Notowania

sąd
26.11.2014 19:06

Zabójstwo dziennikarza. Są wnioski o areszt dla podejrzanych

Prokuratura chce aresztowania podejrzanych na trzy miesiące. Motywuje to groźbą mataczenia, charakterem zarzutu i zagrożeniem wysoką karą oraz tym, że przebywanie podejrzanych na wolności mogłoby utrudnić postępowanie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EAST NEWS/Bartosz Krupa)

Do krakowskiego sądu wpłynęły dziś po południu wnioski o areszt wobec dwóch mężczyzn podejrzanych o pomocnictwo w porwaniu i zabójstwie poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary - poinformowała Grażyna Rokita z biura prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie.

Termin posiedzeń aresztowych wyznaczono na jutro na godz. 11. Prokuratura chce aresztowania podejrzanych na trzy miesiące. Motywuje to groźbą mataczenia, charakterem zarzutu i zagrożeniem wysoką karą oraz tym, że przebywanie podejrzanych na wolności mogłoby utrudnić postępowanie.

Zatrzymanym we wtorek Mirosławowi R. i Dariuszowi L. krakowska prokuratura apelacyjna, prowadząca śledztwo w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary, postawiła zarzuty pomocnictwa w porwaniu i zabójstwie dziennikarza. Grozi za to kara jak za zabójstwo - czyli od 8 do 15 lat, 25 lat lub dożywocie.

_ Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyli obszerne wyjaśnienia, których treści nie możemy ujawnić z uwagi na dobro śledztwa _ - poinformował w środę rzecznik prokuratury prok. Piotr Kosmaty.

Ziętara był dziennikarzem śledczym _ Gazety Poznańskiej _ (wcześniej _ Wprost _ i _ Gazety Wyborczej _). Pisał o aferach gospodarczych. Zaginął 1 września 1992 r. w drodze do pracy.

Kosmaty, prowadzący śledztwo w tej sprawie, podczas środowego briefingu odmówił podania szczegółów sprawy, powołując się na dobro śledztwa. Podkreślił, że obszerne wyjaśnienia podejrzanych będą drobiazgowo weryfikowane.

Poinformował jedynie, że 56-letni Mirosław R. pochodzi z Poznania, a 46-letni Dariusz L. z Warszawy. Obaj zajmują się działalnością gospodarczą. Dopytywany, czy mężczyźni byli ochroniarzami lub milicjantami, odmówił odpowiedzi. Dodał jedynie, że w śledztwie badany jest m.in. wątek udziału w zabójstwie byłych funkcjonariuszy SB.

Jak podała w środę _ Gazeta Wyborcza _ - powołując się m.in. na informacje z prokuratury - obaj podejrzani byli ochroniarzami i działali z polecenia podejrzanego w tej sprawie Aleksandra G. Według Gazety, śledczy wiążą Mirosława R. nie tylko z porwaniem Ziętary, ale także z tajemniczym samobójstwem innego ochroniarza Romana K., który razem z Mirosławem R. miał porwać Ziętarę.

W śledztwie na początku listopada zatrzymany został były senator Aleksander G., który usłyszał zarzut podżegania do zabójstwa Jarosława Ziętary. Podczas przesłuchania nie przyznał się on do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Za podżeganie do zabójstwa grozi nawet kara dożywocia. 6 listopada krakowski sąd aresztował G. do 4 lutego 2015 r. Zażalenie na to postanowienie złożył on sam i jego obrońca; sąd rozpozna je w połowie grudnia.

Zdaniem prokuratury Aleksander G. podżegał do zabójstwa dziennikarza w czerwcu 1992 r. Mogło to mieć związek z zainteresowaniami w ramach tzw. dziennikarstwa śledczego Jarosława Ziętary różnego rodzaju działalnością gospodarczą, w tym tzw. szarą strefą.

Prowadząca początkowo śledztwo w tej sprawie poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany; śledztwo dwukrotnie umarzano, bo nie udało się odnaleźć ciała. W kwietniu 2011 r. redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i śledztwo w tej sprawie. Wcześniej apelowali o to członkowie Społecznego Komitetu _ Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary _. Spowodowało to analizę śledztwa w Prokuraturze Generalnej i przekazanie go do Krakowa.

W toku śledztwa krakowska prokuratura zmieniła kwalifikację prawną z uprowadzenia na zabójstwo. Zbierała także informacje na temat niezidentyfikowanych zwłok znalezionych od września 1992 do grudnia 1993 na terenie kilku województw. Sprawdzono ok. 20 przypadków; w jednym przeprowadzono badania DNA, ale badane zwłoki nie były zwłokami Ziętary.

We wrześniu tego roku prokuratura ustaliła rysopis mężczyzny zza wschodniej granicy Polski, który może mieć związek z zabójstwem Ziętary. Jak informowano wtedy, na początku lat 90. XX w. mężczyzna ten był widywany w Poznaniu w towarzystwie polskiego biznesmena. Po zatrzymaniu Aleksandra G. prokuratura potwierdziła, że osoba widniejąca na portrecie pamięciowym była widziana w towarzystwie Aleksandra G.

Czytaj więcej w Money.pl
Zabójstwo Papały. Areszt utrzymany Sąd Apelacyjny w Łodzi nie uwzględnił zażalenia Igora M. oraz Mariusza M. na areszt i utrzymał decyzję o jego zastosowaniu.
Żakowski wygrał proces. Będą przeprosiny? W pozwie dziennikarz domagał się on przeprosin w mediach i 100 tys. zadośćuczynienia. Prezes Frondy mówi o możliwej apelacji.
Były senator opuści areszt? Jest zażalenie Były senator Aleksander G. został zatrzymany 4 listopada br. Przedstawiono mu zarzut podżegania do zabójstwa Jarosława Ziętary.
Tagi: sąd, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz