Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Protesty w Rosji. Putin gani opozycję

Protesty w Rosji. Putin gani opozycję

Fot. VladimirCetinski/iStockphotot
Premier Rosji Władimir Putin zarzucił opozycji, że nie ma ani jasnych celów, ani liderów, ani programu. Odrzucił też apele opozycji o zrewidowanie wyników wyborów parlamentarnych z 4 grudnia, które - według CKW - wygrała rządząca Jedna Rosja.

Opozycjoniści mają wiele jednostkowych programów, ale nie mają wspólnego; nie mają też wyraźnej drogi do osiągnięcia swoich celów, które również nie są jasne. Nie ma też ludzi, którzy byliby zdolni do zrobienia czegoś konkretnego - oświadczył Putin.

Premier mówił o tym na spotkaniu z aktywistami Ogólnorosyjskiego Frontu Narodowego (ONF), skupiającego prokremlowskie organizacje kombatanckie, młodzieżowe, kobiece, związkowe i biznesowe. Putin dodał, że wybory do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu, dobiegły końca i ich rewizja nie może być przedmiotem dyskusji.

Był to pierwszy od soboty publiczny komentarz Putina na temat wielotysięcznej demonstracji, która w tym dniu odbyła się w Moskwie. Protest został zwołany przez opozycję pod hasłami powtórzenia wyborów do Dumy z racji masowych, zdaniem opozycji, fałszerstw wyborczych.

Szef rządu oznajmił także, że wybory prezydenckie zaplanowane na 4 marca powinny być przejrzyste. Zarzucił pewnym siłom, że starają się podważyć prawomocność nadchodzącej elekcji.

Oświadczył, że jako kandydat w tych wyborach nie potrzebuje oszustw podczas głosowania. - Jestem zainteresowany tym, aby wybory były maksymalnie przejrzyste - powiedział Putin. Dodał, że popiera propozycję, aby wszystkie lokale wyborcze wyposażyć w przezroczyste urny do głosowania.

Zarzuty wobec władz o fałszerstwa w wyborach 4 grudnia stały się katalizatorem masowych protestów powyborczych, bezprecedensowych w Rosji w ostatnich latach. Ich uczestnicy żądają powtórki wyborów i dymisji szefa CKW Władimira Czurowa. Sobotnia demonstracja, która zgromadziła od 70-100 tys. ludzi, była kontynuacją manifestacji, która odbyła się w Moskwie 10 grudnia.

Czytaj więcej o sytuacji w Rosji w Money.pl
Znany bloger rzuca wyzwanie Putinowi
Kreml zapowiada uproszczenie procedur rejestracji partii politycznych. Eksperci oczekują pojawienia się kilkudziesięciu nowych ugrupowań.
Rządził ZSRR a teraz mówi dość Putinowi
Były prezydent Związku Radzieckiego wezwał władze Rosji do spełnienia postulatów opozycji zgłoszonych podczas 40-tysięcznej demonstracji w Moskwie.
Człowiek Putina ostrzega: Rosji grozi rewolucja
W demonstracji, zwołanej przez opozycję mogło uczestniczyć nawet 120 tys. osób.
wybory, rosja, opozycja, władymir putin
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
bolesław1
178.235.51.* 2011-12-27 16:13
Ludzie w rosji zamiast wychodzić na ulicę , niech lepiej pójdą w marcu na wybory i zagłosują na swojego kandydata. Ta tzw. opozycja to agenci opłacani przez spółkę usa -izrael , próbują znów wywołać tzw. kolorową rewolucję , ale znów bez efektu. Same hasła demonstrantów są dziwne , niby chcą powtórzenia wyborów , a na transparentach widać antyputinowskie napisy , jest to szyte grubymi nićmi . Naród rosyjski nie chce demokracji zachodniej , bo partie tego typu dostały po ok. 2%, a komuniści 20 . nacjonaliści 10% . To mówi samo za siebie . Natomiast zastanawiający jest udział polski w tych wydarzeniach , pewnie pokątnie ładują kasę tzw. opozycji ,tak samo jak to ma miejsce na białorusi.