Notowania

kryzys na krymie
07.03.2014 13:27

Kryzys na Ukrainie. Co dalej z umową stowarzyszeniową z UE?

Bruksela pracuje dodatkowo nad podpisaniem części handlowej umowy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)
Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ

_ _Komisja Europejska zapewnia, że dąży do podpisania całości umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Tak Bruksela wyjaśnia wczorajszą decyzję szefów państw i rządów. Europejscy przywódcy uzgodnili, że Unia powinna jak najszybciej podpisać część polityczną umowy (na zdjęciu Herman Van Rompuy przewodniczącego Rady Europejskiej).

[Aktualizacja: 18.32]

- _ Jest to sygnał naszego dodatkowego wsparcia dla Ukrainy w obliczu wyjątkowych wydarzeń, do jakich dochodzi od kilku tygodni. Pozwoli nam tam to na podpisanie części politycznej jeszcze przed wyborami 25 maja _ - powiedział rzecznik Komisji Alejandro Ulzurrun de Asanza y Munoz. Zapewniał, że Bruksela pracuje jednocześnie nad podpisaniem części handlowej. Środki z tym związane - jak przypomniał - zostały przewidziane już w przedstawionym dwa dni temu pakiecie wsparcia dla Kijowa. W komunikacie Komisji czytamy, że jednym z głównych elementów pakietu jest _ tymczasowe stosowanie pogłębionej umowy o wolnym handlu od chwili podpisania układu o stowarzyszeniu oraz - jeśli zajdzie taka potrzeba - ewentualne przyśpieszenie zastosowania środków handlowych _.

Rosja nie akceptuje języka sankcji i pogróżek

MSZ oświadczyło, że Unia Europejska zajęła skrajnie niekonstruktywne stanowisko, zawieszając rozmowy o liberalizacji przepisów wizowych. Zapowiedziało działania odwetowe w razie wprowadzenia wobec Rosji sankcji.

Wczoraj na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli państwa UE zawiesiły rozmowy z Rosją o liberalizacji wizowej oraz nowej umowie o partnerstwie i współpracy. Zagroziły Moskwie dalszymi sankcjami w odpowiedzi na rosyjskie działania zbrojne na Krymie.

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Witalij Czurkin oświadczył, że stosunki polityczne jego kraju z Ukrainą są przerwane, gdyż Moskwa nie uznaje prawomocności obecnych władz ukraińskich - pisze w piątek Ukrainska Prawda.

Ta internetowa gazeta odsyła na stronę ONZ.

Napisano na niej, że Czurkin wyraził nadzieję na to, że na Ukrainie zostanie przeprowadzone niezależne badanie zdarzeń, związanych z zabiciem przez snajperów (w Kijowie) uczestników protestów i milicjantów.

_ Witalij Czurkin wyraził nadzieję, że wizyty pierwszego zastępcy sekretarza generalnego ONZ Jana Eliassona i asystenta sekretarza generalnego ONZ ds. praw człowieka Ivana Shimonovicha w Kijowie skłonią władze Ukrainy do przeprowadzenia szybkiego i niezależnego dochodzenia w kwestii naruszenia praw człowieka, w tym zabójstw przez snajperów uczestników protestów i milicjantów _ - napisano na stronie ONZ.

Odpowiadając na pytanie o referendum (na Krymie), stały przedstawiciel Rosji zaznaczył, że pod głosowanie mają być poddane dwa pytania: jedno z nich dotyczy przyłączenia Krymu do Rosji, drugie - pozostawienia Krymu w składzie Ukrainy, lecz z szerokimi uprawnieniami, które były zatwierdzone w konstytucji z roku 1992.

Ukraina stawia Rosji warunki

Ukraina nie spotka się z Rosją dopóki Putin wcześniej nie wycofa z Krymu swoich wojsk. Musi też wywiązać się z podpisanych przez siebie umów i przestać wspierać separatystów i terrorystów na Krymie - zapowiedział premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk.

Jaceniuk powiedział, że zabiegał o drugą rozmowę telefoniczną z rosyjskim premierem Dmitrijem Miedwiediewem. Podczas sobotniej rozmowy zapewnił on Jaceniuka, że decyzja o wprowadzeniu wojsk na terytorium Ukrainy na razie nie zapadła, a _ podjęto tylko decyzję o takiej prawdopodobnej możliwości _.

_ - Zadeklarowaliśmy jasno gotowość do rozmów z rządem Rosji, lecz w tym celu nasi rosyjscy sąsiedzi, którzy powinni stać się partnerami, powinni, po pierwsze, wycofać wojsko, po drugie, wypełniać dwustronne i wielostronne zobowiązania, które Rosja podpisała. Po trzecie, powinni przestać popierać separatystów i terrorystów, którzy znajdują się na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu, po czwarte, oznajmić całemu światu, że Ukraina i Rosja zaczęły budować nowy typ stosunków _ - powiedział Jaceniuk na konferencji prasowej.

Podkreślił, że _ Ukraina nigdy nie będzie ani podwładną Rosji ani jej filią _. Według Jaceniuka _ nikt w całym cywilizowanym świecie nie uzna wyników tak zwanego referendum, które chcą przeprowadzić na Krymie tzw. władze _. Określił te plany jako nielegalne i niekonstytucyjne.

Premier Ukrainy powiedział też, że polityczna część umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską zostanie podpisana w najbliższych tygodniach. _ - Kanclerz Niemiec Angela Merkel, z którą spotkałem się wczoraj, właśnie oświadczyła, że podpisanie będzie miało miejsce w najbliższym czasie, dosłownie w ciągu kilku tygodni _ - oświadczył Jaceniuk. Według niego obecnie trwają jedynie techniczne konsultacje w sprawie dokładnej daty podpisania.

Mimo warunków, które stawia Jaceniuk, coraz więcej wojsk rosyjskich przyjeżdża na Krym. Według Państwowej Służby Pograniczna Ukrainy może się tam znajdować już 30 tys. rosyjskich żołnierzy. To znaczy, że w ciągu trzech dni ich liczba zwiększyła się dwukrotnie.

Najbogatszy Ukrainiec apeluje o spokój

Do Rosji zwrócił się także najbogatszy Ukrainiec Rinat Achmetow. Wezwał on Moskwę do rozwiązania konfliktu z Kijowem za pomocą dyplomacji. Do prorosyjskich manifestacji dochodziło także w małej ojczyźnie oligarchy, w Zagłębiu Donieckim.

Rinat Achmetow podkreślił, że Ukraina przeżywa obecnie nieproste czasy, ale pokonanie obecnego kryzysu sprawi, że jego kraj będzie silniejszy. Oligarcha dodał, że opowiada się za niepodległą Ukrainą w obecnych granicach. Jego zdaniem prorosyjskie nastroje w niektórych regionach nie oznaczają, że trzeba mówić o podziale kraju.

Moskwa, według Achmetowa, powinna przejawiać więcej szacunku dla suwerenności Ukrainy. Prorosyjskie demonstracje z apelem o interwencję wojsk Federacji Rosyjskiej odbywały się też w Zagłębiu Donieckim, skąd pochodzi Achmetow. Protestujący próbowali zająć m.in. budynek jego prywatnej telewizji.

Dla biznesmenów każda destabilizacja sytuacji powoduje spadek wartości zakładów do nich należących i trudności w uzyskaniu kredytów, dlatego po rewolucji większość z nich poparła nową władzę licząc na uspokojenie.

Oligarchów niepokoją także zapowiedzi krymskich władz, które obiecują reprywatyzację fabryk na półwyspie.

Misja OBWE znów nie mogła dotrzeć na Krym

Dziś wojskowi obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) znów nie zostali wpuszczeni na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu - powiedział agencji Interfax-Ukraina rzecznik ukraińskiego MSZ Jewhen Perebyjnis.

Według niego misja OBWE ponownie próbowała dziś wjechać na Krym, ale nie przepuszczono jej przez punkty kontrolne, których strzegą ludzie z bronią.

W przeddzień, jak pisze Interfax-Ukraina, misję OBWE zatrzymali nieznani uzbrojeni ludzie w pobliżu Armianska i oznajmili, że do przemieszczania się na terytorium Autonomii (Autonomicznej Republiki Krymu) niezbędne jest zezwolenie jej nowych władz, którego obserwatorzy nie mają.

Misja OBWE przybyła na Ukrainę jeszcze we wtorek. Liczy 40 obserwatorów wojskowych z 21 państw, w tym z Polski. Interfax-Ukraina pisze, że mieli oni odwiedzić obiekty wojskowe sił zbrojnych Ukrainy i rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Autonomicznej Republice Krymu.

Połączenie Krymu z Rosją jest przesądzone?

Tymczasem Rada Federacji Rosyjskiej, wyższa izba rosyjskiego parlamentu, zamierza poprzeć decyzję o przyłączeniu się Krymu do Federacji Rosyjskiej, jeśli taki będzie wynik krymskiego referendum. Przewodnicząca Rady Walentina Matwijenko zaznaczyła, że _ bez wątpienia parlament Krymu, jako prawowita władza, ma prawo _ do przeprowadzenia referendum, _ suwerenne prawo ludzi do określenia swej przyszłości _.

Wczoraj parlament należącej do Ukrainy Autonomicznej Republiki Krymu opowiedział się za wejściem półwyspu w skład Federacji Rosyjskiej i wyznaczył na 16 marca referendum w tej sprawie. Zwrócił się też do prezydenta i parlamentu Rosji z propozycją rozpoczęcia procedury wejścia Krymu w skład Federacji Rosyjskiej jako jej podmiotu.

Tekst uchwały parlamentu głosi, że w związku m.in. z _ brakiem na Ukrainie legalnych organów władzy państwowej _ parlament postanawia: 1. Wejść w skład Federacji Rosyjskiej jako podmiot FR, 2. Wyznaczyć na 16 marca 2014 roku referendum ogólnokrymskie, w tym w Sewastopolu.

Prorosyjskie władze Krymu uważają, że połączenie z Rosją jest przesądzone. Wicepremier Autonomicznej Republiki Krymu Rustam Temirgalijew oświadczył, że decyzja o wejściu Krymu w skład FR obowiązuje od chwili jej przyjęcia, a referendum potrzebne jest jedynie do jej potwierdzenia.

Jedno z pytań w referendum brzmi: _ czy jesteś za ponownym zjednoczeniem Krymu z Rosją na prawach podmiotu FR? _, a drugie: _ czy jesteś za przywróceniem obowiązywania konstytucji Republiki Krym z 1992 roku i za statusem Krymu jako części Ukrainy? _

Wcześniej władze Krymu, które uważają za prezydenta Ukrainy obalonego Wiktora Janukowycza zapowiadały referendum na 25 maja, potem przeniosły je na 30 marca, przy czym plebiscyt miał dotyczyć zwiększenia pełnomocnictw autonomii półwyspu.

Czytaj więcej w Money.pl
Noc na Krymie minęła spokojnie, ale... Wczoraj źródła dyplomatyczne i media ostrzegały, że Rosjanie mogą próbować przejąć kontrolę nad jednostkami wojskowymi Ukrainy.
Pentagon zwiększa pomoc wojskową dla Polski Dziś rano ministerstwo obrony poczyniło kroki mające na celu udzielenie wsparcia naszym sojusznikom - ujawnił minister obrony USA .
Wysłannik ONZ wyjeżdża z Krymu. Grożono mu, musiał się schronić w kawiarni Do zdarzenia doszło bezpośrednio po rozmowach prowadzonych z władzami Autonomii.

1491063

Tagi: kryzys na krymie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, pap
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz