Na skróty
Money.plWiadomościArtykuły Tysiące Tajlandczyków zmierza na antyrządowy wiec
2010-03-13 10:50
Tysiące Tajlandczyków zmierza na antyrządowy wiec
[fot: PAP/EPA]

Tysiące Tajlandczyków zmierza na antyrządowy wiec

Poleć artykuł:


Tysiące zwolenników byłego premiera Tajlandii Thaksina Shinawatry, ubranych tradycyjnie w czerwone koszule, zmierza w sobotę z północnej i północno-wschodniej części kraju do stolicy, Bangkoku.

Zamierzają oni wziąć udział w antyrządowych demonstracjach. Chociaż organizatorzy manifestacji zapowiedzieli, że jej uczestnicy nie będą uciekać się do przemocy, wiele sklepów zostało zamkniętych i odwołano różnego rodzaju imprezy. Na ulicach Bangkoku panuje też mniejszy niż zwykle ruch.


PAP/EPA
Stan wyjątkowy w Tajlandii
Kilka tysięcy manifestantów zaczęło gromadzić się w Bangkoku już w piątek. W sobotę kolejni przybywali do stolicy na ciężarówkach, autobusami i na motorach. Gigantyczne korki utworzyły się na wielu drogach około 50 kilometrów od miasta.

W niedzielę do stolicy ma dotrzeć około milion demonstrantów ze Zjednoczonego Frontu na rzecz Demokracji przeciwko Dyktaturze i - jak zauważają niektórzy obserwatorzy - jest to ostatnia szansa, by obalony Thaksin powrócił do kraju. Zwolennicy byłego premiera uważają, że zmuszenie obecnego rządu do rozwiązania parlamentu i rozpisania nowych wyborów, mogłoby utorować drogę do ułaskawienia Thaksina.

Thaksin Shinawatra kierował rządem Tajlandii w latach 2001-2006. Z urzędu usunięty został w 2006 roku w wyniku zamachu stanu, przeprowadzonego przez wojskowych zarzucających mu korupcję i nepotyzm. W 2008 roku został skazany zaocznie na dwa lata więzienia po zarzutem konfliktu interesów i nadużycia władzy. Anulowano mu też tajlandzki paszport. Thaksin przebywa na dobrowolnym zesłaniu w Dubaju.

Gwałtowne manifestacje zwolenników byłego premiera odbyły się w Tajlandii wiosną 2009 roku. W czasie ulicznych wystąpień zabite zostały dwie osoby, a ponad 120 zostało poważnie rannych.

W ciągu czterech lat Tajlandia podzieliła się między zwolenników i wrogów Thaksina. Były premier wciąż jest popularny wśród biedniejszych warstw społecznych, szczególnie na wiejskiej północy kraju, skąd pochodzi Shinawatra. Jego przeciwnikami pozostają natomiast tradycyjne elity w Bangkoku.

ZOBACZ REPORTAŻ BLOOMBERGA Z OSTATNICH ZAMIESZEK:

ZOBACZ TAKŻE:



(PAP)

Grecka gorączka, czyli jak kostki domina wywracają kapitalizm

xavierro / 213.156.106.* / 2010-03-13 13:03
Grecję pogrąża coraz większy kryzys, nie tylko ekonomiczny, ale wynikający z niego kryzys społeczny i idące za nim podkopanie legitymizacji systemu. Unia Europejska wpadła w panikę. Rządy zdają sobie sprawę, że jeśli padnie Grecja, to może wywołać niekontrolowany efekt przewracających się kostek domina – polecą kolejne kraje, w następnej kolejności najpewniej Hiszpania.
Przez ostatnie 20 lat system kapitalistyczny w rozwiniętych krajach mógł trwać jedynie dzięki kredytom. Aby utrzymać poziom życia swoich rodziców, albo nie spaść poniżej pewnego poziomu minimum, zarówno szarzy pracownicy, jak i klasa średnia musieli żyć na kredyt. Bez tego nie byłoby ich stać na mieszkanie, leki, edukację dzieci i ewentualnie cotygodniowe szaleństwa w galeriach handlowych.
Rzucanie na rynek kolejnych produktów kredytowych było jedyną możliwą szansą na odsunięcie nieuniknionego – załamania się systemu kapitalistycznego.
(...) Już w latach 70. gospodarki wielu krajów, w tym Polski, zaczęły być napędzane potężnymi kredytami. Wtedy dotyczyło to jednak głównie krajów rozwijających się, aby wessać je gospodarki do globalizującego się świata kapitalistycznego, a jednocześnie poddać je ścisłej kontroli bogatego “Zachodu”. Tymczasem w latach 80. i 90. fala kredytowego boomu konsumpcyjnego rozlała się także we wszystkich krajach rozwiniętych. Kto nie miał pięciu kart kredytowych był nie na czasie. Doszedł do tego kult giełdy i maklerów giełdowych, którzy stali się bohaterami nowych czasów, jak to świetnie zobrazował Oliver Stone w głośnym filmie Wall Street.

http://cia.bzzz.net/grecka_goraczka_czyli_jak_kostki_domina_wywracaja_kapitalizm
prostownik / 87.139.103.* / 2010-03-13 16:47
No i oczywiście system komunistyczny będzie lepszy. Nie będą potrzebne pieniądze tylko kartki, kolejki do pustych lad skleowych, całodobowe listy kolejkowe, dyżury etc. A kredyty za granicą będą brać PANY u sterów władzy, by mogli się wyżywić.
Czyżbyś nie zauważył, że system, na który choruje Europa nie ma nic wspólnego z kapitalizmem?
Zwałbym to demokratyzmem raczej.
Sterowany rynek, dopłaty, socjale, wpłaty i wypłaty pod nadzorem różnych rządowych i pozarządowych instytucji, biurokracja bezgraniczna i każda obiecanka bez pokrycia tak by się przypodobać publice i nieważne co będzie juro.
Zgodzę się z tobą tylko w jednym - nie jest dobrze i idąc w tym kierunku dalej, lepiej nie będzie.

Poseł PiS zdradza, co jego partia zrobi w czasie Euro 2012 2012-05-22 06:02
Poseł PiS zdradza, co jego partia zrobi w czasie Euro 2012
Marek Suski mówi, że rząd pokazał Polakom gest Kozakiewicza.
Na Euro niech protestują wyborcy PO 2012-05-22 06:00
Na Euro niech protestują wyborcy PO
Paweł Szygulski pisze o ludziach, którzy powinni się wstydzić podczas mistrzostw.

Ceny paliw w wakacje. Tankuj już dzisiaj 2012-05-22 05:55
Ceny paliw w wakacje. Tankuj już dzisiaj
To koniec obniżek cen na stacjach benzynowych. Wiemy już, co czeka nas w trakcie Euro 2012 i na początku wakacji. Sprawdź.
06:06 Euro po 5 złotych, 200 tys. Polaków na bruk, a raty kredytów w górę o...
06:05 TVP w tarapatach. Zaniżali zyski i straty o miliony
07:05 Co zrobi Facebook za 16 miliardów z giełdy
Euro 2012. Niemcy docenili polskie przygotowania 2012-05-22 11:48
Euro 2012. Niemcy docenili polskie przygotowania
Niewiele jest na świecie takich historii sukcesu, jak historia Polski po zmianie ustroju - pisze niemiecki tygodnik Der Spiegel.
11:37 "Niech czas Euro będzie czasem spokoju"
11:32 Polska dostała symulatory reaktorów. Drogie
11:29 Pawlak napisał list. Chce pojednania
11:20 Grzegorz Schetyna zapowiada przełom w sprawie wiz do USA
Powiązane tagi