Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
NSA: GIODO powinien sprawdzić, czy wierny wystąpił z Kościoła

NSA: GIODO powinien sprawdzić, czy wierny wystąpił z Kościoła

Fot. Michal WARGIN/East News
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie może z góry umarzać postępowań ws. osób, które domagają się wpisu w księdze parafialnej o tym, że wystąpiły z Kościoła - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w pięciu połączonych sprawach.

NSA stwierdził, że GIODO powinien najpierw ocenić, czy takie osoby skutecznie wystąpiły z Kościoła. Nie wziął tego pod uwagę sąd I instancji - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - i dlatego będzie musiał jeszcze rozpatrzyć te sprawy.

Jedna z nich dotyczyła mężczyzny, który wystąpił z Kościoła katolickiego i chciał, aby proboszcz jego parafii umieścił informację o tym w księdze chrztu. Proboszcz się na to nie zgodził i dlatego mężczyzna wniósł skargę do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Chciał, aby GIODO nakazał proboszczowi sprostowanie danych zamieszczonych w księdze chrztu.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych umorzył jednak to postępowanie, bo uznał, że nie ma kompetencji, by ingerować w zbiory danych prowadzone przez Kościół. Argumentował, że nie pozwala mu na to ustawa o ochronie danych osobowych - i jak podkreślał - nieistotne jest to, że mężczyzna nie uważa się już za członka Kościoła.

Mężczyzna zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Twierdził, że decyzja GIODO o umorzeniu postępowania narusza jego konstytucyjne prawo do wolności wyznania. WSA uznał decyzję GIODO za prawidłową. Innego zdania był w piątek Naczelny Sąd Administracyjny.

Czytaj więcej w Money.pl
Dane u prawników nie zawsze bezpieczne
GIODO otrzymuje sygnały o nieprawidłowościach w przetwarzaniu i przechowaniu informacji dotyczących klientów.
To pomoże w walce z hejterami. Ujawnią dane
Decyzje GIODO nakazujące danemu portalowi ujawnić dane "hejtera" mogą być zaskarżone do sądu administracyjnego.
Żona nie może kupić mieszkania od męża
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczy kobiety, która odziedziczone mieszkanie chciała sprzedać nie płacąc podatku.
wyrok, nsa, giodo, kościół, dane, niewierni
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
chichot dona
5.60.1.* 2013-10-18 17:42
Kolejny idiotyzm. mniejsza z tym, że zapalczywość i idiotyzm osób prywatnych. Ale aby instytucje publiczne dały wciągać się w takie absurdy?
Całkowicie rozumiem prawo każdego człowieka do samostanowienia o sobie, w takich ramach i na takich warunkach w jakich to nie godzi w prawa innego człowieka.
Człowiek który wystąpił z KK ma prawo żądać tego aby to zostało udokumentowane.
Ale dlaczego akurat w księdze chrztu?
Powinien być stworzony zupełnie oddzielny , odrębny rejestr ujednolicony dla wszystkich organizacji/religii/kościołów i tam powinien być ciągle aktualizowany stan członków w tym przypadku KK. To w tym rejestrze ( jak ktoś woli , w tej księdze) powinny znajdować się wszelkie przyjęcia, jak i też wystąpienia z organizacji/religii/kościołów w tym przypadku z KK . Obowiązek prowadzenia takiego rejestru (księgi) powinien zostać wprowadzony odgórnie np. drogą ustawy.
To rozwiązało by sprawę.
Chrzest z tego co się orientuję nie traci swojej ważności, nawet jak ktoś się wypisze, jest po prostu stwierdzeniem tego , że ktoś wolą rodziców czy swoją - zależnie od religii, kościoła, wyznania - został ochrzczony, ba wielu ludzi chrzci się wielokrotnie np. najpierw w KK, potem u Adwentystów, potem np u Koptów, w każdej z tych religii chrzest raz udzielony jest ważny do śmierci. a że nie wszystkie religie uznają nawzajem swoje chrzty to już zupełnie inna sprawa i zostawił bym to ich wewnętrznym sprawom.
Dlatego cała ta sprawa z wypisem z ksiąg czy w księgach chrztu jest zwyczajnym zacietrzewieniem, przynajmniej dla mnie.
Jak już wcześniej nadmieniłem jest proste rozwiązanie, obejmujące wszystkie religie , wyznania a nawet organizacje, czyli obowiązek prowadzenia odrębnych rejestrów członków.
Tyle i aż tyle, ale to za bardzo skomplikowane ... prawda?