Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Krym: Wysłannik ONZ wyjedżdża. Grożono mu, chował się w kawiarni

Krym: Wysłannik ONZ wyjedżdża. Grożono mu, chował się w kawiarni

Rada Bezpieczeństwa ONZ Fot. Xinhua/Photoshot/REPORTER
Rada Bezpieczeństwa ONZ

Specjalny wysłannik sekretarza generalnego ONZ Robert Serry był przetrzymywany w jednej z symferopolskiej kawiarni. Według dostępnych informacji uzbrojeni ludzie zmusili go, by opuścił Symferopol i wyjechał z Krymu.
Aktualizacja 20:12

Do zdarzenia doszło bezpośrednio po rozmowach prowadzonych przez wysłannika ONZ z władzami Autonomii. Po ich zakończeniu uzbrojeni ludzie zażądali, by Serry natychmiast wyjechał z Krymu i próbowali odwieźć go na lotnisko.

Jak powiadomił zastępca sekretarza generalnego ONZ Jan Eliasson, grupa nieznanych osób, z których część była uzbrojona, zatrzymała samochód Serry'ego w Symferopolu, żądając opuszczenia przez niego Krymu. - Odmówił pójścia z mężczyznami, którzy blokowali jego samochód, wysiadł i poszedł piechotą, aż znalazł kawiarnię. Poprosił ekipę ITV News, by z nim została - oświadczył dziennikarz brytyjskiej telewizji ITN James Mates. Dodał, że kawiarnia, gdzie się schronił Serry, została osaczona przez dużą wrogą grupę prorosyjską, której przedstawiciele powiewali rosyjskimi flagami i krzyczeli Putin! Putin!

Relacje co do tego, jak Serry opuścił kawiarnię, różnią się między sobą. Wspomniany dziennikarz powiedział, że milicja odeskortowała go do samochodu między demonstrantami. Korespondent agencji Interfax-Ukraina powiadomił natomiast, że osoby w ubraniach o barwach ochronnych i dziennikarze stworzyli żywy korytarz, którym przeszedł do mikrobusu. Według tej wersji nieco wcześniej na miejscu zjawili się milicjanci, ale nie zdążyli zareagować.

Eliasson, który rozmawiał z Serrym przez telefon, powiedział natomiast, że po wydostaniu się z kawiarni Serry poszedł na piechotę do hotelu. Agencja AFP podała, że według niewymienionej z nazwiska osoby, która mu towarzyszy, Serry czeka obecnie na transport na lotnisko. Chce polecieć do Kijowa - powiedziała ta osoba.

Wcześniej ukraińskie MSZ podało, że Serry został uprowadzony w Symferopolu przez uzbrojonych mężczyzn. - Nie został porwany, tylko poważnie mu grożono - sprecyzował potem Eliasson przez telefon z Kijowa. Podkreślił, że ta akcja powinna zostać ostro potępiona. Dodał, że Serry jest już bezpieczny.

Fiasko pierwszego przedstawiciela ONZ w regionie

Po piątkowym posiedzeniu sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun zlecił swojemu wysłannikowi, Serry'emu, który przebywał od kilku dni w Kijowie, aby udał się na Krym i podjął próbę mediacji. Jednak w sobotę Serry ogłosił, że odwołuje misję ze względu na wzrost napięcia, co uniemożliwia wizytę w regionie i udał się do Genewy. Sekretarz generalny ONZ udał się tam na konsultacje z nim. We wtorek Serry przyjechał na Krym. Serry był pierwszym przedstawicielem ONZ, który przyjechał na Krym od wybuchu obecnego kryzysu po rosyjskiej interwencji militarnej w regionie.

Sposób potraktowania wysłannika ONZ przez nowe, nieuznawane przez Kijów władze Autonomii Krymskiej nie jest zaskoczeniem. Niechęć obecnych władz Autonomii Krymu do przyjęcia jakichkolwiek misji i mediatorów międzynarodowych wynika z obaw przed ujawnieniem światowej opinii publicznej niewygodnych faktów.

Bezpośrednia ocena sytuacji z całą pewnością potwierdziłaby doniesienia mediów oraz niezależnych obserwatorów, iż na Krymie przebywają rosyjscy żołnierze niewchodzący w skład pododdziałów Floty Czarnomorskiej. O tym, iż zgoda na przyjęcie zagranicznych obserwatorów leży w kompetencjach władz Autonomii, mówił dzisiaj szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. Trudno się jednak spodziewać, by władze te chciały takie misje przyjmować.

Celem obecnego szefa tych władz Siergieja Aksjonowa jest bowiem podporządkowanie sobie wszystkich struktur siłowych łącznie z jednostkami wojskowymi ukraińskiej armii. Aby osiągnąć ten cel, korzysta on ze wsparcia zarówno żołnierzy umundurowanych w uniformy sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, Kozaków w mundurach kozactwa dońskiego i kubańskiego, czyli rosyjskiego, jak i ubranych po cywilnemu aktywistów drużyn rosyjskiej samoobrony.

Czytaj więcej w Money.pl
Wspólnota Zachodu zdaje egzamin
Polska, Czechy, jestem przekonany, że dotyczyć to będzie całej Grupy Wyszehradzkiej i mam nadzieję wszystkich państw Unii Europejskiej będziemy mówili jednym głosem w sprawie Ukrainy - zapewnia Donald Tusk.
Rosyjski specnaz atakuje Ukraińców
Komandosi szturmują kolejne, ukraińskie jednostki. Polscy żołnierze sprawdzą, czy Putin kłamał o wojskach na Krymie.
Rosjanie kpią z sankcji ze strony Zachodu
Współpraca handlowa Moskwy z Waszyngtonem jest tak niewielka, że zamrożenie kontaktów nie odbije się na rosyjskiej gospodarce. Bruksela straci więcej niż Rosjanie.
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Bernard+
188.117.142.* 2014-03-07 18:45
Putin cały czas postępuje jak hitler w 1938 roku. Najpierw robi 2 kroki do przodu wysyłając swoje oddziały pod różnym zamaskowaniem a potem robi krok do tyłu godząc się na przygotowania do rozmów, aby następnego dnia znów zrobić dwa kroki do przodu przez wprowadzenie nowych wojsk i tak tworzy coraz to nowe fakty dokonane i pełzająco bez wystrzałów rozwija rzeczywistą okupację Krymu. Przygotowuje teren do tego, że referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji odbędzie się pod 100% kontrolą Władz Rosyjskich.
.,.
81.190.62.* 2014-03-05 21:54

wrogą grupę prorosyjską, której przedstawiciele powiewali rosyjskimi flagami i krzyczeli Putin! Putin!

"Wrogą grupą" byli mieszkańcy Krymu, którzy czują się bezpiecznie pod bokiem wojsk rosyjskich . Takie samo zdanie mają żołnierze ukraińscy. Zaś wysłannik ONZ jest im niepotrzebny.
jst
176.120.127.* 2014-03-05 21:49
kacap zawsze pozostanie kacapem
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
Zobacz więcej komentarzy (6)