Notowania

wybory prezydenckie 2010
28.06.2010 18:03

Nauczyciele: Podwyżki były niższe, niż mówił Komorowski

Kandydat PO mówił o 30-proc. podwyżce w ciągu 3 lat.

Podziel się
Dodaj komentarz
(dra_schwartz/iStockphoto)

Kandydat na prezydentaBronisław Komorowskipodczas wczorajszej debaty podał nieprawdziwą informację dotyczącą podwyżek dla nauczycieli - twierdzi oświatowa Solidarność. Szefowa sztabu Komorowskiego zapewnia, że dane pochodzą z MEN.

Ministerstwo edukacji odpiera zarzuty Solidarności. Podkreśla, że dane podane przez marszałka są prawdziwe, a Solidarność uprawia demagogię. Podczas debaty telewizyjnej Komorowski powiedział: _ - Nauczyciele w całej Polsce dostają podwyżki. W ciągu 3 lat wszyscy nauczyciele, i ze wschodu i z zachodu, dostali w sumie trzydziestoprocentową podwyżkę _.

Na tę wypowiedź zareagował przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ _ Solidarność _ Ryszard Proksa. Napisał: w sprawie _ rzekomej 30-proc. podwyżki płac dla nauczycieli zrealizowanej przez rządDonalda Tuskaoświadczamy, że marszałek Bronisław Komorowski podał nieprawdziwe informacje _.

Dalej Proksa szczegółowo wylicza: _ W roku 2008 waloryzacja płac nauczycieli wyniosła 10 proc. przy inflacji 4,2 proc. W 2009 r. w skali całego roku 6,7 proc. (5 proc. od stycznia i 5 proc. od września 2009 r.) przy inflacji 3,5 proc. W 2010 r. podwyżka dopiero będzie od września br. w wysokości 7 proc. (średniorocznie 2,3 proc. - szacowana inflacja 2,5 proc.). W planach rządowych na 2011 r. w dokumencie Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010-2011 jest mowa o ponownej 7-proc. waloryzacji płac od września 2011 r. (czyli ponownie 2,3 proc. średniorocznie przy planowanej inflacji również 2,3 proc.) _.

Dlatego - według oświatowej _ S _ - _ do dziś rząd PO-PSL zrealizował 16,7-proc. waloryzację płac nauczycieli przy inflacji 7,7 proc. w latach 2008-2009 r., czyli realny wzrost o 9 proc. A w ciągu czterech lat 2008-2011 realny wzrost płac wyniesie 8,8 proc. (21,3 proc. waloryzacja minus 12,5 proc. inflacja) _. Proksa zwrócił się w oświadczeniu do Komorowskiego _ o niewprowadzanie opinii publicznej w błąd _.

Rzeczniczka sztabu KomorowskiegoMałgorzata Kidawa-Błońska powiedziała PAP, że informacje, które podawał kandydat PO na prezydenta, pochodziły z Ministerstwa Edukacji Narodowej. _ - Te dane są według mojej wiedzy dobre. To mój cały komentarz do tej sprawy _ - podkreśliła.

Także rzecznik prasowy MEN Grzegorz Żurawski powiedział PAP, że dane podane przez Bronisława Komorowskiego są prawdziwe. Dodał, że procent składany od podwyżek średniego wynagrodzenia nauczycieli - 10 proc. w 2008 r., dwa razy po 5 proc. w 2009 r. i 7 proc. w 2010 r. - wynosi właśnie 30 proc. _ - Zapraszamy Solidarność do merytorycznych rozmów i apelujemy o zaprzestanie demagogii _ - podkreślił Żurawski.

*Przeczytaj portrety kandydatów, którzy w drugiej turze wyborów powalczą o prezydenturę*

Ugodowiec, czy raczej polityk nijaki? Wojownik, czy posłannik polityki miłości?
Komorowski: zdolny do porozumienia się z każdym, ponad politycznymi podziałami. Niedoszły aktor, poeta, którego prawdziwą pasją do niedawna było myślistwo. Ale dla wyborców zawiesił dubeltówkę na kołku. Kaczyński: również niedoszły aktor, choć zaczynał karierę razem z Markiem Kondratem. Miłośnik kotów. Typ wodza, który chce ocieplić swój wizerunek. Zawsze w towarzystwie brata. Lech był frontmanem, Jarosław - strategiem.
Tagi: wybory prezydenckie 2010, nauczyciele, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz