Iran: Obie strony konfliktu o wynik wyborów na ulicach

Iran: Obie strony konfliktu o wynik wyborów na ulicach

Fot. PAP/EPA

Aktualizacja 16.30

Irańska Rada Strażników, jedna z najważniejszych instytucji państwowych, oświadczyła, że jest gotowa ponownie cześciowo przeliczyć głosy oddane w piątkowych wyborach prezydenckich - poinformowała państwowa telewizja.

W centrum Teheranu zebrały się teraz tysiące zwolenników prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada, aby zademonstrować swoje poparcie dla wyniku wyborów prezydenckich. Przeprowadzenie wiecu w tym samym miejscu zapowiedzieli zwolennicy opozycyjnego kandydata Mir Husejna Mousawiego.         



Na razie nie ma informacji na temat ewentualnych starć pomiędzy uczestnikami obu demonstracji. Wcześniej Mousawi zaapelował do swoich zwolenników, by zrezygnowali z wiecu - aby nie doszło do rozlewu krwi.

Rzecznik Rady Abbasali Kadchodai oświadczył, że jest ona gotowa powtórnie przeliczyć te głosy, które są kwestionowane przez niektórych kandydatów, w obecności ich przedstawicieli.

- Możliwe, że po przeliczeniu głosów mogą zajść pewne zmiany w wynikach - cytowała Kadchodaia agencja Irna.

Umiarkowany kandydat na prezydenta Mir-Hosejn Musawi, który zgodnie z obecnymi wynikami został pokonany przez konserwatystę Mahmuda Ahmadineżada, zaapelował do Rady, aby anulowała wybory.


Zarówno on, jak i drugi umiarkowany kandydat Mehdi Karubi oświadczyli, że wolą ponowne przeprowadzenie wyborów niż ponowne przeliczanie głosów z kilku urn.

Obecne wyniki wyborów wskazujące na zdecydowane zwycięstwo dotychczasowego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada doprowadziły do jednych z najbardziej gwałtownych rozruchów w Teheranie od 10 lat. Zwolennicy Musawiego twierdzą, że wybory zostały sfałszowane, by ponownie wybrać Ahmadineżada.

W skład 12-osobowej Rady Strażników wchodzą duchowni i znawcy prawa islamskiego. Czuwa ona nad zgodnością uchwalonych przez parlament ustaw z zasadami islamu. Do jej kompetencji należy również zatwierdzanie wyników wyborów.

We wtorek irańska państwowa telewizja poinformowała również o aresztowaniu głównych czynników odpowiedzialnych za powyborcze niepokoje. Jej zdaniem przy zatrzymanych znaleziono broń i materiały wybuchowe. Na razie nie wiadomo, ile osób aresztowano.

wybory, iran, protesty, ahmadineżan, musawi
PAP
Czytaj także
Polecane galerie