Zamachy w Afganistanie. Cztery incydenty w jeden dzień

Zamachy w Afganistanie. Cztery incydenty w jeden dzień

Fot. PAP/EPA
W zasadzce talibskich rebeliantów na konwój afgańskich sił bezpieczeństwa zginęło dziś 22 żołnierzy i policjantów - poinformowały władze. Do ataku doszło w prowincji Sar-e Pol na górzystej północy Afganistanu. Z kolei w Kabulu zamachowiec samobójca staranował swoim samochodem konwój międzynarodowych sił NATO.

Napastnicy ranili ośmiu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i uprowadzili siedmiu kolejnych. Ponadto całkowicie zniszczonych zostało 12 pojazdów armii i policji - przekazał gubernator prowincji Sar-e Pol, Abdul Dżabar Hakbin.

To nie jedyne incydenty, do jakich doszło w poniedziałek w Afganistanie. W Kabulu zamachowiec samobójca staranował swoim samochodem konwój międzynarodowych sił NATO w Afganistanie.

Jedna osoba cywilna zginęła, a trzy odniosły obrażenia - podały lokalne władze. Według dowództwa sił NATO nie ma doniesień o ofiarach wśród żołnierzy koalicji. Do ataku przyznali się talibowie.

Także w Kabulu na targu eksplodowała bomba, raniąc 22 osoby, z czego pięć jest obecnie w stanie krytycznym. Wśród rannych jest pięcioro dzieci - podały władze okręgu.

Z kolei w prowincji Nangarhar na północnym wschodzie kraju zamachowiec samobójca dokonał ataku na patrol afgańskiej armii przed kliniką. Według MSZ zginęło dwóch cywilów, a siedem osób, w tym oficer armii, zostało rannych.

Talibowie zwiększyli liczbę dokonywanych ataków na afgańską armię i policję, aby podkopać autorytet wspieranego przez Zachód rządu i osłabić siły afgańskie w czasie, gdy większość zagranicznych oddziałów przygotowuje się do wycofania się z kraju z końcem roku.

Władze afgańskie podpisały z USA dwustronne porozumienie w sprawie bezpieczeństwa oraz osobne porozumienie z NATO. Dzięki nim w kraju po 2014 r. pozostanie ponad 10 tys. zagranicznych żołnierzy, którzy będą szkolić siły afgańskie i im doradzać.

Konflikt między władzami w Kabulu a talibami trwa od ponad dekady, od obalenia talibskich rządów w kraju. Taliban rządził Afganistanem w latach 1996-2001.

Czytaj więcej w Money.pl
Kolejny krwawy zamach w Afganistanie
To już czwarty poważny atak od zaprzysiężenia nowego prezydenta, do którego doszło raptem trzy dni temu.
Zamachy w stolicy. Nie żyje sześć osób
Do ataku doszło dzień po podpisaniu przez afgańskie władze ze Stanami Zjednoczonymi dwustronnego paktu o bezpieczeństwie.
Zamachowiec zabił kuzyna prezydenta
Według rzecznika policji w Kandaharze Zii Duraniego sprawcą zamachu był chłopiec, który ukrył materiały wybuchowe w swoim turbanie.
PAP
Czytaj także
Polecane galerie