Na skróty
Money.plWiadomościArtykuły Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?
2008-07-16 13:45
Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?
fot: Money.pl/ Maciej Miskiewicz
Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?

Autor: Piotr Pająk, IPO.pl

Poleć artykuł:

1/3
Rynek nieruchomości w Irlandii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii załamał się. Czy Polska będzie kolejną ofiarą kryzysu?

Jaka jest wspólna cecha trzech wymienionych wyżej zachodnioeuropejskich państw? Łączy je i wyróżnia w ostatnim czasie jedno - rynek nieruchomości. Wszędzie po okresie prosperity przyszło spowolnienie wzrostu. Analitycy mówią już o recesji. Przyjrzyjmy się jakie były przyczyny boomu i dlaczego w ostatnich miesiącach sytuacja uległa pogorszeniu.

Irlandia - kryzys na rynku nieruchomości groźny nawet dla celtyckiego tygrysa

Po zawirowaniach na rynku kapitałowym na początku lat 90, ceny nieruchomości w Irlandii zaczęły gwałtownie rosnąć. W latach 1992-2005 wzrost ten wyniósł ok. 150 proc. Pod koniec tego okresu metr kwadratowy mieszkania w Dublinie kosztował 12 tys. euro. Budownictwo stało się w tym czasie kluczowym sektorem irlandzkiej gospodarki.

Jak podaje Międzynarodowy Fundusz Walutowy, budownictwo mieszkaniowe to w rozwiniętych gospodarkach ok. 6,5 proc. PKB rocznie. W Irlandii współczynnik ten wyniósł w 2006 roku aż 13 proc. PKB.

Pamiętajmy, że działo się to w czasie irlandzkiego cudu gospodarczego, który niewątpliwie potęgował optymizm Irlandczyków co do ich materialnej sytuacji w przyszłości i skłaniał do zapożyczania się.

Dobrobyt irlandzkich gospodarstw domowych rósł w ostatniej dekadzie w szybkim tempie - błyskawicznie rosło też ich zadłużenie. Dzisiaj na jednego Irlandczyka przypada ok. 35 tys. euro długów, z czego 90 proc. związanych jest z nieruchomościami.


Money.pl/ Maciej Miskiewicz
Sytuacja na rynku mieszkaniowym w Irlandii zmieniła się, gdy zza oceanu zaczęły docierać niepokojące informacje o kryzysie na rynku hipotecznym. Pesymistyczne nastroje w gospodarce amerykańskiej, mocno powiązanej z irlandzką, trafiły na Zieloną Wyspę właśnie za sprawą sektora nieruchomości.

Ceny nieruchomości zaczęły spadać. W kwietniu 2008 roku mieszkanie kosztowało średnio ok. 278,5 tys. euro, podczas gdy rok wcześniej jeszcze 306 tys.

Zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów hipotecznych sprawiło, że zamówienia na nowe mieszkania gwałtownie spadły. W pierwszym kwartale tego roku banki udzieliły o prawie 50 proc. mniej kredytów hipotecznych niż w kwartale poprzednim. Podczas gdy w 2006 roku liczba zakończonych budów wyniosła prawie 90 tys., w tym roku ma to być zaledwie 40 tys.

W sektorze konstrukcji zatrudnionych jest prawie 400 tys. pracowników. Liczba ta sprawia, że kondycja budownictwa ma dla wzrostu PKB Irlandii fundamentalne znaczenie. Chociaż irlandzki cud gospodarczy miał bardzo solidne fundamenty, widzimy dzisiaj, że gorsza koniunktura w budownictwie od razu przekłada się na kondycję całej gospodarki.

Zła sytuacja na rynku nieruchomości dosięga irlandzkich banki. Jeszcze rok temu ubezpieczenie kredytu w wysokości 100 euro kosztowało je zaledwie 30 eurocentów. Dzisiaj za takie ubezpieczenie muszą zapłacić już ponad 3 euro.


Money.pl/ Maciej Miskiewicz
Pożyczanie pieniędzy deweloperom staje się coraz bardziej ryzykowne. Do tej pory irlandzkie banki przeznaczyły na to ok. 105 mld euro i dzisiaj zakłada się, że mogą one stracić ponad 10 proc. tej sumy.

Zastój w mieszkalnictwie przełożył się na spadek zatrudnienia. Bezrobocie w Irlandii szybko wzrosło z 4,5 proc. do 5,4 proc. Ta statystyka sprawia, iż pogarszają się nastroje konsumentów, wśród których poziom optymizmu spadł do najniższego poziomu od 1996 roku.

Irlandzki instytut statystyczny oraz bank centralny systematycznie obniżają prognozy co do wzrostu gospodarczego w tym roku. Ostatnie prognozy mówią już o recesji, podczas gdy jeszcze rok temu przewidywano wzrost na poziomie 4 proc. PKB.




Re: Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?

KKP / 80.53.152.* / 2009-01-14 13:08
1. Gdzie są ci co atakowali Balcerowicza za utrzymywanie "wysokich stóp procentowych". Niestety nowa Rada Polityki Pieniężnej przegłosowywała Balcerowicza i też doczekaliśmy się 10000 zł./m2.
2. Widać na tych przykładach (a także USA) szkodliwość i głupotę keynsizmu.
3. Świat powinien zacząć myśleć o powrocie do standardu złota zamiast nieograniczonego drukowania pieniądza.Chyba nie ma innego wyjścia...

Re: Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?

Roman from Oman / 193.120.116.* / 2008-09-13 23:28
Tak, to bylo bardzo ciekawe obserwowac to od srodka. W pracy - ludzie o slabych kwalifikacjach, okropne marnotrawstwo w materialach i pracy. "Innowacyjnosc" naprawde na polskim poziomie jesli w ogole. Wydajnosc moze z dwie trzecie tego, co w Polsce. Ceny wszystkiego - zawrotne. Jak to mozliwe, ze taki kraj tak prosperuje? Ano mozliwe bylo tylko na kredyt. Mieli tutaj takiego Gierka troche, tyle ze w kapitalistycznym wydaniu.

Re: Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?

poznaniak / 213.156.112.* / 2008-08-24 10:44
Media mają tę "uroczą" skłonność do używania ostrych słów - kryzys, recesja, krach. Bądźcie spokojni to co mamy teraz w Polsce na rynku nieruchomosci to tylko korekta.
Rynek nieruchomosci jest ścićle związany z rynkiem kredytów hipotecznych, wzrost stóp, zaostrzenei polityki kredytowej wpływają na przesuwanie granicy, która oddziela popyt potencjalny (to ci którzy chcą kupić ale nie mogą dostać kredytu) na popyt efektywny (ci którzy chcą kupić i dostaną kredyt). Symptomy korekty widać było od przynajmniej 2 lat, mówiło się wtedy o boomie w nieruchomosciach ale mało pisano o luzowaniu polityki kredytowej. Przykłady:
- w 2005-2006 banki udzelały kredyty na 130% wartośći, czyli co, nie zabezpieczały 30% kredytu, nie, tacy głupi nie są, wiedzieli, że wartość wzrośnie, zanim niektórych będą windykować wartość "dobije" do tych 130%, ale pod koniec 2006 i w 2007 ograniczyły już do 100% a te bardziej ostrożne do 80%,
- banki w reakcji na wzrost cen, by sprzedaż wiecej kredytów wydłużały okres kredytowania (wiecej osób w grupie popytu efektywnego), ale 45-50 lat kredytowania to i tak już długo, dalej nie ma sensu wydłużać, wiec nie było jak tworzyć klientów,
- bankowcy z reagują szybko na zwmiany stóp,
- każdy kto miał kilka tysiecy m2 w granicach miasta z warunkami na budynek mieszkalny nazywał się deweloperem i zaczynał budowę, ale niestety budowlańcy reagują wolno (cykl budowlany jest długi)

Jednak, patrząc na deficyt mieszkaniowy nadal brak u nas kilku milionów mieszkań, więc podstawy do walszego wzrostu są. Pomietać należy też o wielkiej płycie, która ze względów technologicznych ma "okrest trwałości" kilkadziesiat lat, w latach nastych i 20-30 tego wieku trzeba ją będzie rozebrać, i zastąpić nowymi budynkami (część pozostanie tworząć wielkomiejskie slamsy).

Uważam, że nadal warto inwestować w nieruchomości, ale nieco ostrozniej niż przed laty, bardziej rozważnie, trzeba zwracać uwagę nie tylko na przestrzeń (nudne już chyba hasło - "loklizacja ponad wszytko") ale też na czas (co powstanie na sąsiedniej działce, jaki będzie dojazd za rok, dwa, pięć, dziesięć lat). Każdy kto zamierza kupić nieruchomość (czty to dom, mieszkanie, czy tylko działkę) powinien sprawdzić plan miejscowy, jak go nie ma - to studium, poczytać w internecie, a jak mu się nie chce to warto zapłacić zawodowcom (lepiej rzeczoznawcom majątkowym bo nie są nastawieni na sprzedaż jak pośrednicy) kilaset lub kilka tysiecy za analizę i usługi doradcze, czym jest ten wydatek przy kilkuset tysiącach (szczególnie tych źle wydanych).

Czy Polak znów będzie mądry po szkodzie?
zdziwiony / 85.237.161.* / 2009-01-13 08:28
Niestety masz zle informacje na temat wielkiej plyty-kilkadziesiat lat co prawda teoretycznie zakladala technologia, ale w praktyce beda straszyc jeszcze dlugo z kilku powodow- lokatorow nie bedzie stac na kupno innego mieszkania, wielka plyta po zabiegach termoizolacyjnych wydluza swoj zywot.
Kwachs / 89.74.170.* / 2009-01-14 14:07
Kupiłem małe mieszkanie w wielkiej płycie na Mokotowie. Siostra kupiła za mniej większe, nowiutkie pachnące pod Warszawą. No i nie zamieniłbym się, chociaż jej osiedle jest o wiele piękiejsze i mieszkanie większe. Niestety dojazdy zabijają życie w człowieku. Korki, albo śledziowanie w kolejce podmiejskiej, to odbiera chęć do wszystkiego. Dlatego wielka płyta będzie się trzymać dobrze. Gadanie o konieczności rozbiórki bloków to już było 20 lat temu - że za 5 lat (czyli w połowie lat 90-tych) trzeba będzie rozbierać. I co? blok stoi i trzyma się świetnie. Za kolejne 30 lat nowy dziś blok będzie w gorszym stanie niż remontowany blok z epoki socjalizmu. Instalacje można wymienić, windy, klatki odnowić, ocieplić i to wszystko jest robione. Ale w te bloki komunistyczne jest nalane betonu jak w bunkry. Nowe bloki są budowane oszczędnie, szybko, tanio, gęsto. Mury wyremontować, to już nie jest tak łatwo. Komunistyczne bloki są w świetnych lokalizacjach. Nowe są na zadupiach. A nawet jak będzie potrzeba je rozebrać za jakiś czas, to za samą wartość udziału w gruncie w sercu Mokotowa kupię sobie domek pod miastem na starość Spółdzielnia właśnie załatwiła zamianę dzierżawy wieczystej na własność gruntu. A grunt jest duży, bo wtedy bloki się stawiało jeden hektar od drugiego, a wkoło jeszcze kawał pola na parkingi, trawniki, śmietniki, który przynależy do nieruchomości. Nie tak, jak teraz - blok i 2 m wkoło.

Re: Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?

xxx1 / 88.220.34.* / 2008-07-30 16:30
Zycie nie jest takie proste jak 2+2 i takie komentarze typu 'bedzie tak i tak' nie maja całkiem racji (częsciowo moze tak).
Po pierwsze w Polsce realia zycia sa inne niz w USA oraz niz w Europie. U nas ludzie zaczynaja sie 'bogacic', mowie o klasie sredniej. A każdy chce miec własne, wygodne M3 lub M4.
Po drugie w USA, nawet jesli jest czy bedzie kryzys to chyba sie ludzie z dnia na dzien nie przniosa do szałasów? Kto ma prace to nie odda tak chetnie domku bankowi, a jednak spora czesc Amerykanow ma swój dom lub czesciowo juz spłacony...?
Po trzecie jesli nawet bank przejmuje dom czy mieszkanie to ile moze strcic na sprzedazy? 10-15%? I to tylko na tych na ktore udzielil kredytu ostatnio, bo inne sa juz czesciowo splacone...
Poza tym to chyba logiczne, ze po okresie boomu nieruchomosci w USA czas na spowolnienie - rytm naturalny jest zachowany, troche rynek przestygnie i sie unormuje...

kto wpłaci zadatek na nowe inwestycje w mieszkanie?

llisek / 83.6.235.* / 2008-07-19 22:09
zwyczajny strach. Tylko jeszcze domki są jeszcze bez spekulacji.
;) / 195.78.236.* / 2008-08-21 10:44
hahhaa :)

Re: Recesja w nieruchomościach - kto następną ofiarą?

Alien99 / 213.17.163.* / 2008-07-18 12:02
Zauważcie - w Irlandii w latach 1992 -2005 nastąpił wzrost cen nieruchomości o 150 %. A w Polsce taki wzrost zanotowaliśmy w ciągu 2 (DWÓCH !!!) lat (2005-2006). Kraj złodziei i spekulantów. Ale czeka ich bolesne lądowanie
mientek / 83.15.2.* / 2008-07-18 20:01
150% w 13 lat to 7,7% rocznie. Tez mi wzrosty. Ale monumentalnie brzmi 150% ..prawda?
iee / 2008-07-21 16:23
Jest dokładnie tak jak piszesz.
Większość niezorientowanych jednak gadało głupoty w stylu : w Polsce rośnie, bo rośnie w Irlandii, UK i Hiszpanii. I rośnie proporcjonalnie.
Tymczasem w Irlandii, UK, USA i Hiszpanii jest kryzys i czeka on również nas. W Niemczech nie ma kryzysu, bo już jest taniej niż u nas ( w wielu lokalizacjach).

Kolejna sprawa - IMIGRACJA - bo to ona napędza popyt:
W Hiszpanii - wszyscy chcieli się tam osiedlać, bo kraj ładny, klimat ciepły i napędziło to ceny.
W USA - jw. marzenie każdego imigranta od lat.
UK i Irlandia - chyba sami wiecie ilu macie znajomych w tych krajach.
A teraz pytanie - ilu macie sąsiadów z USA, UK, Hiszpanii czy Irlandii ?
... myślę, że wszystko jasne. Naiwni Polacy z wyżu demograficznego wykupili wszystko po przeszacowanych cenach. Teraz skończył się wyż a nie pojawią się u nas imigranci tak jak w tych krajach.
Będzie spadek i zacytuję Wam swoją wypowiedź za jakiś czas.
korowiowo / 83.24.106.* / 2009-01-14 19:35
Polska jest słabo zurbanizowana. Agmoleracje są (jak na Europę), bardzo małe. W najbliższym dziesięcioleciu szacunkowo około 5 - 8 mln ludzi przeniesie się do aglomeracji miejskich. Gdzieś muszą mieszkać. Tylko w Warszawie osiedla się ponad 100 000 osób rocznie, Tak więc jest dokładnie jak piszesz - imigracja :)
tulipan / 217.171.129.* / 2008-08-08 10:34
Stary - imigranci beda ale z Ukrainy, problem w tym, ze oni zaczna robic to samo co latynosi w U.S.A i nasi w U.K. beda wywozic co sie da do United Ukraina.

Pozdrawiam,
Tulipan
mlodyyyy / 84.38.22.* / 2009-01-14 14:50
Ukraincy nie sa debilami, jada od razy na zachow
Doc-tor / 212.76.37.* / 2008-07-18 16:50
Ofiarami są wszyscy Ci "ynwestorzy", którzy kupili mieszkanie rok temu na górce cenowej i myśleli, że zrobili interes, bo przyjadą Niemcy na dwa dni do Warszawy z okazji Euro2012 i ceny pójda w górę. Hehehe
Lorentz54 / 83.29.151.* / 2008-08-08 12:09
O przepraszam, ja akurar sprzedałem ponad rok temu mieszkanie na Mokotowie i patrząc na to, co się dzieje - jestem z siebie dumny, że nie czekałem naiwnie ze sprzedażą do dziś, bo tych pieniedzy co rok temu i tak bym nie wyciągnął
vvv / 195.138.208.* / 2008-07-25 09:09
hahahahahaha... dooobre
plonker / 2008-07-18 13:27 / Bywalec forum
Ci Irlandczycy i Hiszpanie zaczeli panicznie wyprzedawac warszawskie mieszkania, tak słyszałem od swoich kontaktów w agencjach. Kupców niestety brakuje choc ceny do grubej negocjacji.
Przestrzegam równiez w inwestowanie w tak ogromne przedsiewziecia jak:
1. Zlota 44... watpliwe żeby była wybudowana, nikt nie chce wpłacic i stracic tej 500 000 zaliczki haha.
2. Sky Tower
3. Dewelopmenty budowane przez firmy hiszpanskie....ktore zbankrutuja i nigdy nie zostaną ukończone...np. Miasteczko Wilanów haha badziew tj. ta swiątynia
any plonker / 217.153.90.* / 2008-07-22 22:36
Watpliwy to jest twoj komentarz. Jakbys laskawco ruszyl to na czym siedzisz bys sie dowiedzial ze zlota 44 jest w trakcie budowy, a inwestycja zostanie dokonczona niezaleznie od progressu sprzedazy.
plonker / 2008-07-24 15:18 / Bywalec forum
Zgadza się że Złota 44 jest w trakcie budowy ale czy ją skonczą to inna sprawa. Jeżeli znasz angielski to na takie przedwsiewziecia w takowym języku mówi się white elephant.
nikktt / 139.181.124.* / 2008-09-30 16:15
po polsku też się mówi, po prostu "przepłacona zabawka"; p.s. jak wielu Polaków nie zna swego języka?!?!
spokój wodza / 217.153.44.* / 2009-01-15 10:53
Widzę, że nie tylko mnie to razi: "Dewelopmenty"... Plonker - wstydź się! :-(
iee / 2008-07-21 16:25
Mówisz, że Sky Tower może się wysypać ?
No nieźle, nieźle...
scrapus / 67.163.48.* / 2008-07-25 20:13
nom, w Chicago wlasnie wysypal sie dokladnie taki odpowiednik Sky Towera - TRUMP inc. Juz sie wysypal a byl taki "rozchwytywany". Nie no, wogole tu w ameryce jest masakra i idzie gozej :(

Powiem tak. Jestem wlasnie w USA (stad brak polskich czcionek). Moj szwagier to mocno posadzony w realiach nieruchomosci czlowiek w jednym z 3 najwiekszych bankow tutaj. Jestem tu od 3 tygodni i to co widze na wlasne oczy w tv i slysze od szwagra (ktory co dzien przynosi gorsze wiesci o tym jakie przepisy sie zmienia za tydzien, dwa ...) daje prawo sadzidz ze prawdziwy krach dopiero nadchodzi a wraz z nim problem w Polsce i swiecie. Powiem tak, dotej pory kazdy (bez pokazywania dochdow mogl wziasc pozyczke np na dom w wysokosci do 1 miliona usd, oraz w wysokosci 100%!!!!!! (czasem nawet 105%!!!! wartosci domu, bo dostawal gotowke na meble itp..). To nakrecalo cala branze, ceny, popyt itp. Od 8 dni jest przepis ze aby wziasc kredyt powyzej 10 tys usd trzeba miec pokazane dochody!!!!! i mozna sfinansowac max 80% inwestycji, wiec 20% trzeba miec swoje!! czy wiecie co to znaczy??? spoleczenstwo amerykanskie nie ma kompletnie oszczednosci............ i nik nie kupuje domow, nawet tych z aukcji....... to prowadzi do sytuacji w ktorej banki JUZ sa zapchane domami pozabieranymi ale nie maja ich komu sprzedac....... dodatkowo zwolnienia pracownikow w wileu branzach to nagminne praktyki, poza tym idac ulica (a bylem tu wiele razy w usa) widze po raz pierwszy FOR LEASE, FOR SALE, FOR RENT. Od zmiany tych miedzy stanowych przepisow kilka dni temu zaczela sie prawdziwa recesja, ktora dopiero za kilka tygodni ujzy swiatlo w tv.... mailem kupic tu sporo rzeczy i przywiesc do kraju (kurs sprzyja bardzo) ale widzac to wycofalem sie z zakupow, sprzedalem on line swoje 2 fundusze i czekam az to co ja juz wiem wyplynie i zacznie sie ..... recesja swiatowa.
tulipan / 217.171.129.* / 2008-08-08 10:26
Stary masz racje,
Wez pod uwage to, ze w Polsce tez ludzie sa dojechani pozyczkami - jeszcze lepiej niz w USA. Tylko, ze mimo recesji biznes w USA nie jest wziety na kreche bo nie starczyloby forsy na swiecie aby im to wszystko sfinansowac - wiec logicznie rzecz biorac maja w tym wszystkim niezly wklad i na pewno z tego wyjda.
W efekcie czego starocie beda dostepne dla Latynosow, ktorzy wszystko wyworza do Meksyku i jeszcze dalej.
Nowy biznes wykreuje nowe miejsca pracy, poniewaz nie najtansza sila robocza bedzie dominowala w wyborze miejsca do produkcji lecz energochlonnosc, dostep do nosnikow energii, produkcyjna na czas powiazana z logistyka. I co najwazniejsze - zarabiac sie bedzie na wartosci dodanej a nie na przemianach praw wlasnosci. itd itd. Swiat wroci do porzadku! Tylko kiedy?
AlienX / 213.17.163.* / 2008-07-29 12:42
No zapewne tak jest, ale do podobnego krachu w Europie, szczególnie w Europie Wschodniej droga jeszcze raczej daleka. Polska jest w ogóle całkowicie odrębnym przypadkiem - jest taki głód mieszkań że dopóki ludzi będzie choć "na styk" stać, będą kupować. Ewentualne załamanie gospodarcze pogłębiłoby dopiero kryzys na rynku nieruchomości
plonker / 2008-07-29 16:21 / Bywalec forum
Polskie banki nie były rozsądniejsze od tych amerykańskich czy brytyjskich dając 100-120% pożyczki. Polski sub prime kryzys nie przyjdzie do nas z USA to będzie kreacja naszych banków, to tylko kwestia czasu. Ciekawe jak czują się Ci którzy płacili 10000pln/m2 a teraz dostaną 8000pln/m2. Cash is king.
antyPiSuar1 / 83.5.158.* / 2008-07-26 10:50
Do scrapus: Tak, tak a ostatni w USA zgasi światło. Matołek.
EmigrantPl / 84.9.144.* / 2008-09-16 17:18
i sie zaczela recesja, 4 najwieksze banki padly i co?? i kto jest Matolek??
Sylvi91 / 86.40.248.* / 2008-10-14 22:13
Teoria Ewolucji Karola Darwina w Planowaniu Przestrzennym.


Rysunek 1. (malpa ... czlowiek)


Rysunek 2. (drzewa , ziemianki , szalasy , domy , wiezowce ...)


Sposoby budowy miasta i przygotowanie strategicznego Planu Przestrzennego


Centralne -

Rozwoj miasta z najsilniej rozwinietym centrum (tradycyjnie)
- klopoty z transportem, korki itp.(nowe inwestycje w centrach miast sa uciazliwe dla mieszkancow)


Liniowe - (a wlasciwie klinowe , trojkatne)


Staly liniowy rozwoj miasta - najsilniej rozwiniety rejon polozony na skraju granic miasta.
Wszelkie nowoczesne inwestycje zdazaja do rozszerzenia granic w jednym kierunku i powoduja przewidywalne
Wlaczenie w granice miasta nowych terenow pod coraz wieksze inwestycje.


Centralne z przeniesieniem -

Rozwoj miasta z najsilniej rozwinietym centrum (tradycyjnie) +

przeniesienie centrum w nowe najbiedniejsze(niedoinwestowane) miejsce oddalonego od starego centrum
do kilku kilometrow(obszary podmiejskie sa czesto niedoinwestowane)
i inwestowanie tam calego budzetu miasta w celu jego podwojenia.
http://dolinalodki.pl http://sikawa.pl

Kolejny absurd Unii. Opamiętali się w ostatnim momencie 2012-05-25 05:59
Kolejny absurd Unii. Opamiętali się w ostatnim momencie
Paweł Kowal mówi o najświeższym stanowisku Unii w sprawie bojkotu Euro 2012.
Gdyby żył Lech Kaczyński, PiS też podniósłby wiek emerytalny 2012-05-25 06:01
Gdyby żył Lech Kaczyński, PiS też podniósłby wiek emerytalny
O tym, że partie się nie różnią, pisze Maciej Czujko.

Po Euro 2012 zwolnienia. 100 tys. ludzi na bruk 2012-05-24 06:10
Po Euro 2012 zwolnienia. 100 tys. ludzi na bruk
Wystarczy jedno bankructwo, by posypała się cała branża.
05:55 Ceny paliw w wakacje. Tankuj już dzisiaj
06:06 Euro po 5 złotych, 200 tys. Polaków na bruk, a raty kredytów w górę o...
06:05 TVP w tarapatach. Zaniżali zyski i straty o miliony
"Polska wódka" - Sejm uchwalił definicję 2012-05-25 11:04
"Polska wódka" - Sejm uchwalił definicję
Nowe przepisy zmieniają definicję Polskiej Wódki i ustalają sposób przygotowania specyfikacji technicznej tego trunku.
10:44 Zmiany w Kodeksie wyborczym - Sejm odrzucił projekt
10:11 Minister edukacji zostaje. Wniosek o odwołanie odrzucony
10:09 Sprzedaż detaliczna dużo niższa od prognoz
08:58 Wniosek o odwołanie prezesa NFZ satysfakcjonuje lekarzy
Powiązane tagi