Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Sądy rejonowe wracają. Reforma Gowina trafiła do kosza

Sądy rejonowe wracają. Reforma Gowina trafiła do kosza

Fot. PAP/Tomasz Gzell

231 posłów z: PSL, PiS, RP, SLD i SP poparło ustawę przywracającą 79 sądów rejonowych zniesionych od 1 stycznia w ramach reformy Jarosława Gowina. Przeciw ustawie głosowało 200 posłów, w tym 197 z PO. Jeden poseł Platformy wstrzymał się od głosu.

Sejm uchwalił obywatelską ustawę o okręgach sądowych, która określa strukturę sądów powszechnych w kraju i m.in. ma przywrócić 79 sądów rejonowych zniesionych w wyniku reorganizacji dokonanej na początku tego roku. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeszcze przed głosowaniem o odrzucenie projektu apelowali kolejno m.in. minister sprawiedliwości Marek Biernacki, a po nim premier Donald Tusk.

Za obywatelskim projektem ustawy znoszącej reformę Gowina zagłosował cały klub PSL - 29 posłów, a także 132 posłów PiS, 36 posłów RP, 21 z SLD oraz 12 z SP.

Przeciwko temu projektowi, a zatem za utrzymaniem zmian jakie wprowadził Gowin, zagłosowało 197 posłów PO, a także Patryk Jaki z SP oraz 2 posłów niezależnych.

Od głosu wstrzymało się dwóch posłów - Jakub Rutnicki (PO) oraz Ludwik Dorn (SP). Nie głosowało 27 posłów, w tym szef MSZ Radosław Sikorski oraz przewodniczący SLD Leszek Miller.

Co na to Gowin?Jarosław Gowin wierzy, że prezydent Bronisław Komorowski nie podpisze ustawy o okręgach sądowych, uchwalonej w piątek przez Sejm. Uważa, że ustawa jest kuriozalna, a wynik głosowania to krótkotrwała chwila triumfu lokalnych układów.

Nie sądzę, aby prezydent złożył podpis pod tak kuriozalną ustawą, jeszcze jest daleka droga, żeby ta ustawa weszła w życie, (ale) gdyby weszła w życie, to wymiar sprawiedliwości byłby w dużej części sparaliżowany. Wierzę, że albo Senat albo prezydent nie pozwolą na wprowadzenie w życie tak absurdalnych rozwiązań - powiedział Gowin dziennikarzom w Sejmie po głosowaniu.

Jak ocenił, dzisiaj jest chwila triumfu lokalnych układów, ale - jego zdaniem - ta chwila będzie krótka.

A prezydent na to...

Jarosław Gowin przeprowadzając reformę sądów autorytarną decyzją postąpił źle. Jednak naprawianie ustawą przez parlament decyzji podejmowanych przez władzę wykonawczą w drodze rozporządzeń, to psucie prawa - uważa Kancelaria Prezydenta.

Od początku pojawienia się tego tematu prezydent prezentował bardzo krytyczne stanowisko wobec praktyki naprawiania rozwiązań podejmowanych przez władze wykonawcze, za pomocą ustaleń władzy ustawodawczej, a zatem parlamentu, który ustawą ma te wszystkie kwestie regulowane w drodze rozporządzenia odwracać - powiedziała szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek.

To bardzo zła praktyka, polegająca niestety na psuciu systemu prawnego państwa. Prezydent podkreślał, że tego typu praktyka wydaje się być praktyką nieodpowiedzialną - oceniła Trzaska-Wieczorek.

Z drugiej strony - jak dodała - prezydent wskazywał na to, że pan minister Gowin, podejmując tak autorytarną decyzję zawartą w rozporządzeniu, bez konsultacji z Krajową Radą Sądowniczą, postąpił w jego przekonaniu źle.

Bronisław Komorowski, podkreśliła Trzaska-Wieczorek, namawiał do poszukiwania rozwiązania kompromisowego. W tym celu zresztą zaprosił do Pałacu Prezydenckiego na rozmowy przewodniczących klubów PO i PSL, aby takiego rozwiązania kompromisowego poszukiwać, aby zachęcać do uzyskania tego kompromisu i nie dopuścić do sytuacji, z którą mamy do czynienia dzisiaj, a zatem podejmowania w drodze ustawy kwestii, które miałyby odwracać ustalenia zawarte w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości - powiedziała szefowa prezydenckiego biura prasowego.

Pytana, czy prezydent wobec tego zawetuje ustawę odparła, że prezydent zawsze, kiedy otrzymuje ustawę przede wszystkim odnosi się do tego, czy jest ona konstytucyjna.

Cały szereg okoliczności, które zaistniały w tej sprawie są złe, polegają na psuciu systemu prawa, na psuciu państwa. Niemniej jednak ostateczne decyzje prezydent podejmie, kiedy ustawa trafi już do niego na biurko - powiedziała Trzaska-Wieczorek.

Czytaj więcej Zaskakująca krytyka reformy Gowina. Z własnej partii Szef klubu PO: Reforma sądów powszechnych jest szkodliwa. PSL: Będzie walka w Sejmie. Od stycznia tego roku - na mocy rozporządzenia Gowina - 79 najmniejszych sądów rejonowych o limicie etatów do dziewięciu sędziów włącznie zostało zniesionych i stało się wydziałami zamiejscowymi większych jednostek. Głównym celem zmian - jak wskazywał resort sprawiedliwości - było doprowadzenie do bardziej zrównoważonego obciążenia sędziów pracą. TK potwierdził w końcu marca, że ustawowa podstawa prawna do wydania przez ministra rozporządzenia jest zgodna z konstytucją.

Reforma, jeszcze zanim weszła w życie, wywołała liczne protesty, zarówno środowiska sędziowskiego, jak i polityków. Rozporządzenie ministra w sprawie reorganizacji sądów krytykowała zarówno cała opozycja, jak i koalicyjny PSL.

W związku z tym przed rokiem, przy wsparciu m.in. PSL, opracowany został obywatelski projekt - zebrano pod nim ponad 150 tys. podpisów. Ustawa o okręgach sądowych wyszczególnia wszystkie sądy istniejące do końca zeszłego roku wraz z ich okręgami. Każda zmiana struktury musiałaby więc w przyszłości następować w trybie nowelizacji ustawy tak, by minister nie mógł takich zmian dokonywać poprzez rozporządzenie.

Czytaj więcej w Money.pl
Cofną reformę Gowina? Dziś głosowanie
Sejm, który dzisiaj o godz. 9 wznowił obrady, będzie głosował m.in. nad obywatelskim projektem ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych.
Procesy nieważne przez reformę Gowina?
Po likwidacji sądu jego sędziowie zostali przeniesieni do pracy w innym urzędzie. W efekcie ich przynależność służbowa zasadniczo się zmieniła.
Gowin wierzy, że w tej sprawie mu się uda
- Wierzę, że wszystkie poprawki, które ograniczają deregulację, zostaną odrzucone - powiedział w Sejmie minister sprawiedliwości.
sejm, sądy, jarosław gowin
Czytaj także
Polecane galerie
tgl
83.21.18.* 2013-05-10 18:44
Straciliśmy szkolnictwo, lecznictwo. Teraz bawią się sądami.

Co z likwidacją abonamentu ?
sak12345
83.20.46.* 2013-05-10 17:06
PSL, PiS, RP, SLD i SP.
Te partie w parlamencie zrobią wszystko
żeby otrzymać kilka głosów w nadchodzących wyborach.
Dla tych kilku głosów gotowe są nawet na największą podłość.
Nie znają pojęcia dobra ogółu.
Głosując na nie to tak jakbyś strzelał sobie w stopę.
Politycy i polityka przez nich uprawiana sięgnęli bruku.
W historii świata jeszcze nigdy elity rządowe nie wygrały,
grając przeciw społeczeństwu.
Przegrani zawsze kończyli marnie.
Anonim killer
178.43.200.* 2013-05-10 17:04
Już cała banda komuchów się wypowiedziała w temacie? Tak? Dziękuję. Teraz ja. Nadchodzi odwilż. trzymajcie się koryt, bo będzie się działo.
Zobacz więcej komentarzy (9)