Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kolejny ładunek wybuchowy w moskiewskim metrze [WIDEO]

Kolejny ładunek wybuchowy w moskiewskim metrze

Fot. PAP/EPA

aktualizacja 16:08

Do 38 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar wybuchów w moskiewskim metrze. W jednym ze stołecznych szpitali zmarł ciężko ranny mężczyzna. Rannych pozostaje ponad 60 osób, z których połowa jest w stanie ciężkim. Wśród nich jest trójka lub czwórka obcokrajowców - obywateli Filipin i Malezji.

Na stacjach metra, gdzie rano doszło do wybuchów, prowadzone są ostatnie eksperymenty kryminalistyczne. Niedługo stacja Łubianka i Park Kultury powinny wznowić normalną pracę.

Szef rosyjskiego FSB Aleksander Bortnikow mówi, że za aktami terrorystycznymi stoją prawdopodobnie bojówkarze działający na Kaukazie Północnym, w domyśle separatyści czeczeńscy.

Tymczasem jak doniosła agencja Ria Nowosti, w pobliżu stacji metra Park Kultury, znaleziono niezdetonowany pas z ładunkiem wybuchowym. Na razie oficjalnie nie potwierdzono tych informacji.

Putin żąda zniszczenia winnych

Premier Rosji Władimir Putin wezwał do zniszczenia osób odpowiedzialnych zamachy. Z powodu wybuchów w metrze premier Rosji przerwał swój pobyt w Krasnojarsku na Syberii i powraca do Moskwy. Władimir Putin zapowiedział, że terroryści, którzy są winni tragedii w metrze, zostaną ukarani. Władze zapowiedziały wydzielenie środków finansowych dla ofiar tragedii. W Moskwie jutro będzie dzień żałoby.

fot: PAP/EPA fot: PAP/EPA   <i>   width=</i>14 zobacz całą galerię- Jak wiadomo, dziś w Moskwie popełniono straszną w skutkach, nikczemną zbrodnię wobec cywilów. W metrze zginęły dziesiątki ludzi. Jestem pewien, że organy ochrony porządku publicznego zrobią wszystko, by znaleźć i ukarać kryminalistów. Terroryści zostaną zniszczeni - oznajmił Putin w trakcie telekonferencji, którą przeprowadził z Krasnojarska na Syberii.

Szef rządu wezwał też włodarzy wszystkich regionów Rosji, by aktywniej pomagali organom ochrony porządku publicznego w walce z przestępczością w tak skrajnej formie, jak terroryzm.

Trop prowadzi na Kaukaz

Sprawcy zamachów przypuszczalnie pochodzili z Północnego Kaukazu - podał szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandr Bortnikow. Dodał, że wstępne ekspertyzy wskazują, iż w zamachach użyto heksogenu - wybuchowego materiału plastycznego.

- Według wstępnej wersji akt terroru został dokonany przez grupę terrorystyczną mającą związek z Kaukazem Północnym. Będziemy uważali to za główną wersję - powiedział Bortnikow na spotkaniu z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Ocena ta jest oparta na oględzinach fragmentów ciał domniemanych sprawców zamachów, którymi według FSB były dwie kobiety.

30 marca będzie w Moskwie dniem żałoby w związku z zamachami. Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow oznajmił, że organy ochrony porządku publicznego tej republiki są gotowe pomóc w śledztwie w sprawie zamachów.

Radio Echo Moskwy poinformowało, że funkcjonariusze prowadzący śledztwo w sprawie wybuchów znaleźli na stacjach metra szczątki ciał, prawdopodobnie terrorystek-samobójczyń. Przeprowadzili także analizę nagrań na kamerach video ustawionych na stacjach metra. Widać na nich dwie kobiety, które mogły być wspólniczkami samobójczyń. Moskiewska milicja już otrzymała zdjęcia tych kobiet i zajęła się ich poszukiwaniem.

Bilans ofiar, jaki podają rosyjskie władze zmienia się co kilkadziesiąt minut.

Zobacz ujęcia zrealizowane tuż po zamachach (Russia Today):

Moskwa w szoku

- Na placu Łubiańskim ludzie zaczęli składać kwiaty - podało radio Echo Moskwy. Niektórzy moskwianie nie kryją oburzenia na imigrantów z Kaukazu i Azji Centralnej. Echo Moskwy podało, powołując się na świadka, że na stacji metra Awtozawdodskaja jeden z pasażerów rzucił się na dwie kobiety-muzułmanki, które wsiadły do wagonu.

Policja sprawdza w metrze torby i bagaże. Wielu mieszkańców musiało w poniedziałek udać się do pracy piechotą z powodu ogromnych korków.

- Prawie połowa poszkodowanych w zamachach to ludzie młodzi, do 40 lat - powiedziała przedstawicielka ministerstwa zdrowia Tatiana Golikowa. Zapowiedziano już, że wtorek będzie dniem żałoby w rosyjskiej stolicy.

Jeden z rozmówców AFP, który był w metrze tuż po zamachach i utknął w wagonie w jednym z tuneli, mówił agencji: Jestem w szoku. Kiedy jedziesz do pracy, nie oczekujesz czegoś takiego.

Scenariuszy może być kilka

Były korespondent Polskiego Radia w Rosji Grzegorz Ślubowski jest przekonany, że wybuchy w moskiewskim metrze są starannie zaplanowaną akcją. Gość porannej audycji Sygnały Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia uważa, że mówiąc o ewentualnych przyczynach porannych wybuchów w Moskwie, należy wziąć pod uwagę kilka możliwych scenariuszy:

Zdaniem Grzegorza Ślubowskiego, za dzisiejszymi wybuchami mogą też stać działacze rosyjskich ruchów nacjonalistycznych lub faszystowskich.

Na listach z nazwiskami rannych przewiezionych do szpitali znajduje się 48 osób. Żadne z nazwisk nie wskazuje na Polaków. Agencja ITAR-TASS podaje, że większość rannych odniosła poważne obrażenia.
Krzysztof Liedel z Centrum Badania Terroryzmu Collegium Civitas przypomniał z kolei, że rosyjskie służby specjalne od kilku miesięcy informowały o dużym zagrożeniu zamachem terrorystycznym w moskiewskim metrze. Doszło nawet do kilkunastu aresztowań. Nie zapobiegły one jednak dzisiejszej tragedii.

Rosyjskie służby specjalne oba wybuchy traktują jako zaplanowane akcje. Szef rosyjskiej Federalnej Służby bezpieczeństwa Aleksander Bortnikow poinformował już prezydenta Dmitrija Miedwiediewa o wybuchach w metrze. Zakomunikował również, jakie działania są podejmowane w celu wyjaśnienia przyczyny eksplozji.

fot: PAP/EPA  <i> width=</i>14 zobacz całą galerięMilicja została postawiona w stan podwyższonej gotowości, realizując plan operacyjny pod kryptonimem Wulkan, którego celem będzie znalezienie sprawców tragedii.

Poniedziałkowa seria wybuchów, to nie pierwsze zamachy w moskiewskim metrze. Do największego doszło 6 lutego 2004 roku - w pociągu między stacjami Pawieleckaja i Awtozawodskaja zginęło wtedy 41 osób, a ponad 100 zostało rannych. 31 sierpnia tego samego roku w eksplozji na stacji Ryżskaja zginęło 10 osób, 50 zostało rannych. 5 lutego 2001 roku bomba na stacji Biełoruskaja raniła 20 osób. 11 czerwca 1996 roku eksplozja między stacjami Tulskaja i Nagatinskaja zabiła cztery osoby, a 12 zostało rannych.

zamach, metro, moskwa
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
esu
78.8.128.* 2010-03-29 20:06
Już pod to konto pracują fabryki w Izraelu pełna parą.
DA-old
217.172.243.* 2010-03-29 18:18
Treba być krótkowidzem, aby nie domyslić się, że za "wrogim atakiem" na metro stoją Gruzini. Jakiś pretekst do wojny przecież trzeba mieć! Wredna ta sowiecka "mocarstwowość".
adam t pogromca
80.50.180.* 2010-03-29 17:52
trochę mi lżej jak czytam to co Rosjanie wyprawiaja w Czeczeni, porównuje tez z czasami zaboru rosyjskiego w Polsce, jak traktowano Polaków i co robili zamachowcy od Promienistych począwszy, wystarczy poczytać Struga, czy polskich patriotów którzy rzucali bomby wprawdzie nie na niewinnych obywateli a na funkcjonariuszy rosyjskiego caratu Putin teżby zniszczył, jak Mikołaj w cytadelach, czy Rosjanie nie strzelali do ludzi w odwecie. Ocena jest kontrowersyjna ale jedno jest pewne Rosja ostoja kolonializmu i imperializmu odpowiadająca za niszczenie narodów Kaukazu i Syberii powinna wreszcie runąć. Potęga Rosji i jej obrzar bierze sie z ciemieżenia narodów, które podbiła głównie w XIX w. Mocarstwa kolonialne runeły a Rosja dalej dręczy obce kultutowo narody i to w sposób bestialski w przypadku Czeczeni. Czas z tym kończyć
Zobacz więcej komentarzy (24)