Notowania

zwolnienia w fiacie
19.04.2013 11:48

W tym roku nie będzie już zwolnień w tyskim Fiacie

Wicepremier Piechociński ujawnił, co rząd chce zrobić dla firm motoryzacyjnych. Powiedział też, co z dalszymi zwolnieniami.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Paweł Supernak)

Poinformował o tym z sejmowej trybuny wicepremier Janusz Piechociński. Minister gospodarki nie wykluczył, że w przyszłym roku fabryka w Tychach będzie produkowała nowego FIATA 500. Na razie jednak za wcześnie, by o tym przesądzać, bo koncern z Turynu póki co nie zamierza uruchamiać nowych modeli poza granicami kraju.

Wiadomo natomiast, że fabryka w Tychach może zwiększyć produkcję w razie potrzeby. A koncern nie będzie zwalniał pracowników- powiedział Janusz Piechociński. _ -Zachowano jednocześnie na przyszłość, zainstalowaną zdolność produkcyjną urządzeń. Co zredukuje znacznie koszty stałe. Pozwoli to spółce przetrwać trudny okres, a jednocześnie nie utracić możliwości konkurencyjnego rozwoju w przyszłości. Według zapewnień kierownictwa firmy ten trudny i skomplikowany proces jest już praktycznie zakończony. Fiat jak zapewnia nie przewiduje też dalszych zwolnień. _

Janusz Piechociński przedstawiał szereg danych statystycznych. Wynika z nich, że w ubiegłym roku w fabryki w Tychach wyjechało mniej niż 300 tysięcy samochodów. W 2009 roku było ich ponad 600 tysięcy. Wicepremier poinformował, że rząd będzie działał na rzecz utrzymania bazy produkcyjnej w przemyśle motoryzacyjnym, rozszerzenie rynku zbytu i zmniejszenie wieku samochodów używanych przez Polaków.

Temu ma służyć między innymi przedłużenie działania specjalnych stref ekonomicznych do 2026 roku, a także zmiany w kodeksie pracy. Chodzi między innymi o wydłużenie okresów rozliczeniowych i ruchomy czas pracy. Ponadto rząd chce wprowadzić podatek ekologiczny zamiast akcyzowego. W połowie marca FIAT zwolnił ostatnią transzę z 1500 pracowników fabryki w Tychach.

Związkowcy i opozycja krytykują rządBogdan Szozda szef sekcji _ metalowców _ Solidarności przekonuje, że rząd powinien zaproponować wsparcie w zakupie nowych aut. Związkowiec dodaje, że nie muszą to być tylko dopłaty do sprzedawanych samochodów.

_ - Obecnie jest tak, że 40 mln Polaków kupuje rocznie 30 tys. aut. Mała Belgia czy mała Holandia kupuje dwa razy więcej samochodów niż Polacy. Zarabiamy za mało, a zyski, które są osiągane w wyniku sprzedaży aut w Polsce są wyprowadzane do spółek matek właścicieli koncernów międzynarodowych. Tak być dalej nie może _ - podkreślił szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk na konferencji prasowej w Sejmie.

Polityk SP pytał, dlaczego rząd do tej pory nie przedstawił zmian w systemie podatkowym i finansowym, które spowodowałyby, że Polacy zaczęliby kupować nowe i bezpieczne samochody, a nie sprowadzali tysiącami z zagranicy używane auta, powodujące zagrożenie dla zdrowia i życia polskich kierowców.

Jak podkreślił, rząd nie odnosi się także do tragicznej sytuacji polskich pracowników w fabrykach samochodowych, gdzie - tak jak w tyskiej fabryce Fiat Auto Poland - często łamane są prawa pracownicze, a niemal wszyscy pracownicy zatrudnieni są na umowach śmieciowych.

_ - Taka polityka rządu jest polityką błędną i szkodliwą _ - ocenił Mularczyk.

Według niego gdyby rząd odpowiednio wcześniej zareagował na problemy pracowników fabryki w Tychach, to wielu pracowników nie utraciłoby pracy. _ Rząd dopuścił się zaniedbań i zaniechań, których konsekwencje ponoszą zwykli ludzie _ - zaznaczył.

Temat sytuacji w spółce Fiat Auto Poland oraz w polskim przemyśle motoryzacyjnym znalazł się w piątkowym porządku obrad Sejmu. Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński powiedział, że rok 2012 był kolejnym trudnym okresem dla polskiego sektora motoryzacyjnego i w tym roku raczej nie należy spodziewać się poprawy sytuacji w tej branży.

Zmniejszenie zamówień i produkcji było powodem redukcji zatrudnienia w tyskim zakładzie, z którego w pierwszym kwartale tego roku, w ramach zwolnień grupowych, odeszło 1450 osób.

Zwalniane osoby otrzymały odprawy w wysokości od 9 do 18 miesięcznych pensji, w zależności od stażu pracy. Po zakończeniu restrukturyzacji w tyskiej fabryce ma pracować ok. 3, 5 tys. osób. Mularczyk zapowiedział, że jego ugrupowanie jeszcze w piątek złoży wniosek o odrzucenie przez Sejm informacji wicepremiera.

Jak tłumaczył, zarówno Piechociński jak i cały rząd nie przedstawili żadnej konkretnej i realnej wizji rozwoju przemysłu motoryzacyjnego i rozwiązania kryzysu sprzedaży nowych samochodów w Polsce.

Czytaj więcej w Money.pl
Zwalniają 1450 pracowników. Dzisiaj... Tyska fabryka Fiata kończy proces zwolnień grupowych, w ramach których zakład zmniejsza zatrudnienie w sumie o 1450 osób.
Fiat w 2012 roku zarobił ponad 100 mln złotych Spółka Fiat Auto Poland (FAP), do której należy fabryka samochodów w Tychach, wypracowała w ubiegłym roku ponad 106,7 miliona złotych zysku - podali przedstawiciele firmy.
Minister nie ma złudzeń co do losów fabryki Na Żeraniu przez 60 lat wyprodukowano ponad 4 miliony pojazdów. Pierwsza Warszawa zjechała z taśmy produkcyjnej 6 listopada 1951 roku. Ostatnim autem był czerwony Chevrolet aveo.
Tagi: zwolnienia w fiacie, fiat, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz