Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Bakijew skazany zaocznie na 24 lata więzienia

Bakijew skazany zaocznie na 24 lata więzienia

Fot. Senior Airman Steele C. G. Britton/U.S. Air Force

Sąd Najwyższy Kirgistanu skazał we wtorek zaocznie byłego autokratycznego prezydenta kraju Kurmanbeka Bakijewa, który został obalony przez rewoltę społeczną w 2010 roku, na 24 lata więzienia za przestępstwa popełnione podczas sprawowania urzędu.

Sąd poinformował, że Bakijew, który po krwawej rewolcie znalazł schronienie na Białorusi, został skazany na 12 lat za tuszowanie sprawy, w której jego politycznemu przeciwnikowi wysłano paczkę z ludzkimi szczątkami. Kolejne 12 lat dostał za nadużycie władzy, kiedy mianował swojego brata Żanybeka Bakijewa szefem ochrony prezydenckiej.

Żanybek Bakijew został skazany w poniedziałek, również zaocznie, na dożywocie, m.in. za morderstwo, tortury i porwanie.

Inny brat byłego prezydenta Ahmad Bakijew został skazany w 2011 roku na siedem lat więzienia za organizację zamieszek na tle etnicznym na południu Kirgistanu. A w październiku Maksim Bakijew, syn obalonego prezydenta, został aresztowany w Londynie na żądanie Kirgistanu i USA. Maksim za rządów ojca kierował agencją inwestycyjną. Wkrótce po politycznym przewrocie nowe władze Kirgistanu oskarżyły go o sprzeniewierzenie znacznych funduszy państwowych.

Autokratyczny prezydent Kurmanbek Bakijew, patronujący rozległym praktykom korupcyjnym w swoim otoczeniu, został pozbawiony władzy w kwietniu 2010 roku. Schronił się na Białorusi, która konsekwentnie odrzuca kirgiskie wnioski o jego ekstradycję.

Czytaj więcej w Money.pl
Prezydent Pakistanu nie odpowie za korupcję?
Szwajcarskie władze odmówiły wszczęcia śledztwa wobec Asifa Alego Zardariego.
wyrok, korupcja, kirgistan, bakijew
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
oporniak
83.21.66.* 2013-02-12 15:37
I co? Unia nie protestuje? Przecież "władcy" ponoszą tylko "odpowiedzialność polityczną".
Oprotestujcie natychmiast ten wyrok, wyślijcie obserwatorów i wprowadźcie sankcje, bo to może prostemu ludowi się spodobać i nie daj Boże upowszechnić w "demokratycznej" Europie.