński: Będziemy za to płacić i będzie to opłata suta |
| 15:19 | Zaatakowali Rosję w dniu szczytu z UE |
2012-05-21 06:00
Czy już należy wypłacać pieniądze z banku? Prof. Dariusz Filar mówi, co będzie z naszymi lokatami po wyjściu Grecji ze strefy euro. |
2012-05-21 06:00
Sprawdź, kiedy greckie problemy zostaną rozwiązane W jednej kwestii wszystkie najważniejsze partie są zgodne - pisze Paweł Zawadzki. |
2012-05-21 06:06
Euro po 5 złotych, 200 tys. Polaków na bruk, a raty kredytów w górę o... Nie wiemy, jak wyrzucić Grecję ze Eurolandu. Wiemy jednak, jak jej wyjście odbije się na nas. |
|
| 06:05 | TVP w tarapatach. Zaniżali zyski i straty o miliony |
| 07:05 | Co zrobi Facebook za 16 miliardów z giełdy |
| 04:50 | Debiut Facebooka na giełdzie. To musisz wiedzieć! |
2012-05-21 07:42
Polak terrorystą na szczycie NATO W Chicago? Polak mieszkający w Chicago został zatrzymany pod zarzutem planowania ataku z użyciem materiałów wybuchowych. |
|
| 07:36 | Rostowski: Grecki kryzys może zatrzymać tylko EBC |
| 07:22 | Sikorski o tarczy natyrakietowej: My się do niej nie palimy |
| 06:48 | Reklamacja wycieczki. Jak ją złożyć? |
| 06:44 | Agora robi wiosenne porządki. Które serwisy znikną z sieci? |
-
2012-05-21Agora robi wiosenne porządki. Które serwisy znikną z sieci?
-
2012-05-18Technologia ma działać i cieszyć. Saturn z nową kampanią
-
2012-05-17QR kody się sprawdzają. Ale tylko w sklepach z elektroniką





Re: Oddala się wizja podwyżek cen energii
Re: Oddala się wizja podwyżek cen energii
Pewne rezerwy w domowe w mieszkaniach.
Re: Oddala się wizja podwyżek cen energii
Re: Oddala się wizja podwyżek cen energii
Re: Oddala się wizja podwyżek cen energii
W kontekście Twoich rozważań, nie rozumiem gdzie jest groźba jakiegoś weta? Żyję w przekonaniu, że jak na dziś wszystkie decyzje muszą zapadać jednomyślnie. To nieprawda?
Re: Oddala się wizja podwyżek cen energii
Trzeba jeszcze sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego ten niegodziwy polityk tak usilnie próbował storpedować uczestnictwo Prezydenta Kaczyńskiego na szczycie w Brukseli?
W tym tygodniu, w poniedziałek wieczorem w program Teraz My spotkali się: prezydencki minister Michał Kaminski i minister w kancelarii premiera pan Sławomir Nowak. Kancelaria premiera zarzuciła prezydentowi Kaczyńskiemu, że zgodził się na ograniczenie emisji CO2 przez Polskę na szczycie Unii w marcu 2007 r. UE. Pod deklaracji końcową tego szczytu podpisał się prezydent Kaczyński, tak samo jak prezydenci innych krajów, jak Francji, krajów nadbałtyckich, Czech, Słowacji , Węgier, Malty czy Grecji. Reasumując na szczycie z marca 2007 padły deklaracje wszystkich bez wyjątku przywódców UE mające ratować naszą planetę przed skutkami nadmiernej emisji gazów cieplarnianych. I teraz wracam z powrotem do programu „Teraz My”. Zwykły zjadacz chleba obejrzał program, zmówił zdrowaśkę i poszedł spać w przekonaniu, że prezydent Kaczyński delikatnie mówiąc nawarzył piwa. W świadomości przeciętnego telewidza został utrwalony obraz złego, niekompetentnego, lekkomyślnego prezydenta Kaczyńskiego i dobrego, dbającego o interes Polaków premiera, który jedzie na szczyt UE, żeby błędy prezydenta naprawić. I nagle pojawia się problem; prezydent Kaczyński też chce jechać na szczyt. Jeżeli szczyt zakończy się sukcesem delegacji polskiej, to będzie to sukces pana premiera Tuska, lecz wspólny sukces premiera i prezydenta. A do tego nie można dopuścić. Do osiągnięcia mniejszości blokującej na szczycie w Brukseli wystarcza 91 głosów. Czy wymienione kraje mają taką blokującą mniejszość? Przed szczytem, na posiedzeniu COREPER (rada ambasadorów państw UE), aż dziewięć krajów mających 101 głosów było za tym, żeby niekorzystny dla nas system aukcji wprowadzać stopniowo. Wśród nich Polska, Grecja, Rumunia, Bułgaria, Malta, Litwa, a nawet Czechy. Reasumując Tusk doskonale sobie zdawał sprawę, że propozycje Komisji Europejskiej zgłoszone na szczycie UE zostaną skutecznie zablokowane. Posługując się propagandową tubą: tvn i tvn24 i kłamliwymi wypowiedziami swoich wiernych ministerialnych kundelków stworzył fałszywy obraz rzeczywistości. Z jednej strony głupi, niekompetentny, lekkomyślny Kaczyński, z drugiej strony polityk światowego formatu – premier rządu polskiego, któremu, dzięki wrodzonemu talentowi dyplomatycznemu udało się z m o n t o w a ć grupę krajów, które zablokowały niekorzystną dla Polski propozycję Komisji Europejskiej w sprawie ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. Pan Tusk wspierany przez swoich wiernych „ministerialnych towarzyszy”, swoim skandalicznym zachowaniem wobec głowy Państwa Polskiego w imię wąskich, egoistycznych, partykularnych interesów naraził na szwank dobre imię Polski, i to Panie Tusk Polacy Panu nigdy nie zapomną.
Po raz kolejny ten łobuz kłamie. Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu ze strony Parlamentu Europejskiego z 16 lipca 2008 pod tytułem „Pakiet klimatyczny” W tym artykule czytamy: Z artykuły tego wynika, że to nie Polska była inicjatorem sprzeciwu wobec propozycji Komisji Europejskiej drastycznego ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. A ten kłamczuch piszę, że cytuję: (...)”udało się p r z e k o n a ć przywódców ośmiu państw, aby decyzję w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego zapadła w grudniu jednomyślnie” Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo. Kraje o których pisze autor artykułu na stronie Parlamentu Europejskiego, już pod koniec 2007 roku zaczęły coraz bardziej zdecydowanie przeciwstawiać się propozycjom Komisji Europejskiej znacznego ograniczenia emisji CO2. Do krajów wyżej wymienionych dołączyła Grecja i Malta, i w pewnym dopiero momencie – Polska.
Trzeba jeszcze sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego ten niegodziwy polityk tak usilnie próbował storpedować uczestnictwo Prezydenta Kaczyńskiego na szczycie w Brukseli?
W tym tygodniu, w poniedziałek wieczorem w program Teraz My spotkali się: prezydencki minister Michał Kaminski i minister w kancelarii premiera pan Sławomir Nowak. Kancelaria premiera zarzuciła prezydentowi Kaczyńskiemu, że zgodził się na ograniczenie emisji CO2 przez Polskę na szczycie Unii w marcu 2007 r. UE. Pod deklaracji końcową tego szczytu podpisał się prezydent Kaczyński, tak samo jak prezydenci innych krajów, jak Francji, krajów nadbałtyckich, Czech, Słowacji , Węgier, Malty czy Grecji. Reasumując na szczycie z marca 2007 padły deklaracje wszystkich bez wyjątku przywódców UE mające ratować naszą planetę przed skutkami nadmiernej emisji gazów cieplarnianych. I teraz wracam z powrotem do programu „Teraz My”. Zwykły zjadacz chleba obejrzał program, zmówił zdrowaśkę i poszedł spać w przekonaniu, że prezydent Kaczyński delikatnie mówiąc nawarzył piwa. W świadomości przeciętnego telewidza został utrwalony obraz złego, niekompetentnego, lekkomyślnego prezydenta Kaczyńskiego i dobrego, dbającego o interes Polaków premiera, który jedzie na szczyt UE, żeby błędy prezydenta naprawić. I nagle pojawia się problem; prezydent Kaczyński też chce jechać na szczyt. Jeżeli szczyt zakończy się sukcesem delegacji polskiej, to będzie to sukces pana premiera Tuska, lecz wspólny sukces premiera i prezydenta. A do tego nie można dopuścić. Do osiągnięcia mniejszości blokującej na szczycie w Brukseli wystarcza 91 głosów. Czy wymienione kraje mają taką blokującą mniejszość? Przed szczytem, na posiedzeniu COREPER (rada ambasadorów państw UE), aż dziewięć krajów mających 101 głosów było za tym, żeby niekorzystny dla nas system aukcji wprowadzać stopniowo. Wśród nich Polska, Grecja, Rumunia, Bułgaria, Malta, Litwa, a nawet Czechy. Reasumując Tusk doskonale sobie zdawał sprawę, że propozycje Komisji Europejskiej zgłoszone na szczycie UE zostaną skutecznie zablokowane. Posługując się propagandową tubą: tvn i tvn24 i kłamliwymi wypowiedziami swoich wiernych ministerialnych kundelków stworzył fałszywy obraz rzeczywistości. Z jednej strony głupi, niekompetentny, lekkomyślny Kaczyński, z drugiej strony polityk światowego formatu – premier rządu polskiego, któremu, dzięki wrodzonemu talentowi dyplomatycznemu udało się z m o n t o w a ć grupę krajów, które zablokowały niekorzystną dla Polski propozycję Komisji Europejskiej w sprawie ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. Pan Tusk wspierany przez swoich wiernych „ministerialnych towarzyszy”, swoim skandalicznym zachowaniem wobec głowy Państwa Polskiego w imię wąskich, egoistycznych, partykularnych interesów naraził na szwank dobre imię Polski, i to Panie Tusk Polacy Panu nigdy nie zapomną.
Po raz kolejny ten łobuz kłamie. Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu ze strony Parlamentu Europejskiego z 16 lipca 2008 pod tytułem „Pakiet klimatyczny” W tym artykule czytamy: Z artykuły tego wynika, że to nie Polska była inicjatorem sprzeciwu wobec propozycji Komisji Europejskiej drastycznego ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. A ten kłamczuch piszę, że cytuję: (...)”udało się p r z e k o n a ć przywódców ośmiu państw, aby decyzję w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego zapadła w grudniu jednomyślnie” Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo. Kraje o których pisze autor artykułu na stronie Parlamentu Europejskiego, już pod koniec 2007 roku zaczęły coraz bardziej zdecydowanie przeciwstawiać się propozycjom Komisji Europejskiej znacznego ograniczenia emisji CO2. Do krajów wyżej wymienionych dołączyła Grecja i Malta, i w pewnym dopiero momencie – Polska.
Trzeba jeszcze sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego ten niegodziwy polityk tak usilnie próbował storpedować uczestnictwo Prezydenta Kaczyńskiego na szczycie w Brukseli?
W tym tygodniu, w poniedziałek wieczorem w program Teraz My spotkali się: prezydencki minister Michał Kaminski i minister w kancelarii premiera pan Sławomir Nowak. Kancelaria premiera zarzuciła prezydentowi Kaczyńskiemu, że zgodził się na ograniczenie emisji CO2 przez Polskę na szczycie Unii w marcu 2007 r. UE. Pod deklaracji końcową tego szczytu podpisał się prezydent Kaczyński, tak samo jak prezydenci innych krajów, jak Francji, krajów nadbałtyckich, Czech, Słowacji , Węgier, Malty czy Grecji. Reasumując na szczycie z marca 2007 padły deklaracje wszystkich bez wyjątku przywódców UE mające ratować naszą planetę przed skutkami nadmiernej emisji gazów cieplarnianych.
Po raz kolejny ten łobuz kłamie. Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu ze strony Parlamentu Europejskiego z 16 lipca 2008 pod tytułem „Pakiet klimatyczny” W tym artykule czytamy: „(...)Grupa krajów pod P R Z E W O D N IC T W E M Węgier, Bułgarii, Estonii, Łotwy, Litwy, Rumuni i Słowacji oceniają jako nieuczciwe uznanie roku 2005 za rok wyjściowy. Twierdzą, że rozwiązanie to jest "uszyte na miarę" bogatszych, starszych krajów członkowskich i nie odzwierciedla cięć, jakich dokonały nowe kraje członkowskie od 1990 roku, w ramach restrukturyzacji ich postkomunistycznego przemysłu. Ich alternatywa to wspólny cel ograniczenia emisji - 18%.(...)” Z artykuły tego wynika, że to nie Polska była inicjatorem sprzeciwu wobec propozycji Komisji Europejskiej drastycznego ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. A ten kłamczuch piszę, że cytuję: (...)”udało się p r z e k o n a ć przywódców ośmiu państw, aby decyzję w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego zapadła w grudniu jednomyślnie” Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo. Kraje o których pisze autor artykułu na stronie Parlamentu Europejskiego, już pod koniec 2007 roku zaczęły coraz bardziej zdecydowanie przeciwstawiać się propozycjom Komisji Europejskiej znacznego ograniczenia emisji CO2. Do krajów wyżej wymienionych dołączyła Grecja i Malta, i w pewnym dopiero momencie – Polska.
W tym tygodniu, w poniedziałek wieczorem w program Teraz My spotkali się: prezydencki minister Michał Kaminski i minister w kancelarii premiera pan Sławomir Nowak. Kancelaria premiera zarzuciła prezydentowi Kaczyńskiemu, że zgodził się na ograniczenie emisji CO2 przez Polskę na szczycie Unii w marcu 2007 r. UE. Pod deklaracji końcową tego szczytu podpisał się prezydent Kaczyński, tak samo jak prezydenci innych krajów, jak Francji, krajów nadbałtyckich, Czech, Słowacji , Węgier, Malty czy Grecji. Reasumując na szczycie z marca 2007 padły deklaracje wszystkich bez wyjątku przywódców UE mające ratować naszą planetę przed skutkami nadmiernej emisji gazów cieplarnianych.
I teraz wracam z powrotem do programu „Teraz My”. Zwykły zjadacz chleba obejrzał program, zmówił zdrowaśkę i poszedł spać w przekonaniu, że prezydent Kaczyński delikatnie mówiąc nawarzył piwa. W świadomości przeciętnego telewidza został utrwalony obraz złego, niekompetentnego, lekkomyślnego prezydenta Kaczyńskiego i dobrego, dbającego o interes Polaków premiera, który jedzie na szczyt UE, żeby błędy prezydenta naprawić. I nagle pojawia się problem; prezydent Kaczyński też chce jechać na szczyt. Jeżeli szczyt zakończy się sukcesem delegacji polskiej, to będzie to sukces pana premiera Tuska, lecz wspólny sukces premiera i prezydenta. A do tego nie można dopuścić. Do osiągnięcia mniejszości blokującej na szczycie w Brukseli wystarcza 91 głosów. Czy wymienione kraje mają taką blokującą mniejszość? Przed szczytem, na posiedzeniu COREPER (rada ambasadorów państw UE), aż dziewięć krajów mających 101 głosów było za tym, żeby niekorzystny dla nas system aukcji wprowadzać stopniowo. Wśród nich Polska, Grecja, Rumunia, Bułgaria, Malta, Litwa, a nawet Czechy. Reasumując Tusk doskonale sobie zdawał sprawę, że propozycje Komisji Europejskiej zgłoszone na szczycie UE zostaną skutecznie zablokowane. Posługując się propagandową tubą: tvn i tvn24 i kłamliwymi wypowiedziami swoich wiernych ministerialnych kundelków stworzył fałszywy obraz rzeczywistości. Z jednej strony głupi, niekompetentny, lekkomyślny Kaczyński, z drugiej strony polityk światowego formatu – premier rządu polskiego, któremu, dzięki wrodzonemu talentowi dyplomatycznemu udało się z m o n t o w a ć grupę krajów, które zablokowały niekorzystną dla Polski propozycję Komisji Europejskiej w sprawie ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. Pan Tusk wspierany przez swoich wiernych „ministerialnych towarzyszy”, swoim skandalicznym zachowaniem wobec głowy Państwa Polskiego w imię wąskich, egoistycznych, partykularnych interesów naraził na szwank dobre imię Polski, i to Panie Tusk Polacy Panu nigdy nie zapomną.