Notowania

afera w zus
14.02.2014 14:30

ZUS żąda wyjaśnień odnośnie przetargu za 600 mln złotych

To reakcja przewodniczącego rady nadzorczej Marka Buciora na zalecenia kancelarii premiera z jesieni 2013 roku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(kprm.gov.pl)

Przetarg na system informatyczny wygrało Asseco. Kancelaria premiera już na jesieni 2013 zleciła kontrolę w ZUS, która teraz może objąć również tę sprawę.

Aktualizacja 15:37

_ - Zwróciłem się do Rady Zakładu o przygotowanie pisemnej informacji dotyczącej ostatnich doniesień medialnych, w których pojawiły się sugestie dotyczące nieprawidłowości w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS _ - powiedział przewodniczący rady nadzorczej ZUS Marek Bucior (na zdj.). - _ Ten temat będzie również omawiany na najbliższym plenarnym posiedzeniu Rady, wyznaczonym na 26 lutego _.

Według wczorajszych _ Faktów _ TVN przy ubiegłorocznym przetargu w ZUS mogło dojść do złamania prawa. Dziennikarze stacji ustalili, że dwie osoby z Asseco, dwie z ZUS oraz osoba pracująca w Urzędzie Zamówień Publicznych, który nadzoruje takie przetargi, zasiadały w radzie nadzorczej jednej z fundacji. _ Fakty _ podały także, że wymagania przetargowe ZUS były tak precyzyjne, że dotyczyły nawet doświadczenia i wykształcenia 87 specjalistów. W rezultacie do przetargu przystąpiła tylko jedna firma - Asseco Poland - i wygrała.

Jak powiedziała rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, kancelaria premiera już na jesieni 2013 r. zleciła kontrolę w ZUS, która miała dotyczyć funkcjonowania Zakładu, szczególnie spraw związanych z systemem informatycznym. Dodała, że kontrola ta może też objąć przetarg na dostawę systemu informatycznego.

_ - Od dawna pojawiały się liczne doniesienia, m.in. medialne, dotyczące sytuacji w ZUS. Ta kontrola nadal trwa, a jej wyniki zapewne poznamy wiosną _ - powiedziała. Podkreśliła, że ZUS musi odpowiedzieć na te wszystkie pytania i wątpliwości.

Czy doniesieniami medialnymi dotyczącymi przetargu w ZUS zajmie się Centralne Biuro Antykorupcyjne? Rzecznik Biura Jacek Dobrzyński ucina: S_ łużby specjalne, w tym CBA, nie informują, jakie sprawy, osoby, firmy i instytucje pozostają lub też nie pozostają w zainteresowaniu CBA. Biuro informuje już o efektach działań i zrealizowanych sprawach _.

Urząd Zamówień Publicznych nie widział podstaw do kontroli?

W piątek pełniąca obowiązki prezesa Urzędu Zamówień Publicznych Izabela Jakubowska przyznała w TVN24, że była zaskoczona medialnymi informacjami - zwłaszcza tą, że jeden z pracowników Urzędu zaangażowany jest w fundacji. Powiedziała, że chodzi o naczelnika wydziału orzecznictwa Izabelę Rzepkowską. _ - Jej kompetencje w żaden sposób nie wpływają na podejmowanie decyzji, jeśli chodzi o postępowania przetargowe. Ten wydział analizuje orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej pod kątem zaskarżenia orzeczeń do Sądu Okręgowego _ - wyjaśniła.

Wskazała też, że Urząd nie prowadził kontroli w przypadku przetargu ZUS. _ - Kontrole postępowań ZUS-u, jeśli chodzi o utrzymanie systemu KSI, były prowadzone przez Urząd w latach poprzednich, czyli w 2010 i 2012 r., gdyż wtedy ZUS to postępowanie udzielał w wolnej ręce, co zakwestionowaliśmy _ - mówiła.

Dodała, że po tamtych kontrolach ZUS ogłosił przetarg w trybie otwartym, do którego zgłosiła się jedna firma. _ - Nie mieliśmy wcześniej żadnych sygnałów, że mogło tam dojść do nieprawidłowości, które by powodowały, że UZP miałby podstawę do wszczęcia kontroli _ - podkreśliła.

Szefowa Urzędu tłumaczyła, że gdyby w toku kontroli zostały stwierdzone nieprawidłowości przetargowe, to prezes UZP zawiadomiłby Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. _ - Jeśli nie jest to podmiot sektora finansów publicznych, to prezes może nałożyć karę finansową albo wystąpić do sądu o unieważnienie umowy _ - poinformowała.

_ Przetarg był całkowicie jawny i otwarty _

Rzecznik ZUS Jacek Dziekan w oświadczeniu wskazał, że przetarg, który wygrało Asseco był jawny, a materiały przekazywano organom kontrolującym. Zapowiedział, że na swojej stronie internetowej ZUS opublikuje jeszcze dziś dokumentację przetargową.

_ W materiale (TVN - PAP) podano nieprawdziwe wiadomości, że _ po jednej i drugiej stronie (wykonawcy Asseco i zamawiającego ZUS) zasiadały osoby zasiadające również w radzie nadzorczej jednej fundacji (Fundacji Fundowiczów) _ _ - napisał Dziekan w oświadczeniu.

_ W rzeczywistości pracownicy ZUS, tj. pani Dorota Mielnik oraz pan Kamil Wąsowicz, złożyli w formie pisemnej rezygnacje z zasiadania w Radzie Nadzorczej Fundacji Fundowiczów w dniu 20 września 2010 roku. W dniu 21 września 2010 roku - tj. na prawie trzy lata przed rozpisaniem przez ZUS przetargu na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego - oświadczenia o rezygnacji zostały przyjęte przez przedstawiciela Zarządu Fundacji _ - dodał.

Podkreślił też, że _ procedury związane z przetargiem na utrzymanie największego w Polsce systemu informatycznego KSI ZUS, obsługującego ponad 2 miliony firm, 20 milionów ubezpieczonych oraz wiele milionów świadczeniobiorców wymagały określenia wysokich wymagań wobec podmiotów uczestniczących w przetargu _. _ Przetarg był całkowicie jawny i otwarty, a materiały na temat jego przebiegu były przekazywane organom kontrolującym ZUS _ - oświadczył Dziekan.

Czytaj więcej w Money.pl
NIK rozpoczęła szczegółową kontrolę w ZUS - _ Będziemy badać, czy cała ta operacja nie wpłynie na sprawność wypłaty rent i emerytur _ - powiedział szef NIK.
Przetarg w ZUS. Doszło do złamania prawa? ZUS będzie musiał wyjaśnić, czy zachowano standardy przy przetargu na system informatyczny - powiedział członek rady nadzorczej Zakładu Jeremi Mordasewicz, odnosząc się do doniesień TVN.
ZUS: składki 2011. Sprawdź, ile trzeba zapłacić 10 lutego mija termin opłacenia sobie składek.
Tagi: afera w zus, zus, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz