Notowania

raport wsi
02.02.2015 12:10

Wyrok w sprawie WSI. Czy śledztwo zostanie wznowione?

Pokrzywdzeni chcą, by sąd uchylił umorzenie tego śledztwa w 2013 r. i zwrócił sprawę Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosi w poniedziałek postanowienie co do losu zażaleń na umorzenie śledztwa ws. nieprawidłowości przy tworzeniu przez szefa komisji weryfikacyjnej WSI Antoniego Macierewicza raportu z weryfikacji WSI.

Pokrzywdzeni chcą by sąd uchylił umorzenie tego śledztwa w 2013 r. i zwrócił sprawę Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie. Ona sama wnosiła o utrzymanie umorzenia.

W lutym 2007 r. prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez Macierewicza raport z weryfikacji WSI, które rządzące wówczas PiS zlikwidowało, zarzucając im wiele nieprawidłowości opisanych w raporcie. Na podstawie raportu wszczynano śledztwa ws. przestępstw WSI; większość umorzono. Osoby wymienione w raporcie jako agenci wytoczyły MON ponad 20 procesów. MON przeprosiło większość z nich; koszty z tego tytułu przekroczyły 1,2 mln zł.

Początkowo Prokuratura Apelacyjna w Warszawie chciała zarzucić Macierewiczowi niedopełnienie obowiązków jako funkcjonariuszowi publicznemu przy tworzeniu raportu, poświadczenie w nim nieprawdy oraz pomoc w ujawnieniu w nim tajemnic państwowych. Prokurator generalny Andrzej Seremet dwa razy zwracał jednak prokuraturze wniosek o uchylenie immunitetu posła PiS.

To trwające od 2007 r. śledztwo umorzono w grudniu 2013 r. (zrobił to inny prokurator niż ci, którzy występowali o uchylenie immunitetu). Podstawą umorzenia był brak znamion przestępstw. Uznano, że Macierewicz jako szef komisji nie był funkcjonariuszem publicznym, który może odpowiadać za niedopełnienie obowiązków bądź ich przekroczenie. Według prokuratury był on jedynie _ osobą pełniącą funkcję publiczną _, a komisja (w której nie był zatrudniony) nie była instytucją państwową, której szef podlega odpowiedzialności, lecz _ innym organem państwowym _ powołanym do konkretnej sprawy. Uznano też, że raport nie jest dokumentem, do którego odnosi się przestępstwo poświadczenia nieprawdy, bo nie może ono dotyczyć dokumentu _ analityczno-ocennego _.

Autorzy 23 zażaleń (m.in. b. szef WSI gen. Marek Dukaczewski, b. agent wywiadu Aleksander Makowski, biznesmen Zygmunt Solorz-Żak oraz Polsat, ITI i ABW) wnieśli do SO, by nakazał wznowienie śledztwa. Podczas posiedzenia SO w czerwcu ub.r. prokuratura wniosła o utrzymanie umorzenia. Wnosząc o uchylenie umorzenia, adwokaci pokrzywdzonych argumentowali, że Macierewicz był funkcjonariuszem publicznym, bo wystarczy do tego pełnienie _ stanowiska kierowniczego _, niezależnie od braku stosunku pracy.

Przed rozstrzygnięciem zażaleń, SO z urzędu zapytał w ub.r. Sąd Najwyższy o wykładnię prawa: czy szef komisji był funkcjonariuszem publicznym. SN odmówił odpowiedzi, uznając iż to, czy szef komisji był funkcjonariuszem publicznym, nie jest decydujące dla rozstrzygnięcia zażaleń.

SN przypomniał, że przestępstwo niedopełnienia obowiązków przedawniło się po 5 latach od czynu; nie przedawniły się zaś: poświadczenie nieprawdy oraz pomoc w ujawnieniu tajemnic (nastąpi to w 2017 r.). _ - Losy zażaleń zależą od tego, jak SO oceni, że prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstw co do czynów, które się nie przedawniły _ - mówił sędzia SN Henryk Gradzik. Dodał, że badanie aspektów prawnych sprawy nie wymagało 7-letniego śledztwa.

Adwokaci pokrzywdzonych mówili w poniedziałek, że od początku kwestionują brak znamion przestępstw przy poświadczeniu nieprawdy i pomocy w ujawnieniu tajemnic. Podkreślali, że w raporcie było wiele informacji nieprawdziwych (co stwierdziły sądy, nakazując MON przeprosiny osób z raportu) oraz ujawniających tajemnice (np. dane osób współpracujących z cywilnymi służbami RP lub tajną operację WSI w Afganistanie).

_ - Jak wytłumaczyć opinii publicznej, że w sprawach z powództwa cywilnego Macierewicz jest traktowany jako funkcjonariusz państwa i dlatego nie ponosi odpowiedzialności, gdyż odpowiada państwo, a w sprawie karnej nie jest traktowany jako funkcjonariusz, dzięki czemu też nie odpowiada _ - mówiła w SO mec. Joanna Sochacka, pełnomocnik gen. Dukaczewskiego. On sam powiedział PAP, że Macierewicz wciąż nie przeprosił go za obwinianie go w 2006 r. o nieprawidłowości w WSI - co prawomocnie nakazał mu w 2012 r. sąd.

Inny adwokat dodał, że gdy ta sama prokuratura umarzała w 2012 r. śledztwo wobec członków komisji weryfikacyjnej, uznała, że nie można im zarzucić niedopełnienia obowiązków przez nieweryfikowanie danych zdobytych przy weryfikacji WSI - bo nie mieli oni statusu funkcjonariuszy publicznych, a status ten miał tylko szef komisji (stołeczny sąd w 2013 r. utrzymał tamto umorzenie).

_ - Zawsze myślałem, że prokuratura jest od ścigania przestępców, a nie ich obrony _ - podkreślał w SO b. oficer WSI Krzysztof Polkowski. _ - Raport WSI ujawnił al-Kaidzie tajną operację w Afganistanie; nie ma znaczenia czy uczynił to funkcjonariusz _ - dodawał Makowski. Inny b. oficer WSI Jerzy Kozielewski pytał, czym był raport, skoro nie-funkcjonariusz państwa go przygotował. _ - Może to zrobiła sprzątaczka albo osoba niepełnosprawna? _ - ironizował.

Macierewicz wiele razy mówił, że ustalenia raportu oparto na dokumentach WSI i pracach komisji weryfikacyjnej. Wnioski o uchylenie immunitetu uznawał za działanie polityczne, które łączył z tym, że _ w sprawie smoleńskiej udowodniono matactwo _ (Macierewicz jest szefem parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej).

W 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucją pozbawienie osób z raportu prawa do wysłuchania przez komisję, prawa dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu w raporcie. Po tym prezydent Kaczyński zdecydował nie ujawniać przygotowanego przez Macierewicza aneksu do raportu, bo - jak mówił - _ zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami _. Podtrzymał to potem prezydent Bronisław Komorowski.

Czytaj więcej w Money.pl
Prezydent i premier pozwani Sąd postanowił dodatkowo wezwać do udziału w procesie również ministra obrony narodowej.
Wznowią śledztwo w sprawie Macierewicza? Początkowo Prokuratura Apelacyjna w Warszawie chciała zarzucić Macierewiczowi niedopełnienie obowiązków, jako funkcjonariuszowi publicznemu, przy tworzeniu raportu, poświadczenie w nim nieprawdy oraz pomoc w ujawnieniu w nim tajemnic państwowych.
Macierewicz komentuje doniesienia "Wprost" Wszczęto śledztwo w sprawie zaistniałego na przełomie lipca i sierpnia w nieustalonym miejscu ujawnienia informacji niejawnych o klauzuli "ściśle tajne".
Tagi: raport wsi, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz