Notowania

sąd
12.12.2014 17:44

Sądy często uwzględniają zażalenia sprawców przemocy na areszt

Eksperci radzą ofiarom przemocy domowej, by wymieniały zamki w drzwiach, bo póki co w polskim prawie nie ma za to odpowiedzialności karnej, a policja nie może sforsować drzwi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Stanisław Kowalczyk / East News)

Gdy sprawca przemocy w rodzinie wystąpi o zadośćuczynienie za bezzasadne zatrzymanie, płaci je z własnych funduszy policja; a sądy często takie zażalenia uwzględniają. To jedna z przyczyn słabości systemu pomocy ofiarom - uważa prokurator Jarosław Polanowski.

Jarosław Polanowski z warszawskiej prokuratury okręgowej był jednym z panelistów piątkowej konferencji poświęconej przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Choć jego zdaniem z rozpoznawaniem spraw dot. przemocy jest coraz lepiej, wskazał na braki systemowe w tym zakresie. Według niego sądy w ok. 70 proc. uwzględniają zażalenia sprawców na areszt. _ A to oznacza, że sprawca ma prawo wystąpić o zadośćuczynienie za zatrzymanie. Za 24 godziny w areszcie są to kwoty od 1,5 do 3 tys. zł. Musi zapłacić to policja z własnych funduszy, czyli policjant, który zatrzymał sprawcę, może się pożegnać z premią _ - wyjaśnił Polanowski.

Według niego trzeba szkolić sędziów, by wiedzieli, że zatrzymanie sprawcy przemocy należy oceniać w innych kategoriach niż zatrzymanie włamywacza czy złodzieja. Za konieczne uznał wpisanie do kodeksu postępowania karnego i ustawy o policji, że przemoc w rodzinie jest przesłanką do natychmiastowego zatrzymania.

Jak mówił, system pomocy ofiarom opiera się na założeniu, że najważniejsze jest oddzielenie sprawcy od ofiary na prawach ofiary. _ Przepisy o tym mówią, są nakazy wykwaterowania, zakazy zbliżania, eksmisje. Ale tak naprawdę sprawcę trudno jest tymczasowo zatrzymać. Przy zatrzymaniu istnieją konkretne reguły: żeby kogoś tymczasowo aresztować czy zatrzymać, musi być spełniony choć jeden wymóg: brak ustalonych personaliów, stałego adresu w Polsce, zagrożenie surową karą. Nie funkcjonuje samodzielna przesłanka do zatrzymywania sprawcy przemocy _ - zaznaczył.

Dodał, że jeśli przy zatrzymaniu okazuje się, że sprawca ma jakieś obrażenia, to policjant dyżurny nie zostawi go w izbie zatrzymań, tylko będzie musiał wezwać pogotowie. Za to także płaci policja.

Polanowski mówił, że radzi ofiarom przemocy domowej, by wymieniały zamki w drzwiach, bo póki co w polskim prawie nie ma za to odpowiedzialności karnej, a policja nie może sforsować drzwi.

O nowej, coraz częściej stosowanej formie przemocy wobec dzieci, jaką jest izolacja dziecka od jednego z rodziców, gdy dochodzi do ich rozstania i konfliktu, mówiła sędzia rodzinny Agnieszka Wiśniewska-Kaluta. Jak mówiła, im lepiej sytuowana jest rodzina, bardziej wykształcona i finansowo lepiej sobie radzi, tym więcej jest takich spraw. _ Dziecko bardzo przeżywa taką izolację, boi się opowiedzieć po jednej ze stron, najczęściej coś ukrywa albo jest tak manipulowane, że odmawia kontaktu z drugim rodzicem _ - powiedziała.

Wyjaśniła, że jeśli jest prawomocne postanowienie sądu o kontaktach z jednym z rodziców, a drugie te kontakty utrudnia, sąd może nałożyć na niego nawet karę finansową i postraszyć ewentualnym wglądem we władzę rodzicielską. Jeśli jest to nagminne i zdaniem sądu może być krzywdzące dla dziecka można wszcząć postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej.

Piotr Hartman z Fundacji Rozwoju Pediatrii przekonywał, że przemoc należy traktować jak chorobę, tak samo niebezpieczną jak nowotwór. _ Jeśli nikt tego nie zauważy, nie podejmie odpowiednich działań, to może doprowadzić nawet do śmierci dziecka _ - przekonywał. Według niego lekarze za mało reagują w przypadku podejrzenia przemocy domowej, bo albo nie wiedzą, co zrobić albo nie wierzą, że ich interwencja przyniesie pozytywny skutek. Hartman uważa, że może zmienić to projekt opracowywany przez _ Niebieską Linię _ wskazujący algorytm postępowania w przypadkach przemocy w rodzinie.

Projekt jest realizowany przez 60 osób w całym kraju, od lutego ma mieć charakter ogólnopolski. Narzędzie obejmie dwa rodzaje sytuacji - przemoc wobec osoby dorosłej oraz wobec dzieci; składa się z kwestionariusza do diagnozowania eskalacji przemocy oraz algorytmu postępowania interwencyjnego (adekwatnego do poziomu zdiagnozowanego ryzyka). Pozwoli to zwiększyć liczbę skutecznych interwencji w przypadkach przemocy w rodzinie.

Czytaj więcej w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/254/m322302.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/dziennikarz-oskarzony-o-szpiegostwo-zwolniony,23,0,1674519.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Dziennikarz zwolniony z aresztu KGB Maksymalna kara, która teraz grozi Alesinowi, to dwa lata więzienia. Za zdradę państwa grozi od 7-15 lat.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/22/m328214.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/kolejny-dzien-procesu-dziennikarzy,8,0,1671432.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Dziennikarze zatrzymani w PKW. Dzisiaj proces Warszawski sąd rejonowy zbierze się dziś w sprawie zatrzymanych dziennikarzy . Chodzi o fotoreportera PAP Tomasza Gzela oraz reportera TV Republika Jana Pawlickiego, których policja aresztowała w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej w nocy z 20 na 21 listopada.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/253/m322301.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/handel-narkotykami-w-wojsku-siedem-osob,124,0,1666940.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Areszt dla żołnierzy. Handlowali narkotykami? _ - Walczymy z narkomanią w wojsku i to dowodzi skuteczności w działaniu. Żandarmeria tutaj jest bez tolerancji dla takich sytuacji - _zapewnił dziennikarzy szef MON.
Tagi: sąd, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz