wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Referendum o JOW-ach. Kampania ruszy na początku czerwca

Referendum o JOW-ach. Kampania ruszy na początku czerwca

Fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Kampania referendalna ws. JOW-ów, finansowania partii oraz prawa podatkowego ruszy najwcześniej na początku czerwca. Aby referendum, które odbędzie się 6 września, było wiążące, musi w nim wziąć udział ponad połowa uprawnionych do głosowania.

Senatorowie w czwartek wyrazili zgodę na zarządzenie przez prezydenta Bronisława Komorowskiego referendum ogólnokrajowego. Zgodnie z ustawą o referendum ogólnokrajowym, referendum przeprowadzane jest najpóźniej 90 dni od ogłoszenia. W zarządzeniu prezydenta wyznaczono datę głosowania na 6 września, więc postanowienie musi zostać opublikowane najpóźniej 9 czerwca. Od tego dnia będzie też mogła formalnie rozpocząć się kampania referendalna.

W niedzielę 6 września, Polacy będą mieli możliwość odpowiedzi na trzy pytania. Po pierwsze czy jest się za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu; po drugie - czy jest się za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa; oraz po trzecie - czy jest się za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika.

Przy każdym z pytań będą dwa pola, w których głosujący będzie mógł zaznaczyć odpowiedź "TAK" bądź "NIE".

W referendum będą mogli wziąć udział pełnoletni obywatele polscy, którzy nie zostali pozbawieni praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądowym, pozbawieni praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu bądź osoby ubezwłasnowolnione prawomocnym orzeczeniem sądowym.

Czytaj więcej Referendum o JOW-ach przegłosowane. Komorowski łamie konstytucję? Prezydent nie może zarządzić referendum w takim trybie, w jakim to zaproponował - przekonują konstytucjonaliści.
Referendum będzie jednodniowe, a głosować będzie można od godz. 6 do 22.

Akt głosowania poprzedzi kampania referendalna, która rozpocznie się z dniem ogłoszenia postanowienia o zarządzeniu referendum w Dzienniku Ustaw. Podobnie przy wyborach, w przypadku referendum obowiązuje cisza wyborcza - kampania referendalna zakończy się na 24 godziny przed dniem głosowania, czyli o północy z piątku 4 września na sobotę 5 września. W sobotę i niedzielę, do godz. 22 nie będzie można m.in. rozdawać ulotek, organizować manifestacji czy zwoływać zgromadzeń związanych z referendum. Nie będzie też można publikować sondaży przewidujących zachowania głosujących.

Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj w rozmowie wyjaśnił, że kampania referendalna będzie dotyczyła kwestii podejmowanych w głosowaniu. - Ma ona wiele wspólnego z kampaniami wyborczymi, choć w przypadku kampanii referendalnych większy udział ma czynnik społeczny, jest większy udział organizacji pozarządowych. Pojawią się autorytety, organizacje społeczne, będzie rozważanie, jaka odpowiedź na poszczególna pytania jest najlepsza - dodał.

Zgodnie z kalendarzem referendalnym, do 28 lipca podmioty uprawnione będą mogły zawiadomić Państwową Komisję Wyborczą o zamiarze uczestniczenia w kampanii referendalnej w programach radiowych i telewizyjnych nadawców publicznych.

Prawo do bezpłatnego rozpowszechniania audycji referendalnych od 21 sierpnia będą miały podmioty, które otrzymają do PKW zaświadczenie. Zgodnie z przepisami ustawy o referendum ogólnopolskim takie prawo mają: partie polityczne, które otrzymały co najmniej 3 proc. poparcia w wyborach do Sejmu, koalicje partii politycznych, które uzyskały co najmniej 6 proc. poparcia, kluby posłów i senatorów, kluby parlamentarne, które na rok przed zarządzeniem referendum zrzeszały posłów lub senatów zgłoszonych przez komitet wyborczy wyborców (posłowie i senatorowie muszą stanowić więcej niż połowę składu tych klubów). Do bezpłatnej kampanii w telewizji i radiu mają też prawo m.in. stowarzyszenia i fundacje, które zarejestrowały się nie później niż na rok przed zarządzeniem referendum, działają na terenie całego kraju (nie dot. fundacji), w obszarze związanym z przedmiotem referendum - działalność ta musi mieścić się w zakresie celów statutowych.

Podmioty uczestniczące w kampanii referendalnej finansują ją ze środków własnych. Nie ma też obowiązku wcześniejszej rejestracji komitetów podmiotów, które w kampanii biorą udział, nie ma limitów wydatków oraz obowiązku sprawozdawczego.

Oprócz osobistego głosowania w referendum ogólnokrajowym można też głosować za granicą, korespondencyjnie i przez pełnomocnika.

Jak wynika z kalendarza, do 24 sierpnia będzie czas na zgłoszenie zamiaru głosowania korespondencyjnego. Do 28 sierpnia będzie można złożyć wniosek ws. głosowania przez pełnomocnika. 1 września upłynie termin na dopisanie do spisu wyborców w wybranym obwodzie głosowania w kraju. Z kolei do 3 września będzie czas na dopisanie się do spisu wyborców za granicą czy na statkach morskich.

O tym, czy referendum będzie ważne pod względem procedur orzeknie Sąd Najwyższy - mówi prof. Chmaj. Odpowiednią uchwałę w tej sprawie musi podjąć nie później niż w 60 dniu od dnia ogłoszenia wyniku referendum.

Podobnie jak przy wyborach, tak też w przypadku referendum można wnosić protesty przeciwko jego ważności. Mogą one dotyczyć dopuszczenia się przestępstwa przeciwko referendum, przeciwko ustalaniu wyników głosowania lub wynikowi referendum. Protest trzeba będzie wnieść na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyniku referendum przez PKW w Dzienniku Ustaw RP.

Konstytucjonalista zwrócił jednak uwagę, że bardzo istotną kwestią będzie frekwencja, bo to ona zdecyduje czy referendum będzie wiążące. Wyjaśnił, że aby tak było, w referendum będzie musiało wziąć udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania. Rozstrzygnięcie w referendum następuje, kiedy w odpowiedzi na postawione pytanie oddano większość ważnych głosów pozytywnych albo negatywnych, bądź na jeden z zaproponowanych wariantów rozwiązań w sprawie poddanej pod referendum oddano najwięcej ważnych głosów.

- Może się okazać, że niektóre ugrupowania czy organizacje społeczne będą wzywać do absencji w referendum, po to, by wyniki nie były wiążące. Odnosi się to zwłaszcza do drugiego pytania dotyczącego finansowania partii politycznych z budżetu. To pytanie jest bodaj najbardziej kontrowersyjne. Proponuje się odebranie finansowania z budżetu, nie wskazując, co w zamian - powiedział Chmaj.

Jak czytamy w ustawie o referendum ogólnokrajowym, "właściwe organy państwowe podejmują niezwłocznie czynności w celu realizacji wiążącego wyniku referendum zgodnie z jego rozstrzygnięciem przez wydanie aktów normatywnych bądź podjęcie innych decyzji, nie później jednak niż w terminie 60 dni od dnia ogłoszenia uchwały Sądu Najwyższego o ważności referendum w Dzienniku Ustaw RP".

- W referendum decyduje naród, suweren, do którego należy najwyższa władza w państwie. Wszystkie podmioty, organy władzy publicznej są związane decyzją suwerena - zaznaczył Chmaj.

Zwrócił jednak uwagę, że jeżeli np. posłowie bądź senatorowie nie będą kierowali się wskazaniami obywateli w wiążącym referendum, to nie grożą im z tego powodu konsekwencje. "Nie ma metody, by postawić ich przed odpowiedzialnością, nie ma metody, żeby ich zmusić. To obowiązek (kierowania się wskazaniami w referendum - PAP), ale jeśli naruszą ten obowiązek, to nic nie możemy zrobić" - ocenił.

Czytaj więcej w Money.pl
Duda: Trzeba przewalutować kredyty
Kandydat na prezydenta wsparł frankowiczów. W jego opinii należy im się szybka pomoc. Eksperci krytykują jego pomysł.
Wolta PO we Wrocławiu przed wyborami
Platforma najprawdopodobniej nie wystawi swojego kandydata na prezydenta Wrocławia i poprze obecnego. Do niedawna radni PO atakowali Dutkiewicza.
Gowin i Godson na prezydentów miast
Po klęsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego Polska Razem zastanawia się nad pomysłem na wybory samorządowe.
Propozycja podatkowa Dudy dla mikrofirm
Duda opowiedział się za obniżką podatku dla mikroprzedsiębiorstw do 15 proc., w przypadku, gdy firma zatrudnia co najmniej trzy osoby.
prezydent, kampania, jow, jow-y
PAP
Czytaj także
Polecane galerie