Money.pl Business Network:

Money.pl
Wiadomości Giełda Pieniądze Banki Fundusze Emerytury Podatki Gospodarka Ubezpieczenia Kredyty mieszkanioweForum
Money.plWiadomości Rostowski: Deficyt 14,5 mld? To nieporozumienie!
2008-05-14 19:05
Rostowski: Deficyt 14,5 mld? To nieporozumienie!
fot: PAP/Radek Pietruszka

Rostowski: Deficyt 14,5 mld? To nieporozumienie!

Minister finansów Jacek Rostowski stanowczo zdementował w środę doniesienia Rzeczpospolitej, że według wstępnych wyliczeń przyszłoroczny deficyt budżetu państwa ma wynieść 14,5 mld zł.

Rzeczpospolita napisała, że Ministerstwo Finansów planuje obniżyć deficyt budżetu w 2009 r. do 14,5 mld zł z 27 mld zł w tym roku, a narzucona dyscyplina budżetowa może oznaczać konieczność cięć w wydatkach państwa. - Te doniesienia są po prostu nieporozumieniem. Nie wiem, skąd to się wzięło - zapewniał Rostowski na konferencji prasowej w Brukseli.

Poinformował, że prace nad przyszłorocznym budżetem dopiero trwają i że będzie się on mieścił w ramach wyznaczonych przez przyjęty przez rząd program konwergencji, który zakłada ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych do 1 proc. PKB w 2011 r. Ale - jak zaznaczył - program konwergencji odnosi się do deficytu całego sektora finansów publicznych i nigdy nie było w nim żadnych danych dotyczących budżetu centralnego.

Zdaniem Rzeczpospolitej, w związku z planowanym ograniczeniem deficytu nikłe są szanse na 15-proc. podwyżki w sferze budżetowej, co postulują związki zawodowe. - Jakieś podwyżki w budżecie dla sfery budżetowej zawsze są. Ale myślę, że w tej chwili jesteśmy na bardzo wczesnym etapie - odpowiadał Rostowski. - Limity na przyszły rok będą dość ograniczone.



(PAP)


Komentarze do wiadomości "Rostowski: Deficyt 14,5 mld? To nieporozumienie!"
2008-05-14 20:14:15 | 83.3.99.* | Zef
Re: Rostowski: Deficyt 14,5 mld? To nieporozumienie! [5]
Chciałbym móc prowadzić firmę tak jak państwo prowadzi budżet. Ech dowolna rozciągliwość można
wydawać więcej niż się ma. Kiedy w końcu jakiś prokurator nie wsadzi ministrów na podstawie tego
samego prawa które stosuje sie w przypadku księgowych.
2008-05-14 20:57:43 | 91.94.161.* | WWJD
Dobre. Trochę wiedzy ekonomicznej wystarczy, żeby zrozumieć, że państwo to nie firma i nie taki
deficyt straszny jak go malują...
2008-05-14 23:33:56 | leiho [ "Tu Ne Cede Malis" ]
kur... bo mnie trafi! I jak tu ma byc normalnie, jak zwykły człowiek, ba, ktos kto umie sie
poslugiwac internetem, wydawałoby się z JAKIMS poziomem wiedzy, potrafi strzelić tekst, ze
panstwo to nie firma i nie taki deficyt straszny. Gosciu, za ten deficyt płacisz wyzsze
podatki, bo dziure budzetową załatają albo Twoimi pieniedzmi albo pieniedzmi twoich dzieci i
wnuków. To jest podstawowa wieza ekonomiczna, ktora ma kazdy sredni wykształcony
gimnazjalista.
2008-05-15 07:48:11 | 80.51.231.* | MN4
Jednak Państwo to nie firma, jak sam to udowadniasz. Różni się tym, że prawkrycznie nie
może zbankrutować.
Niemoralność Państwa, w przeciwieństwie do firmy, polega na tym że prawie zawsze za błędy
Państwa płacą dzieci i wnuki, a nie decydenci.
W naszej socjalistycznej Europie doszło do tego, że w satucie każdej firmy jest zapis, że
celem działania firmy jest zysk. W konstytucji każdego europejskiego państwa jest zapis, że
.... rozwój, który rozumiany jest w dziwny sposób jako deficyt czyli strata.
2008-05-14 21:17:35 | sceptyk [ Tysiącznik na forum ]
oczywiście;
deficyt budżetu to przecież tylko zwykłt rabunek dzieci i wnuków.
A dzieci i ryby głosu nie mają.
Nieprawdaż?
2008-05-14 22:43:26 | 194.0.192.* | Emigrant UPR
wiekszy deficyt, wiecej kasy, wiecej mozna przytulic ... kwintesencja pseudosocjalizmu